Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Adrian Mrówka. On...
Adrian Mrówka: On. Maskulinistyczne wartości Mężczyzn Wiktora Jerofiejewa

„Bóg dał mężczyźnie prawo, żeby ten nie bał się nikogo i niczego”

W Mężczyznach, w szkicu Prawa mężczyzn, czytamy: „«Człowiek rodzaju» „on” […] wkracza w XXI wiek z białą flagą kapitulacji w rękach. Całkiem, jakby wymachiwał kalesonami. Raduj się, feministko!” (s. 78) 1 . I tak „człowiek rodzaju on” musi odnaleźć się w rzeczywistości, w której prawa i przywileje kobiet zaczynają wkraczać na terytorium praw i przywilejów mężczyzn oraz w której radykalne feministki walczą o skupienie całej uwagi świata na sobie. Nagle współczesny mężczyzna znajduje się po drugiej stronie barykady i musi cierpieć za patriarchalne normy, które ustanowili jego przodkowie 2.

"W przeszłości mężczyzna zdawał się być „poza kamerą”, a więc „poza krytyką”. Niewzruszony niczym granitowy pomnik, uosabiał stabilność, racjonalność i bohaterstwo. Dziś mężczyzna detalicznie śledzony przez lustra, kamery i media — zdaje się być coraz częściej postrzegany jako „słaba płeć”. Nieustannie poszukuje się jego „słabych stron” — w sferze intelektualnej, emocjonalnej i seksualnej"3.

Wiktor Jerofiejew, na przekór agresywnemu feminizmowi, tworzy wyraźne etykiety współczesnego mężczyzny, obrazy dokładne i odważne, momentami pieprzne, sarkastyczne, ale i pełne konstruktywnych refleksji. Postrzega świat w surowo maskulinistycznym wymiarze, preferując — mocno zaniedbywany we współczesnej literaturze — styl écriture masculine. Jerofiejew daje w ten sposób „studiom męskim” przeróżnej wartości narzędzia, wydobywając z mężczyzny to, na co współczesna kultura przymknęła oczy.

„Mężczyzna składa się z wolności, honoru, przerośniętego egoizmu i uczuć”

Jerofiejew niejednokrotnie skupia się na psychologicznym wizerunku mężczyzny. W sposób kąśliwy neguje stereotyp, mówiący o tym, że „[…] mężczyzna nie musi zadawać sobie pytania: «kim jestem?, dlaczego jestem taki, a nie inny?, dlaczego muszę sprostać ideałowi męskości?»” 4. Rosyjski pisarz demaskuje pozycję mężczyzny, przedstawiając tym samym złożoną jednostkę, która ma swoje indywidualne potrzeby, kaprysy, przyzwyczajenia, obawy i ambicje, równocześnie pozbawia go, w pewnym sensie, twarzy bezuczuciowego pragmatysty. W szkicu Kawalerski kąt w subtelny sposób prezentuje psychikę mężczyzny samotnego, wskazując na jego skomplikowane wnętrze. Z jednej strony, zwraca uwagę na enigmatyczną sferę najskrytszych męskich spostrzeżeń, które składają się z „egzystencjalnych strzępów i kwadracików” (s. 91), z drugiej zaś ukazuje sybarycki męski charakter oraz cyniczne podejście do stanu wolnego, który chroni przed ograniczającą — w swej hermetyczności — monogamią, często przypominającą „miasto po bombardowaniu” (s. 91). W Niebezpiecznym mężczyźnie z kolei przygląda się dualistycznej konstrukcji męskiej natury, wprowadzając kategorie „mężczyzny ostrożnego” oraz „mężczyzny porywczego”. „Mężczyzna składa się z dwóch mężczyzn” (s. 157) — i, według autora, jest to fakt nie do zakwestionowania.

