Ena Kielska
Dodane przez joanna fligiel dnia 12/04/2012
Ena Kielska - ur. 3 lutego w Sosnowcu, filolog. Ukończyła studia na wydziale anglistyki o kierunku kultura i literatura brytyjska i amerykańska na Uniwersytecie Śląskim. Autorka tomików poezji "Witam państwa w mojej audycji gotyk i seks "(Ekspresja 2008), "Weź napisz o mnie wiersz" (e-bookowo 2011), filmu "Ballada o morderstwie" (2009) oraz książki „Pamiętnik Wendy” (e-bookowo 2012). Laureatka konkursów poetyckich. Publikowała w prasie papierowej, internetowej i radiu. www.enakielska.blogspot.com



TWÓRCZOŚĆ:




krótki film o dorastaniu, recenzja

dramat polega na bohaterze
skończonym
a nad nim przestrzeń

chłopcom nie wolno było
jak tylko chodzić po drzewach
szczególnie rzut arbuzów na osiedlu
wujek
pokój z lampą na biurku
po kolei całowali misia w dupę

aż fin de siecle
przychodzi na pierwszej okładce popcornu
z czułością traktuje muchy na szybie
i tańczy

okazuje się że można zatrzymać czas
ze wszystkich scen
najbardziej

motyw fortepianu
i cynamon
mała śmierć narzeczonej



gwóźdź i cynamon, kulisy produkcji


w sercu poety wzbiera gniew
nie potrafi zrozumieć że go nie kocha
przecież jest taka ładna

posłuchaj stary (na herbatce u pana lugosi)
choć nie wiem czy to dobry temat
jest motyw
znajdzie się i nóż
krew musi ponieść kolor miłości

z wiekiem
lordowie zawężają horyzonty
palcem po nosie
podchodzi kicz
miło mi
jestem gwóźdź

cynamon



porządek


szczególne poczucie powtarzalności
na przemian ze snu fragmenty
sceny wieżowce teczki
na przemiał

edward bo tak ma na imię
teletransportuje
oliver natychmiast sięga po nóż

tutaj nikt nie zginie
a kto zginie
ten śmierdzi

szczególnie w autobusie



sześć minut przed katastrofą

cieszę się trochę
bardziej niż inni
przyglądać podwórku
a potem to opisać

do autobusu w środku miasta
wsiada szesnastu pasażerów
matka z dzieckiem
uwikłane w alkoholizm męża
dwa berety
noszę adidasa piję cocacolę
czy to źle
ruda z torbą
parasol i jego pan magister

o godzinie na pokład uzbrojona komisja
specjalnych służb kontroli
obywateli

ruda posiada nielegalne informacje
pijany mąż sumienie
parasol ciekawość świata

strzelają do wszystkich
stop!
reszta jest podstawiona



łowca autentydów


przedstawimy się biegnąc
za nami psy
charlie i pijany harry

historia naszej znajomości sięga dekady
rozpięta w przestrzeni
przez słabość do czerwonej sukienki
umacnia się w obliczu alienacji

na rogu dwudziestej trzeciej podział on w lewo
wy za mną
oskarżony o zabójstwo do podziemi
rewolucje z kolegami

trzecie piętro drzwi
na hasło
siedzi w fotelu zziajany

wzrok napięty
od końca dzieli nas
dywizja uzbrojonych krasnali



jestem harry,


interesuję się podróżami, lubię chmury
czytam piję piszę do ciebie
deszcz zajmuje mi prawie całe lato
jak pięknie

słowem roznoszę wiatr
na miarę nici krawieckie
niczym narzeczona pukko
mam głowy wszystkich ludzi

tego wieczoru czerwona sukienka
macha do mnie ogonem
kocham cię, jestem twoim panem

kobieta: ja twoim natchnieniem
jeszcze dziś przejedzie mnie ciężarówka



planeta lalek


kurczę się i czuję
jak rozkurczyć nie muszę
li tylko podwórko pełne przygód
niebezpieczeństw

połączenie beethovena z mlekiem
wewnętrzny głos i coś jeszcze
w zastraszającym tempie

boruta wrzuca czarny guzik do przemszy
zamek zabija kamieniem
świadoma końca blond na baterię siedzę

na makiecie



u harry´ego


nie dawniej jak wczoraj była u mnie
pełna agresji i alkoholu
(uśmiech)

niskim głosem
zobaczysz będę grzeszyć pychą ja
zrzucam krawat
jest szybka

spływa z twarzy
mokra
głośno oddycha

nie dawniej jak wczoraj była we mnie
pełna agresji i alkoholu
wiesz podoba mi się to co tobie

bezpowrotnie



czekając na śmierć

zdarza się tak
że nie ma co z rękami zrobić
wkłada się je do kieszeni
lub zapala papierosa
drapie się w możliwych
do podrapania miejscach
lub zabija

i dla nóg szuka się zajęcia
na betonie błocie i trawnikach
prostuje się je i zgina

oczy mają się najgorzej



ból który znam

niepotrzebnie ci powiedziałam
że piszę wiersze
są złe
w drodze na lewym pasie
zapach spalonych lat

tutaj wyliczanka kim jesteś
dla mnie
może jeszcze drzewem
co rośnie w snach
to takie popularne

nie wiem jak noc to robi
że jest nocą
posłuchaj kocham cię
wystarczającą ilością gwiazd