Krótka historia urzędu Pełnomocnika
Dodane przez pio dnia 26/03/2006
Poniżej przedstawiamy krótką historię urzędów, które były w pewnym sensie poprzednikami urzędu Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, chociaż koncentrowały się na kobietach, rodzinie czy młodzieży, w zależności od rządzącej opcji politycznej.
W literaturze prawnej urząd taki należy do instrumentów państwa na rzecz awansu kobiet. W Polsce po raz pierwszy wprowadzono go po konferencji ds. kobiet zorganizowanej w 1985 roku w Nairobi przez Organizację Narodów Zjednoczonych. We wrześniu 1986 roku uchwałą Rady Ministrów powołano Urząd Pełnomocnika ds. Kobiet. Na pierwszą Pełnomocniczkę, w randze podsekretarza stanu, powołano Annę Kędzierską. W jej biurze realizowano program przygotowany na podstawie strategii przyjętych w Nairobi - harmonogram działań na rzecz poprawy statusu społeczno - zawodowego kobiet. Harmonogram ów przekładał się na zadania, które przydzielano poszczególnym ministerstwom, i których realizację potem egzekwowała pełnomocniczka. Urząd funkcjonował do października 1989 roku, niestety mimo dużej aktywności pierwszej Pełnomocniczki w strukturach rządu jej działania nie były znane opinii publicznej ze względu na brak nagłośnienia w mediach .
W III Rzeczypospolitej polityka rządu w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn oraz awansu kobiet ulegała wielu przeobrażeniom. Zmieniało się usytuowanie urzędu, zakres jego kompetencji oraz nazwa, wskazująca na priorytety w jego działalności. Rola pełnomocnika sprowadzała się jedynie do opiniowania, przede wszystkim ze względu na skromne środki finansowe oraz niskie usytuowanie w strukturze rządu. Pełnomocnicy nie byli członkami rządu, nie mieli inicjatywy ustawodawczej ani bezpośredniego wpływu na politykę społeczną rządu.


W rządzie Tadeusza Mazowieckiego pełnienie obowiązków pełnomocnika powierzono kolejno Helenie Góralskiej i Aleksandrze Wiktorow.
W czasie rządów Jana Krzysztofa Bieleckiego ustanowiono urząd Pełnomocnika ds. Kobiet i Rodziny. Ówczesna pełnomocnik, Anna Popowicz, podjęła energiczne działania na rzecz awansu kobiet - przygotowała rządowy program działań na rzecz poprawy sytuacji kobiet, dzieci i rodzin, zaprotestowała przeciw ograniczeniu dostępu do aborcji i innych środków planowania rodziny. Jej działania wyraźnie nie pozostawały w zgodzie z filozofią prawicowych rządów - po liście skierowanym do Naczelnej Rady Lekarskiej, w którym apelowała o rozwagę przy wprowadzaniu zmian do kodeksu etyki lekarskiej, przekładających się na ograniczenie dostępu kobiet do zabiegów przerywania ciąży, została odwołana ze swojego stanowiska przez ówczesnego premiera Jana Olszewskiego (luty 1992 roku) .
W lipcu 1992 roku premierem została Hanna Suchocka - pierwsza i, jak dotąd, jedyna kobieta sprawująca funkcję głowy rządu. Niestety, pomimo licznych petycji organizacji i środowisk kobiecych, nie zdecydowała się na powołanie Pełnomocnika ds. Kobiet. Odpowiadała wprost, że nie widzi potrzeby działania na rzecz awansu kobiet oraz obsadzania wakującego stanowiska. Wspomniane stanowisko pozostało nie obsadzone aż do grudnia 1994 roku .

Impulsem do reaktywowania urzędu pełnomocnika stała się zbliżająca się konferencja ONZ ds. kobiet w Pekinie. Na skutek presji środowisk kobiecych koalicyjny rząd SLD-PSL podjął decyzję o powołaniu Barbary Blidy - urzędującej minister budownictwa - na stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Kobiet i Rodziny. Ta kontrowersyjna decyzja została uznana za przejaw lekceważenia oraz marginalizacji problematyki praw kobiet oraz równouprawnienia płci. Sama pełnomocnik również nie kryła, że nie interesuje się tą problematyką i zgodziła się na objęcie tego stanowiska jedynie na prośbę premiera.
