Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Joanna Monika Polok: Gender i sztuka
Joanna Monika Polok: "Gender i sztuka — kobiecość i męskość w sztuce najnowszej".


Obecność ciała, nagości czy płci w sztuce ma dziś zupełnie inną wymowę niż wieki temu. Dzisiaj coraz częściej artystyczne wariacje na temat cielesności same w sobie stanowią głos w dyskusji na temat roli płci w kulturze. Gender, jako ważne pojęcie w kulturze po roku 1989, automatycznie staje się przedmiotem zainteresowania w życiu społecznym, psychologii czy sztuce. Altea Leszczyńska, kurator wystawy Gender w sztuce najnowszej, pisze: „Sztuka współczesna zajmuje się analizą problematyki gender. Zmieniła się też funkcja sztuki. Podejmuje ona tematy związane z problemami społecznymi, z pytaniami o tożsamość, często ukazuje obszary dotychczas uznawane za tabu”1. Dlatego sztuka, która w jakikolwiek sposób powiązana jest z gender, prezentuje spojrzenie nastawione na odkrywanie nowego sposobu postrzegania płci, innego niż ten, który znamy od wieków. Do tej pory bowiem podział ze względu na płeć rozpatrywany był w kategoriach czysto biologicznych i, co się z tym wiąże, uważany był za jasny i jednoznaczny. Ponadto kontynuowano takie myślenie o roli płci, jakim obciążały nas teksty kultury oraz stereotypy.

W sztuce najnowszej dokonuje się przewartościowania roli kobiety, zadaje się pytania o jej tożsamość i stawia ją wobec nowych wyzwań. Nie sposób tego wszystkiego jednoznacznie podsumować, warto jednak przyjrzeć się kilku przykładom, które współtworzą wyrazistą kreską nowy obraz kobiecości.



Zdjęcie maski przez… założenie maski, czyli Anna Baumgart i Bombowniczka


Na początku 2005 roku w Galerii XX1 w Warszawie pojawiła się majowa wystawa —jej tematem był Dzień Matki­­­. Agnieszka Rayzacher, kurator wystawy, komentując to czasowe przesunięcie, podkreślała, że „każdy dzień może być, a raczej powinien być szczególny dla każdego, a przede wszystkim dla kobiet/matek”2. Przedstawiane prace miały prowokować do dyskusji na temat matek i macierzyństwa. Nie sposób zaprzeczyć, że macierzyństwo jest tym, co zasadniczo odróżnia kobietę od mężczyzny i fascynuje jako zjawisko społeczne, psychologiczne i kulturowe. Tożsamość kobiety-matki zmienia się zależnie od czasów: dziś kobieta jest inną matką niż jej własna matka kilkanaście lat temu. Jednak zespół konwencji, społecznych wyobrażeń i kulturowych wymagań dotyczących kobiety-matki zmienia się znacznie wolniej. Właśnie przeciw tej niezmienności oczekiwań protestowała Anna Baumgart w instalacji, która pojawiła się na wspomnianej wystawie. Na czerwono-białym tle stoi naga dziewczyna w ciąży, z dłonią zaciśniętą w pięść, a na twarzy ma maskę świni. Tytuł Bombowniczka nasuwa skojarzenia z wojną. Alicja Bielawska tak skomentowała dzieło: „To bardzo mocna praca, niejednoznaczna, pełna siły, wręcz agresji. Podczas gdy hołubiony przez tradycję obraz matki wyklucza jakiekolwiek negatywne uczucia, artystka przedstawia inny wizerunek: zbuntowanej i pewnej siebie kobiety. Anna Baumgart porusza w tej pracy wiele bolesnych wątków — sytuację samotnej, zdanej na siebie samą matki — a jej protest wobec społeczeństwa porównuje wręcz do bezradności ludzi zniszczonych wojnami, polityką agresji i przemocy, pozbawionych praw, których skrajną reakcją jest terroryzm”3. Rzeczywiście, uderzające w tej pracy jest to, że macierzyństwo, niemal automatycznie kojarzone przez nas z ciepłem i czułością, tutaj połączone zostało z wojną, czyli niebezpieczeństwem, zagrożeniem, zimnymi relacjami. Ale nie tylko. Dzieło pobudza do dalej idących skojarzeń — społecznych, globalnych. I w tym miejscu otwiera się pole do syskusji, bo jak wiemy, tożsamość kobiety jako matki miała i ma kluczowe znaczenie dla kultury.

