Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Daria Adamowicz o "Namiętności" Jeanette Winterson.
Daria Adamowicz: "Namiętność w Wenecji czyli Jeanette Winterson koncepcja namiętności jako gry".

Z czym się kojarzy? Najczęściej z żarliwością i seksem, oczywiście. A jeśli z seksem, to w pewnym stopniu także i z miłością. Miłość zaś jest w stanie przerodzić się z czasem w nienawiść, nienawiść w obsesję. Obsesja przekształca się w lęk lub opętanie, co z kolei może doprowadzić do tragedii. To, że namiętność bywa źródłem nieszczęścia, mówił już Freud. Może więc temat jest zaiste zbyt trudny, zbyt niewdzięczny? Może to temat, z którym człowiek sobie nie radzi? Być może należałoby wyłożyć wszystkie książki o namiętności na najwyższej półce w międzynarodowej bibliotece tabu? Tylko że wtedy nabawimy się kompleksu kwadratowego koła 1, w związku z czym coś musi z tej półki wypaść i się nie zgubić. Wypadła Namiętność.

Edmund White nazwał tę powieść olśniewającym dotknięciem z duchem czarownej baśni. Rzeczywiście, Namiętność jest w pewien sposób powieścią magiczną, którą od reszty twórczości tej brytyjskiej pisarki sporo różni. Brakuje w niej charakterystycznej dla Jeanette Winterson ironii i uszczypliwości, fabuła składa się z relacji głównej pary (?) bohaterów, z krótkich anegdot i dygresyjek. W zamian autorka oferuje sporo niebanalnych rozwiązań, takich jak błony między palcami stóp Villanelle, umożliwiające jej chodzenie po wodzie czy mały cud w postaci nigdy nietopiącego się sopla lodu. Czy jest jednak Namiętność/namiętność tylko i wyłącznie sprawnie opowiedzianą baśnią o miłości i ekstatycznych uniesieniach rodem z romansu? Czy może Winterson, gdzieś między słowami i złotymi myślami (doprawdy, tych w powieści nie brakuje), przedstawia nam swoją definicję namiętności? Kierującą się określonymi zasadami i, wbrew pozorom, twardo stąpającą nie po wodzie, ale po ziemi? Pisarka bowiem bardzo wyraźnie zarysowuje w swojej powieści motyw namiętności jako gry. „Grasz, wygrywasz, grasz, przegrywasz [ale przede wszystkim — D.A.] Grasz” 2. Grasz...


1.Zasady

Królowa pik wygrywa, as trefl przegrywa. Zagrajcie jeszcze raz. Co zechcecie postawić? [...] Lubię czuć, jak bardzo się niecierpliwią. Tę niecierpliwość wyczuwam nawet u tych najspokojniejszych. Mieści się ona gdzieś między strachem a seksem. Sądzę, że to właśnie jest namiętność 3.

Czy w tej grze nie ma zasad? Namiętność to gra, która przyciąga nieodparcie. Fascynuje, a zarazem budzi obrzydzenie, co sprawia, że „uprawiasz ten hazard rok po roku, ryzykując wszystko, co ma dla ciebie wartość”4. Namiętność staje się — paradoksalnie — bezzasadnym fenomenem stanowiącym zasadę i główny determinant ludzkich działań. Przed namiętnością nie można się schować. Jest obecna wewnątrz (strach) i na zewnątrz, poprzez ciało (seks). Koncepcję ciała kształtuje umysł; w przypadku Villanelle — w pełni świadomy uczestnictwa w grze. Ale namiętność to jednak gra losowa, podczas której wszelkie próby uchwycenia jej logiki okazują się być niczym innym, jak tylko poddaniem się grze. Grze raczej fabularnej, pozbawionej namacalnego Mistrza Gry. Stara mieszkająca w kanałach kobieta, która przegrała swoją grę i mogłaby stać się taką Mistrzynią, ostrzega Villanelle przed namiętnością („Strzeż się kości i wszelkich gier hazardowych”5). Jako gracz powinna kierować się wskazówkami Mistrzyni. Nie słucha jednak starej kobiety. Namiętności nie można wydawać rozkazów, nie można przed nią uciec ani się schować, bo namiętność to gra, której inna nazwa brzmi: życie. I to ona „rządzi nami i bardzo rzadko robi to w sposób, jaki nam odpowiada” 6. Mistrzynią Gry jest więc namiętność. I tak jak w każdej grze, gracz wykonuje jeden ruch, kiedy nadchodzi jego kolej. Namiętność to „rodzaj słodkich i precyzyjnych tortur”7, który trzeba dawkować. Namiętna gra to nie wulkan emocji, który wybucha i gaśnie. Namiętnością według Winterson trzeba się otaczać, traktować ją jak hobby, pielęgnować, popadać w desperację. Kiedy Villanelle zakochuje się w starszej kobiecie, ich namiętna gra jest ciągłym oczekiwaniem na kolejne spotkanie, następny krok. To odliczanie: kochanka młodej Wenecjanki odkrywa płeć dziewczyny, głos, pocałunek i po długim czasie — cielesną miłość. Namiętność jest pełną konsekwencji niespodzianką. Potwierdzeniem tej tezy są słowa Villanelle, która mówi o beznamiętności Boga, istoty dla której bycie nie jest niczym zaskakującym. Dlatego Bóg jest co najwyżej opętany obsesją obserwowania tego, co dzieje się na planszy.