"Obok tradycyjnych modeli męskości, zawierających znaczny potencjał identyfikacyjny (kowboj, twardziel, macho, karateka etc.), lansowane są w historii powojennej wzorce alternatywne (szarmancki „latin lover”, łagodny typ „softie”, moda „unisex”, „cross-dressing” etc.), co jeszcze bardziej wzmaga poczucie niepewności, dezorientacji i zwątpienia w tożsamość męską"5 .

Jerofiejew jednocześnie systematyzuje i wartościuje przymioty „niebezpiecznego mężczyzny”, dodając: „Bandyci i gwałciciele nie podpadają pod kategorię niebezpiecznych mężczyzn: to w ogóle nie są mężczyźni. Rządzi nimi zwierzęcy instynkt” (s. 158). Pisarz potrafi również (a raczej chyba lubi) krytycznie, wulgarnie i (auto)ironicznie spoglądać na mężczyzn. W tekście Gnoje zastanawia się nad ich uczciwością, sumieniem i egoizmem, nie zostawiając na mężczyznach suchej nitki. Stwierdza: „Każdego z nas dręczy świadomość, że jest ostatnim gnojem. W tym właśnie rzecz. Gnój zrobi wszystko, żeby zgnoić innych. Co ma tak sam śmierdzieć” (s. 44). Wniosek z jego rozważań najlepiej przedstawia sam tytuł szkicu, cała reszta jest jedynie świadomym „strzelaniem goli do własnej bramki” i chęcią stworzenia jak najbardziej obrazowej definicji wspomnianych „gnoi”.

„Mężczyzn trzeba wyniszczać pojedynczo. Facecików można likwidować chmarami”

Teoria dwóch wzorców „akuratnego samca homo sapiens” wynika z chaosu, który stwarza kultura kontestująca wyznaczniki męskości w sposób skrajny. Zbyszko Melosik, w Kryzysie męskości w kulturze współczesnej, pisze: „W konsekwencji sprzecznych oczekiwań, współczesny mężczyzna — szczególnie nastoletni — «miota się» między «macho» a istotą delikatną i empatyczną, zdolną — podobnie, jak tradycyjna kobieta — do głębokiej ekspresji swoich uczuć”6 . Tematu postawy „prawdziwego” mężczyzny nie pomija również Jerofiejew. W szkicu Facecik przedstawia genezę transformacji „mężczyzny w facecika”, która swoje podłoże ma w świadomości kobiet deprecjonujących kategorię męskości. Pisze: „Czego się po nim spodziewać? Ano, niczego dobrego. Wstyd iść z nim do restauracji, to znaczy: niby można, tylko po co? Do łóżka — za nic. Wszystko ma jakieś malutkie, do niczego, rzadkie, niefotogeniczne. Goły facecik — paść można ze śmiechu, dziewczyny!” (s. 152). Później staje się także moralizatorem, który próbuje określić funkcje i znaczenie mężczyzny. Tworzy tekst na obraz homilii, nabierający cech dydaktycznych i etycznych. W Faceciku znajdujemy poradę: „Popracuj nad samooceną. Jeżeli jest marna, faktycznie jesteś facecikiem. Jeżeli nie, dopadło cię zwykłe oszczerstwo. Ale nigdy nie przyznawaj się, że jesteś facecikiem. Mężczyzny powinno być zawsze aż za dużo” (s. 153). Wydźwięk ostatniego zdania świadczy o tym, że mężczyzna (nie facecik!) ma całym sobą udowadniać, że jego tożsamość płciowa — i wartość, która się z tym wiąże — jest nie do podważenia i nie podlega dyskusji. Facecik wiązałby się zatem z teorią Elizabeth Badinter, według której „tożsamość mężczyzny rodzi się poprzez potrójne zaprzeczenie: chłopiec musi udowodnić, że nie jest kobietą, dzieckiem i homoseksualistą”7 . Obraz zaszczutego mężczyzny, sprowadzonego do funkcji lalki, przedstawia z kolei szkic Seks wyczynowy. Bohaterki tego tekstu to kobiety, które są pewne siebie, przebojowe, czasem agresywne, a mężczyzn traktują jak podgatunek człowieka 8. To kobiety, które odbierają mężczyznom rolę zwycięzcy i rycerza. Jerofiejew pisze: „Cała rewolucja zaczęła się od niewinnego słówka JESZCZE. […] Powiedzmy sobie szczerze: jedno małe JESZCZE wprawiło mężczyznę w nieprzyjemne drżenie. JESZCZE znaczy: za mało i nie tak. JESZCZE znaczy: jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz, a nawet gorzej: żaden z ciebie mężczyzna” (s. 39). W tym przypadku emancypacja kobiet doprowadziła do transgresji stałych reguł rządzących relacjami między partnerami przeciwnych płci, a tym samym do degradacji samooceny mężczyzny, któremu została odebrana podmiotowość.