Anna Baumgart o własnym dziele wypowiada się tak: „To osoba osaczona przez system, osaczona przez pewne konwencje, które próbuje przełamać. Dlatego ma zaciśniętą pięść i jest bezbronna, jest obnażona, ale jednocześnie waleczna. To bojowniczka”.

Fakt, że tego rodzaju instalacja pojawia się na wystawie zatytułowanej Dzień Matki, może świadczyć o tym, że kończy się w sztuce era kobiet-aniołów. I nie chodzi tu o potrzebę negowania tradycyjnego pojmowania roli matki czy o zasady feministycznego obrazowania kobiet, zrywającego z dotychczasowymi konwencjami. A raczej o zadawanie poważnych pytań. O uświadamianie, że macierzyństwo stawia w obliczu dramatycznych wyborów, zmusza do boju. Nie oznacza to, że macierzyństwo jest złem, a kobiecość bezzasadnym wojowaniem. Oznacza jednak, że kobiecość „rzucona na bruk” musi sama o siebie zadbać i wykrzesać z siebie agresję potrzebną do zmierzenia się z brutalnymi okolicznościami. Matka to nie tylko anioł szepczący kołysanki do ucha. Matka to przede wszystkim silna kobieta, nierzadko właśnie „bombowniczka” z konieczności. I nie bez powodu pojawia się tu maska świni, bo zwierzę to w kulturze, zwłaszcza tej ukształtowanej przez Biblię, jest symbolem nieczystości. „Bombowniczki” do kobiet czystych i niewinnych na pewno nie zaliczymy…



Innowacje przez negacje, czyli Katarzyna Górna


To dopiero początek artystycznych dyskusji o miejscu kobiety i jej kulturowej tożsamości w naszych czasach. Na odsiecz utrwalonemu w świecie chrześcijańskim wizerunkowi kobiety wyruszyła Katarzyna Górna. Dominik Maciaszek tak charakteryzuje jej twórczość:

Katarzynę Górną interesuje głównie problematyka związana z pozycją kobiety w społeczeństwie. Używając schematów ikonograficznych, przedstawia kobietę w rolach, jakie najczęściej pełni widziana oczyma Ojców Kościoła — rola dziewicy, matki-dziewicy, żony-strażniczki domowego ogniska. Artystka w katolicką wizję kobiety wpisuje swoją — bardziej feministyczną. Kobiety Katarzyny Górnej — nagie, patrzące prosto w oczy, dumne, dostojne — odcinają się od wizerunku, jaki stworzyła dla nich chrześcijańska narracja. Dumnie wypinają nagie mleczne piersi, drwią sobie z nas, wprawiają w zażenowanie. Ich fizjologiczna prawdziwość kontrastuje z idealnym wizerunkiem kobiety biblijnej. Zamiast czystej dziewicy widzimy dziewicę z krwią miesiączkową; zamiast matki-dziewicy — kobietę po inicjacji, zamiast strażniczki domowego ogniska widzimy w pozie Piety dojrzałą kobietę z żywym zadowolonym mężczyzną4.


Rzeczywiście, Górna zdecydowanie nadaje współczesnej kobiecie nowe role. Zrywa z obrazem niewinnych dziewic, statecznych matek.
Fotografie Katarzyny Górnej pełne są nagości, wyeksponują fizyczność kobiety, upominają się o wyzwolenie, zerwanie z pruderią i chrześcijańskimi zobowiązaniami. W pracach Górnej mamy do czynienia z nowoczesnym wizerunkiem kobiety — zrywającym z zachodnimi przyzwyczajeniami, a nawet profanującym zachodnią symbolikę. Tak jak wspomniał Dominik Maciaszek, kobiecość współczesna w sztuce Katarzyny Górnej nie ma nic wspólnego ze skromnością, powagą, byciem ozdobą domowego ogniska i tym wszystkim, „co kobiecie przystoi”. Ustalane są tu nowe role, nowe reguły, nowe wymagania kulturowe. Zaakcentowana jest niezależność, zrzucenie więzów obyczajowych, brak cielesnego skrępowania.