W maju 1995 roku nastąpiła zmiana na stanowisku pełnomocnika, a wraz z nią również zmiana nazwy samego urzędu - ustanowiono urząd Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny i Kobiet ( w miejsce Pełnomocnika ds. Kobiet i Rodziny). Na stanowisko to powołana została posłanka SLD Jolanta Banach. Pomimo zmiany nazwy - a więc zmiany rozłożenia akcentów - problematyka awansu kobiet oraz równouprawnienia płci stanowiła priorytet w jej działaniach. W przededniu wspomnianej konferencji ONZ w Pekinie J. Banach podjęła działania w celu przygotowania rządowego raportu na temat sytuacji kobiet w Polsce. Po raz pierwszy organizacje pozarządowe zostały zaproszone do współpracy przy przygotowywaniu rządowego dokumentu. Tak rozpoczęta współpraca zaowocowała utworzeniem w maju 1996 roku stałego Forum Współpracy Organizacji Pozarządowych i Pełnomocnika Rządu ds. Rodziny i Kobiet.
Jedną z pierwszych inicjatyw, nad którą pracowało Forum, był Krajowy program działań na rzecz kobiet do roku 2000, przygotowany zgodnie z zaleceniami końcowymi ONZ - owskiej konferencji pekińskiej, zawartymi w dokumentach: Platforma Działania i Deklaracja Pekińska. Program stanowił przełożenie zaleceń owych dokumentów na konkretne działania dla poszczególnych ministerstw, władz samorządowych oraz organizacji pozarządowych. Obszary problemowe zawarte
w programie to:
• prawa kobiet w kontekście praw człowieka,
• kobiety a władza i proces podejmowania decyzji,
• edukacja,
• gospodarka,
• zdrowie kobiet,
• kobieta i środowisko,
• przemoc wobec kobiet,
• kobiety a środki masowego przekazu,
• mechanizmy współpracy administracji państwowej z organizacjami pozarządowymi,
• strategie badawcze i systemy zbierania danych z uwzględnieniem płci .

Podstawowym i długofalowym celem programu było (i jest nadal) promowanie i ochrona praw kobiet w kontekście praw człowieka oraz respektowanie zasady równości płci i niedyskryminacji w prawie i praktyce we wszystkich sferach życia społecznego. Organizacje pozarządowe uczestniczące w Forum zostały poproszone o przedstawienie opinii na temat programu oraz uzupełniających rekomendacji, uwzględnionych w jego końcowej wersji. Program został zaakceptowany i przyjęty przez rząd w dniu 29 kwietnia 1997 roku i do momentu wymiany ekipy rządzącej był stopniowo wdrażany przez poszczególne ministerstwa.
Kolejną inicjatywą Pełnomocniczki było przygotowanie programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie pod nazwą Przeciw przemocy - wyrównać szanse. Chodziło tu o stworzenie spójnego i kompleksowego systemu pomocy ofiarom przemocy domowej, a zatem przede wszystkim kobietom i dzieciom. Innowacją miało być uruchomienie linii kredytowej dla osób pokrzywdzonych - kredyty pomagałyby im w ekonomicznym usamodzielnieniu się, a zatem zlikwidowanoby tym samym najpoważniejszą przeszkodę, często nie pozwalającą ofiarom uniezależnić się od sprawcy przemocy domowej. Program ten niestety nie został w pełni uruchomiony przed wyborami parlamentarnymi, a zmiana ekipy rządzącej doprowadziła do wstrzymania wszelkich działań.
Po wyborach parlamentarnych jesienią 1997 roku zlikwidowano urząd Pełnomocnika ds. Rodziny i Kobiet, powołując jednocześnie Pełnomocnika ds. Rodziny. Stanowisko objął Kazimierz Kapera, wywodzący się ze Zjednoczenia Chrześcijańsko - Narodowego, partii znanej ze swoich skrajnie konserwatywnych poglądów na temat społecznej roli kobiety i mężczyzny oraz rodziny. Kapera został wcześniej usunięty ze stanowiska wiceministra zdrowia za kontrowersyjne wypowiedzi - m.in. ostro krytykował środki antykoncepcyjne, a ludzi o odmiennej orientacji seksualnej przyrównywał do chorych, których trzeba leczyć.