„A przecież mężczyzna jest wyjątkowo piękny”

Maskulinizm Mężczyzn jest o tyle ciekawy, że wiąże się z nim również kwestia męskiej cielesności. W szkicu Uroda mężczyzny Jerofiejew próbuje zestawić ją z — bezapelacyjnie mocniej manifestowaną w kulturze współczesnej — cielesnością kobiety. Zderza je ze sobą, po czym dochodzi do wniosku, że męska jest niesłychanie intrygująca i godna rzetelnej uwagi. Dalej „rosyjski kpiarz” analizuje sytuację męskiego ciała w kulturze, stwierdzając, że mężczyzna został od niego bezdyskusyjnie oderwany, będąc postrzeganym jedynie przez pryzmat czynów i zaradności. Jerofiejew sugestywnie rozkłada fizyczność mężczyzny na poszczególne elementy, poświęcając im ciekawe refleksje. Pisze m.in.: „W męskim ciele tkwi piękno bezinteresownej pewności siebie. […] Męska noga stanowi wzorzec piękna. Jest dynamiczna w swojej włochatości. Mężczyzna nie musi czegoś tam golić. Jest sprężysta, szybko biega, wyposażona w stopę, piętę, duże paznokcie i wreszcie skórę” (s. 168). W pewnym refleksja na temat męskiego ciała staje się jednak znacznie bardziej emocjonalna: „Lubię patrzeć, jak goły mężczyzna czesze się w łazience przed wysokim, sięgającym podłogi lustrem. Zaczesuje mokre włosy na kark. Klasa. Lubię patrzeć, jak naciera policzki cierpką wodą kolońską, jak się lekko uśmiecha” (s. 165). Można by doszukiwać się w tych fragmentach podtekstów homoseksualnych, ale całość tekstu Mężczyzn, a zwłaszcza szkice traktujące o kobietach, sugeruje raczej, że Jerofiejew w Urodzie mężczyzny pozostaje ultraheteroseksualistą, którego stać na nieskrępowany żadnym stereotypem subiektywizm.

„Dziewczyna poddawała się partiami. Najpierw trzeba było zdobyć rękę”