2. Plansza

Akcja powieści Jeanette Winterson toczy się w całej Eurazji, której centrum stanowi tajemnicze miasto ze znikającymi ulicami — Wenecja. Tylko tam niemożliwe staje się możliwym. W Wenecji rodzi się namiętność Villanelle do drugiej kobiety (warto zauważyć, że homoerotyzm bohaterki i żony poszukiwacza skarbów nie jest w powieści Winterson w żaden sposób tabuizowany, a przynajmniej nie ze względu na nieheteronormatywny charakter ich relacji, a raczej z powodu uwikłania jednej z kobiet w związek małżeński), kończy się namiętność Henriego do Napoleona. Dlaczego namiętności rodzą się i umierają w Wenecji, a nie na przykład w Paryżu, gdzie Henri służy Napoleonowi? Bo tylko Wenecja — miasto labirynt — jest równie nieprzewidywalne jak gra w namiętność. Miasto żyje, kurczy się i rozrasta i ono samo jest matką jedynych osób znających wszystkie jej drogi (tajemnice) — gondolierów. Wenecja jest początkiem gry Villanelle i kropką nad ostatnim „i” w dzienniku Henriego. Wszystkie drogi prowadzą zatem do Wenecji. Można więc zaryzykować tezę, że to miasto samo w sobie jest namiętnością. Jest namiętnością Villanelle — w końcu kobieta zakochuje się w tym mieście, przemierza Rosję i Europę, aby do tego miasta wrócić, bo właśnie w Wenecji, w domu swojej kochanki, zostawiła — dosłownie! — serce. Za pośrednictwem Villanelle Wenecja staje się także namiętnością Henriego, namiętnością, która każe mu zbłądzić i doprowadzi do katastrofy (ten zamorduje męża dziewczyny).

Jeśli przyjąć, że plansza, na której — zupełnie jak w ruletce — rozgrywa się Namiętność, jest kołem, a Wenecja centralnym jego okręgiem, to dom gry, gdzie pracuje główna bohaterka, staje się jego axis mundi. Tam rozdawane są karty.


3. Gracze

Fragmentaryczność powieści Winterson sprawia, że oglądamy namiętność jak barwną mozaikę tworzoną przez poszczególne, maleńkie namiętności lub raczej ludzi, którzy im ulegają. Tym samym możemy widzieć namiętność pod postacią ufności do Boga (matka Henriego), namiętność Domina do koni, zakamuflowaną namiętność człowieka od mięsa do młodych chłopców i hazardu, czy wreszcie — namiętność Villanelle do gry i kochanki oraz Henriego do Napoleona, stanowiących główne filary powieści.

Każdy z wymienionych nawyków to wewnętrzna (czy koniecznie?) słabość, potrzeba dająca się obserwować poprzez ciało.

Gra w namiętność Villanelle zaczyna się w domu gry — tam pracuje przebrana za młodzieńca. I mimo, iż mówi „to tylko przebranie”8, dobrze wie, że jej gra rozpoczęła się właśnie od przyjęcia takiej niekonwencjonalnej roli. Motyw przebrania jako determinantu jest także doskonale widoczny w powieści innej brytyjskiej pisarki, Sarah Walters. W Muskając aksamit Nan Astley za pośrednictwem przebrania i poprzez przebranie poznaje, a następnie wzbudza namiętność kobiety do kobiety. Ten swoisty drag to przecież także gra, odegranie! Słabość do gier i przebrania (także w przypadku Nan!) niesie ze sobą przykre konsekwencje — dziewczyna traci dobrą kartę, jej życie staje się udręką i pogonią za utraconym sercem. Ta namiętność okazuje się być wartością stałą, nie traci na swojej sile być może dlatego, że dziewczyna obdarza nią osobę, która do niej w pełni należeć nie może. Wenecjanka dziwi się tej namiętności („Czy kobieta może kochać kobietę dłużej niż przez jedną noc?”9), lecz pozostaje jej wierna: gdy odzyskuje serce, a jej udział w grze przestaje być uzależniony od kochanki, przenosi namiętność na inna kobietę — kocha swoją córkę.