Kapera miał wizję moralnie zdrowego społeczeństwa, co miałoby przejawiać się w wielodzietności rodzin, w których kobieta i mężczyzna pełnią tzw. naturalne role, a zatem kobieta zajmuje się wychowywaniem dzieci, a mężczyzna zapewnia środki utrzymania dla całej rodziny. Kolejne postulaty pełnomocnika to całkowity zakaz aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej, ograniczenie prawnej dostępności rozwodów, wreszcie specyficznie pojmowana ochrona autonomii rodziny. To oznaczało uznanie przemocy w rodzinie za sprawę prywatną. Efektem tego ostatniego poglądu było wstrzymanie rozpoczętego przez poprzedniczkę programu Przeciw przemocy. Kapera uznał bowiem, ze stawia on w złym świetle polskich ojców, i nie wolno zapominać, że również mężczyźni padają ofiarami przemocy (według najnowszych badań jedynie 4% przypadków przemocy to znęcanie się członków rodziny nad mężczyznami. Pozostałe, czyli 96%, co stanowi miażdżącą przewagę, dotyczy kobiet i dzieci ).
Wszystkie te poglądy znalazły wyraz w przygotowywanym ponad rok Raporcie o sytuacji polskich rodzin, który ukazał się w lipcu 1998 roku. Kapera określił raport jako "niewątpliwy sukces mojego biura", niestety, w rzeczywistości był dokumentem tendencyjnym, zafałszowanym, pełnym nadinterpretacji wyników badań. Znalazło się w nim miejsce na wypunktowanie ideologicznych przeciwników - świeckie media - którzy deprawują młodzież, psują wizerunek polskiego mężczyzny oraz propagują specyficzny model kobiecości, zorientowanej na karierę. Zgodnie z tym założeniem tylko wydawcy katoliccy są prorodzinni, dlatego należy ich wspierać poprzez ulgi podatkowe i dotacje. Słowa te Kapera wprowadził w czyn, finansując katolicką telewizję "Fronda" oraz wydawnictwa książkowe, zgodne z poglądami ministra na homoseksualizm i miejsce kobiety w życiu publicznym .


Pełnomocnik Kapera dał wyraz swoim poglądom przygotowując również Program polityki prorodzinnej, w którym proponował między innymi podatki prorodzinne, promujące trzecie i kolejne dzieci, wypłacanie pensji kobietom wielodzietnym, które zrezygnują z pracy na rzecz prowadzenia domu, oraz dotowanie z budżetu państwa viagry jako stymulatora rozrodczości . Na szczęście program utknął, a sam Kapera 5 sierpnia 1999 roki podał się do dymisji, motywując odejście brakiem zrozumienia członków rządu dla jego polityki prorodzinnej.
Trzy tygodnie później, 30 sierpnia 1999 roku stanowisko Pełnomocnika ds. Rodziny objęła posłanka AWS i Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Maria Smereczyńska. Niestety dla polskich kobiet i polskich rodzin jej przekonania i wypowiedzi były zgodne duchem z polityką Kazimierza Kapery, natomiast jeszcze bardziej jednoznaczne i stanowcze. Pełnomocniczka walczyła z wychowaniem seksualnym, głosowała przeciwko ustawie o równym statusie kobiet i mężczyzn, a demaskowanie przemocy w rodzinie i pomoc jej ofiarom traktowała jako niedopuszczalne próby rozczłonkowywania rodzin.
Było to stanowisko kompromitujące zarówno w kraju, jak i na forum międzynarodowym. Smereczyńska reprezentowała Polskę podczas plenarnego posiedzenia Nadzwyczajnej Sesji Narodów Zjednoczonych w 1999 roku w Nowym Jorku. Kilkakrotnie zabrała tam głos w imieniu Polski, między innymi odmawiając poparcia dla jakichkolwiek form aborcji z przyczyn społecznych oraz dla edukacji seksualnej. Sprzeciwiła się również zapisowi dotyczącemu prawa nastolatków do prywatności i poufności, stwierdzając, że ograniczyłoby to wpływ rodziców na wychowanie dzieci. Podobnie konserwatywne stanowiska zajęło jedynie kilka krajów - Liban, Nikaragua, Sudan, Jemen i wreszcie Watykan.