Daniel Rumiancew


Nie tylko kobiecość jest dziś bohaterką artystycznych dyskusji genderowych. Męskość również nie została w nich zaniedbana. Upomina się o nią między innymi Daniel Rumiancew (jakkolwiek także kobiety zajmują się w swoich pracach męską tożsamością). Artysta ten przygląda się męskości z różnych perspektyw. Odsłania przed odbiorcą podziały funkcjonujące w rodzinie, demaskuje kostiumy płci, ukazując możliwości subwersji płciowej, łamie kulturowe tabu. W 2005 roku Rumiancew wziął udział wystawie BOYS w krakowskim Bunkrze Sztuki. Podejmowała ona problem współczesnej męskości, kładąc nacisk na dwie kwestie: pojawienie się nowego typu mężczyzny (metroseksualnego), a jednocześnie funkcjonowanie w kulturze tradycyjnych wzorów męskości (twardego macho). Wszystkie prezentowane prace naruszały stabilność oczywistych ról płciowych, przekraczały granice wyznaczone przestrzeniom kobiecym i męskim.
Na wspomnianej wystawie BOYS przedstawiono dwa typy męskości, o czym pisze Marta Raczek:

Pierwszy odpowiada tradycyjnemu wizerunkowi mężczyzny w społeczeństwie zachodnioeuropejskim, drugi zaś bliższy jest typowi chłopięcemu. Najważniejszą cechą męskości w typie macho jest siła, objawiająca się na różne sposoby, od potęgi aż do brutalności. Ta ostatnia bywa często wynikiem bezsilności czy strachu. Termin siła opisuje zarówno własności fizyczne, jak i psychiczne czy intelektualne. To przede wszystkim dzięki niej mężczyzna zdobywa swoją pozycję w sferze publicznej, ojciec posłuch, a dowódca wygrywa bitwy. Typ chłopięcy cechuje pewna delikatność i wrażliwość podobna do tej, która charakteryzuje metroseksualność, jednak młodzieniec powinien wykorzystać okres dojrzewania na pozbycie się cech kojarzonych z kobiecością. Z procesem tym wiąże się, między innymi, freudowskie przejście ze sfery matki w sferę ojca5.


Na wystawie pojawił się Atlas Rumiancewa. Mitologiczny Atlas podtrzymywał sklepienie, był podporą i ostoją. Interpretacja Rumiancewa to swoiste „wzięcie w nawias” tego motywu, jak pisze Marta Raczek: „Atlas Rumiancewa jest tylko pozornie przedstawieniem słynnego bohatera podtrzymującego firmament. W rzeczywistości mężczyzna stoi na głowie zanurzony w wodzie. Przestaje być „męski”, a staje się bezradny”6. Tradycyjna rola mężczyzny — silnego i zdecydowanego — nie tyle podane są w tej pracy w wątpliwość, ile poddane dyskusji.

W sztuce współczesnej artystyczne dyskusje na temat tożsamości trwają od dawna i doczekały się setek ciekawych prac i wyjątkowych wystaw. I nie chodzi tu o jasną odpowiedź na pytanie, jaka jest kobiecość lub jaka jest męskość, lecz o to, jakie mogą być. Bo „gender jest czymś, czym dana osoba się staje, ale czym nigdy nie jest, samą płeć kulturową można określić jako nieskończoną i powtarzającą się operację — stawanie się”.



PRZYPISY:


1. A. Leszczyńska: Gender w sztuce najnowszej. www.konduktorownia.eu/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=122 (3.10.2008).
2.A. Bielawska: Dzień Matki. O wystawie „Dzień Matki” w Galerii XX1. www.obieg.pl/event/ab_dm.php (3.10.2008).
3.Tamże.
4.D. Maciaszek: Urodziny w Bunkrze Sztuki. www.swiatobrazu.pl/index.php?s=590 (3.10.2008).
5.M. Raczek: Quo vadis, męskości? O wystawie „BOYS” w Galerii Sztuki „Bunkier”. www.kwartalnik.exit.art.pl/article/?edition=9&id=174 (3.10.2008).
6.Tamże.

["re: presja" 2008, nr 2 (2)]
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,388,725 Unikalnych wizyt