Henri nie nazywa namiętności grą, lecz hazardem, dając tym samym do zrozumienia, że jest ona nałogiem, od którego nie sposób (przynajmniej do pewnego czasu) się uwolnić. O ile Villanelle prowadzi grę z beznamiętnym Bogiem, będącym przecież kulturowym równoznacznikiem dobra, o tyle młody Francuz uważa, że gra toczy się między nim, diabłem a Niebieską Panienką (interesujące zestawienie: gra–Bóg, hazard–diabeł!). Henri znajduje się miedzy niebem a piekłem; jego namiętność (domena boska) przekształci się w nienawiść (domena diabelska).

Uczucie, jakim darzy Napoleona, można określić mianem „nienazwanego zakochania”. Nie tylko zresztą Henri, ale tysiące żołnierzy i ludności cywilnej, ślepo podąża za swoim następcą Syna Bożego, oddając za niego życie: zaniedbują to, które im zostało albo giną na wojnie. To nienazwane zakochanie Henriego ujawnia się chociażby poprzez stosunek chłopaka do Józefiny: młody kucharz jest zazdrosny. Nie o samą kobietę, ale fakt, że ona jest Jego — Napoleona — własnością. Namiętność może zatem zmienić tożsamość także z podmiotowej na przedmiotową! (W literaturze polskiej z podobnym wątkiem spotykamy się podczas lektury Lubiewa Michała Witkowskiego. „Ciotowska” chęć upodlenia się i stania się przedmiotem dla swojej namiętności — luja — jest niezwykle wyraźnie wyartykułowana.

W powieści Winterson każda namiętność pochodzi od innej, są one jakby połączonymi ze sobą ogniwami, składającymi się na łańcuch gry. Namiętność Villanelle do gry rodzi namiętność do kobiety, staje się motorem, napędzającym wszelkie jej działania i nieustannie trwa. Miłość Napoleona do samego siebie jest bardzo zaraźliwa, przenosi się na całą Francję, zaś jego namiętność do smażonych kurcząt (wspaniały i dosłowny wręcz przykład na namiętność pod postacią konsumpcji!) sprawia, że przygotowujący je dla niego młody kucharz, Henri, widzi w tej czynności cel swojego istnienia. Fakt, wraz z coraz bardziej drastycznym przebiegiem wojny (przeciwko Anglii i Rosji), ta namiętność przeradza się w nienawiść, ale owa nienawiść przyniesie ze sobą namiętność do Villanelle i wspólną podróż do Wenecji.

O każdą z tych namiętności trzeba grać, aby wypaść jak najlepiej. Zaniedbana namiętność prowadzi do śmierci: Napoleon umiera po opuszczeniu Józefiny, optymizm i natchnienie opuszczają wynalazcę po śmierci jego prawdziwej, za życia niedocenionej namiętności — żony. Czy to nie znamienne, że w obu przypadkach zaniedbaną namiętnością okazuje się być kobieta? Kobieta jest także namiętnością Villanelle, po Napoleonie namiętnością Henriego również staje się kobieta. Tak zacząć się może zupełnie nowe odczytanie namiętności w Namiętności. Tymczasem każdorazowe zetknięcie się z zetknięcie się z tym doznaniem niesie ze sobą ryzyko przypominające wejście do tajemniczych, weneckich wód bez koła ratunkowego. Udaje się z nich wyjść tylko Villanelle, jeśli wierzyć bajkom, dlatego, że potrafi stąpać po wodzie.
Zagrasz?




PRZYPISY:

1. Por. L. Kołakowski: Jeśli Boga nie ma. Kraków 1989. Myśl filozofa w całości brzmi: „Kultura to zbiór tabu albo inaczej — kultura bez tabu jest kwadratowym kołem”.
2.J. Winterson: Namiętność. Poznań 2002, s. 91.
3.Tamże, s. 70.
4.Tamże, s. 57.
5.Tamże, s. 69.
6.Tamże, s. 172.
7.Tamże, s. 84.
8.Tamże, s. 87.
9.Tamże, s. 86.


["re: presja" 2008, nr 3 (3)]
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,434,030 Unikalnych wizyt