Nie istnieje dyskurs o mężczyznach bez dyskursu o kobietach. Jerofiejew najwyraźniej kieruje się tą zasadą, bo często w swych szkicach powraca do tematu kobiet. Jest w tym raz zabawny, raz poważny, ale zawsze skrupulatny. W tekście Po co ci suka? przygląda się kobietom-niszczycielkom, które „pożerają” mężczyzn, „żują” ich, „trawią”, a następnie „wypluwają”. „Suka zawsze jest pod jakimś względem ciekawa. Przyciąga mężczyznę tym, że nie sposób się z nią nudzić, babski rozum zdaje się być rozumem, a szaleństwo twórczą oryginalnością. Mężczyzna wpada w sidła czarnego uroku, zakochuje się w niepowtarzalnej osobowości suki i nawet nie zauważa, że to pułapka” (s. 155). Jerofiejew przywołuje przykłady takich kobiet, by pokazać ich miażdżący wpływ na mężczyzn. „Suki”, według niego, są swoistego rodzaju mitologicznymi empuzami, które „żyją swoją czarną dziurą tak, że zasysa ona mężczyzn razem z głową […]” (s. 155). „Czarna dziura” — ten jakże spektakularny epitet — symbolizuje kobiecą tajemniczość, bezwzględność i nieprzewidywalność. Destrukcyjność „czarnej dziury” zależy od ilości pozytywnej i negatywnej energii kobiety. Jerofiejew tłumaczy, że nadmiar tej pozytywnej pozwala zaprzyjaźnić się kobiecie z mężczyzną, rozumieć go, natomiast nadmiar negatywnej zsyła na mężczyznę niewolę uczuciową, będącą obsesyjnym uzależnieniem psychicznym od kobiety-niszczycielki. Z kolei w szkicu Bóg babę zabierze, za to dziewkę da autor odwraca role i tym razem poddaje surowej ocenie mężczyzn, którzy dopuszczają się heteroseksizmu. Są to mężczyźni, dla których „heteroseksualizm jest niemal utożsamiany z heteroseksizem — «dominującą perspektywą kultury patriarchalnej, w której definiuje się kobiety jako seksualnie, emocjonalnie i intelektualnie niższe od mężczyzn […]»”9 . W utworze tym Jerofiejew stanowczo krytykuje przejawy heteroseksizmu, które funkcjonują w kulturze na przykład za pośrednictwem przysłów („Baba ma długie włosy, a rozum krótki”), wytykając przy tym męską głupotę oraz prymitywizm mężczyzn ubogich intelektualnie. Założenia maskulinizmu Jerofiejewa nie są więc z pewnością szowinistyczną negacją mądrego feminizmu, ale bez wątpienia są totalną negacją ogólnoludzkiego chamstwa.



PRZYPISY:


1. Korzystam z następującego wydania: W. Jerofiejew: Mężczyźni. Przeł. M. Buchalik. Warszawa 2006. Numery stron bezpośrednio w tekście.
2. Polecam: H. Jakubowska-Mroskowiak: Portret prawdziwego mężczyzny. „Czas Kultury” 2002, nr 3, s. 25–32.
3. Z. Melosik: Wprowadzenie: społeczna defensywa mężczyzn. W: Tegoż: Kryzys męskości w kulturze współczesnej. Poznań 2002, s. 9.
4. I. Kowalczyk: Dlaczego nie ma studiów męskich? „Czas Kultury” 2002, nr 3, s. 38. Teoria powyższa wysuwa założenia, które wyznacznik męskości przybliżają do kategorii czynu, a oddalają od kategorii myśli. Według tej teorii mężczyzna jest uosobieniem aktywności, a kobieta pasywności.
5. M. Szczepaniak: Męskość w opresji? Dylematy męskości w kulturze Zachodu. W: Gender: wizerunki kobiet i mężczyzn w kulturze, red. E. Durys, E. Ostrowska, Kraków 2005, s. 34.
6. Z. Melosik: Zakończenie: kryzys męskości i paradoksy socjalizacji. W: Tegoż: Kryzys męskości w kulturze współczesnej..., s. 181.
7. I. Kowalczyk: Tresowani chłopcy (na wybranych przykładach z polskiej sztuki współczesnej). W: Gender: wizerunki kobiet i mężczyzn w kulturze..., s. 199.
8. Odsyłam do: Z. Melosik: Seksualność kobiety wyzwolonej (punkt wyjścia męskich niepokojów). W: Tegoż: Kryzys męskości w kulturze współczesnej..., s. 51.
9. Z. Melosik: Męskość i niepokoje wokół heteroseksualizmu. W: Tegoż: Kryzys męskości w kulturze współczesnej..., s. 37.

["re: presja" 2008, nr 2 (2)]
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,388,677 Unikalnych wizyt