Elżbieta Lipińska
Dodane przez joanna fligiel dnia 12/06/2013




OcZKO



1. Co to znaczy być poetką/poetą?

Nie mam pojęcia. Rozmawiać z innymi za pośrednictwem wierszy?



2. Człowiek jest istotą płciową, płeć wpływa na większość obszarów jego życia. Czy również na poezję? Czy podział na poezję kobiecą i męską jest znaczący?


Dla mnie nigdy nie był i nie jest. Dzielę poezję wyłącznie na dobrą i złą.




3. Czy istnieje poezja, która jest dla wszystkich?

Nie sądzę. Choć mogłaby być. Ale każdy musiałby się starać.




4. Czy pisania poezji można się nauczyć?

Technicznie rzecz biorąc – tak. Tzn. można się nauczyć pisać wiersze. Żeby pisać poezję, trzeba być poetą.



5. W jaki sposób doskonalić warsztat?

Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Dużo dobrej poezji. I dobrej literatury w ogóle. Różnorodnej, starej i nowej. Przywiązanej do formy i całkiem od niej „odwiązanej”.




6. Czego unikać w poezji?

Naśladownictwa. Słodyczy. Bebechowatości. Dopowiadania. Zapatrzenia we własny pępek.




7. Czy portale literackie to dobry sposób na szlifowanie warsztatu?

Kiedyś powiedziałabym, że tak, szczególnie na początku drogi. Po tym, co się teraz dzieje na portalach, zmieniłam zdanie i uważam, że niczego się tam już nie można nauczyć.




8. Zalety dobrego wiersza. Co znaczy napisać dobry wiersz?

Nie wiem. Nie znam kryterium obiektywnego, chyba nie istnieje. Ale trzeba się starać robić to porządnie. Reszta w rękach (oczach, głowie?) czytelnika.




9. Czy XXI wieku poetek/ poetów jest wystarczająco dużo?


Zdeklarowanych jako tacy – za dużo. Prawdziwych nigdy za dużo.




10. Najlepszy czas na debiut?

Nie ma reguły.




11. Jak wydać książkę poetycką?

Wygrać konkurs poetycki, w którym to główna nagroda, wysłać książkę do wydawcy i długo czekać, niekoniecznie się doczekać, ew. wydać za swoje pieniądze w wydawnictwie lub samizdacie.





12. Jak poradzić sobie z nieprzychylnymi recenzjami, które dotykają nas bezpośrednio?


Policzyć do 10-ciu, jeszcze raz policzyć do 10-ciu, przemyśleć i albo przyznać recenzentowi rację w całości czy w części albo przestać się przejmować, jeśli racji nie ma.




13. Co czytać i kogo? Czy są nazwiska, których nie wolno nam pominąć?

Przede wszystkim czytać dużo. Klasyków i współczesnych, różniących się wszystkim lub podobnych. Nie poprzestawać na dziełach kolegów. Tym bardziej – własnych.




14. Wena, natchnienie, czy te pojęcia jeszcze funkcjonują?

Czasem spływa na nas olśnienie. Ale zawsze wiersz napisany w tym stanie wymaga potem ponownego czytania, a zazwyczaj także korekty. Nie wolno iść wyłącznie na żywioł.




15. A co to takiego ta szczerość w poezji i czy komuś jest jeszcze potrzebna?

Bezwzględnie tak. Bo sztuczność wyczuwa się na kilometr. Ale szczerość, nie ekshibicjonizm.




16. Konkursy literackie. Jakie, gdzie i dlaczego warto brać w nich udział,? A może nie warto?

Na pewno warto, ale nie w każdych. W tych potencjalnie prowadzących do publikacji, a na początku drogi także poprzez jakieś wyróżnienia ośmielających nas do dalszego pisania. Brania udziału we wszystkich konkursach „O laur sołtysa” i uczynienia sobie z tego źródła dochodu nie akceptuję.




17. Czy warto słuchać profesjonalistów?

Prawdziwych z pewnością.




18. Podsumowanie, czyli kilka konkretnych rad dla debiutującego w pigułce:

Czytam czytaj, czytaj, pisz, drzyj (kasuj), wymagaj przede wszystkim od siebie, pracuj nad sobą, nie zachwycaj się sobą, to nie ty masz być dobry, tylko wiersz.




19. Dokończ zdanie: Wybitni poeci to…

rzadkość




20. Wybierz jeden z ulubionych wierszy, ale nie swojego autorstwa (tutaj proszę o tekst i autora):

Tu jestem wszystkim winna wyjaśnienie. Wkleję tylko fragment wiersza, ponieważ liczy 6 i pół strony, a nigdzie w necie nie mogę go niestety znaleźć (zresztą i tak zająłby za dużo miejsca). Jednak uważam, że jest tego wart i namawiam do poszukania go w tomie „Pamiątki po nas” albo w dwóch wydanych ostatnio (2009 i 2013) wyborach wierszy tego autora.

Piotr Sommer

Spóźniony listopad

Och, dziadku César,
dlaczego nie poczekałeś na mnie?
Wystarczyłoby jedno spojrzenie dziecka
i wiedziałbym dzisiaj, że mogę, że mam prawo
przypominać sobie twoją twarz, bo ją widziałem naprawdę.
Zdjęcia są stare i martwe,
a opowiadania matki coraz rzadsze.
Wystarczyłoby mi jedno zdanie,
powtórzono by mi je, na pewno.

Wiesz, wuj Marcel, kiedy tam byłem
pierwszy raz, narysował mi całe drzewo genealogiczne
(ja też chciałem mu narysować,
ale było mi wstyd: mama, babcia –
babcię zresztą miał, bo była twoją żoną –
ojciec, i Chaim i Fajga, jego rodzice,
o których, podobnie jak o nim, nic nie wiem do dziś
- i to wszystko), a ja patrzyłem i patrzyłem
zdziwiony, że znalazłem się na tej
dużej kartce, tuż pod mamą
i że w jednej rodzinie
może być tyle ludzi.
………………………..




21. Dlaczego właśnie ten?

Bo go nie mogę zapomnieć.




Elżbieta Lipińska - warszawianka z urodzenia, wrocławianka z wyboru, prawnik, poetka; praktykuje zen w Szkole Kwan Um. Laureatka konkursów m.in. im. K. Ratonia, B.Faca, Tyskiej Zimy Poetyckiej. Jej wiersze drukowane były w prasie literackiej, antologiach, m.in. „Anthologii #2” (Londyn 2010). Wydała cztery książki poetyckie: „Pożegnanie z czerwienią”(2007), „Maj to łagodny miesiąc”(2008), „Rejestry”(2011), „Na końcu języka” (2013). Pisze także niewielkie formy prozatorskie; część z nich drukowały: Korespondencja z ojcem i Wakat.

Strona autorki: www.elkaone.lipinscy.net



Elżbieta Lipińska TWÓRCZOŚĆ - Link

Elżbieta Lipińska - WYWIAD - Link