Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
Dobranocka nieco str...
kobieco
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Aldona Senczkowska: " 'Trudne wyrazy', czyli problem z 'Żeńską końcówką' w nazwach zawodów... - AKTUALIZACJA"
Aldona Senczkowska: " 'Trudne wyrazy', czyli problem z 'Żeńską końcówką' w nazwach zawodów i stanowisk w języku polskim".



1. Wstęp.

W języku polskim istnieje dość pokaźna liczba nazw zawodów. Problem w tym, że w przeważającej większości są to formy męskie, od których można ewentualnie utworzyć żeński odpowiednik. Mamy jednak sporo takich nazw, od których nie można lub nie próbuje się utworzyć form, które cechowałyby się „żeńską końcówką”.
Problem ten jest aktualnym i żywym tematem dyskusji prowadzonych w środowiskach feministycznych. W 2005 roku z brakiem kobiecych form postanowiła uporać się redakcja portalu internetowego www.feminoteka.pl (Fundacja Feminoteka). Ogłoszono konkurs „Trudne Wyrazy - odzyskajmy kobiety w języku!”. Uczestniczki i uczestnicy konkursu zgłaszali propozycje kobiecych odpowiedników nazw zawodów i stanowisk. Ja postanowiłam poszukać nazw zawodów żeńskich w czasopiśmie dla kobiet „Wysokie Obcasy”.


2. Dyskryminacja form żeńskich w języku polskim, przejawem dyskryminacji kobiet.

Środowiska feministyczne domagają się wprowadzenia żeńskich nazw zawodowych i tytułów naukowych do języka oficjalnego. „Trudne wyrazy” można spotkać na łamach pism kobiecych, tj.:. „Wysokie Obcasy”, „Zadra”, „Miasto Kobiet”, „Kreatura”. Okazuje się, że żeńskie odpowiedniki zawodów męskich stają się ważnym elementem równouprawnienia oraz podkreślenia kobiecej tożsamości.
Problem z niemożliwością utworzenia żeńskich nazw zawodów nie tkwi tylko w języku, ale przede wszystkim w świadomości społeczeństwa i to od niego będzie zależało czy formy te pozostaną śmieszne i rażące, czy też zostaną zaakceptowane i upowszechnione.


3. Rodzaj żeński w języku polskim.

Jak pisze Anna Falkiewicz: "Ignorowanie kobiet polega przede wszystkim na stosowaniu zaimków męskich dla określenia zarówno kobiet jak i mężczyzn. Rodzaj męski ma znaczenie ogólne, normatywne. Rodzaj żeński jest natomiast uzupełnieniem, dodatkiem, kobiety pozostają niewidoczne".(1)
Porównajmy dwa zdania często używane w języku polskim: „Chłopcy wyszli” oraz „Moje koleżanki i mój kotek wyszli”. W obu przypadkach mamy do czynienia z formą męskoosobową czasownika, pomimo faktu, że w jednym ze zdań pojawiają się kobiety. Podobną sytuację obserwujemy w przypadku zaimka osobowego „oni”: „Oni wyszli” (mężczyźni) i „Oni wyszli” (kobiety i kotek).
Autorka „Płci w języku polskim” zauważyła również, że brak obecności kobiet w nazwach zbiorowości również potwierdza dyskutowany problem. Jako przykłady podaje tytuły dzieł literackich, tj.: „Chłopi”, „Nędznicy”, gdzie w nazwie zbiorowości obserwujemy wyraźny brak tożsamości kobiecej (wykładnika, który by zaznaczał obecność kobiet w tych zbiorowościach). Z kolei w przypadku takim jak „Emancypantki” od razu wiemy, że dotyczy on samych kobiet. (2) Ponadto uważa się, że trzecia osoba liczy mnogiej rodzaju żeńskiego (one) jest bardziej nacechowana niż neutralne „oni” - oznaczające samych mężczyzn oraz zarówno mężczyzn i kobiety.
Pomijanie obecności kobiety pojawia się też w takich wyrażeniach jak „Polak potrafi”, „Kochajmy się jak bracia” itp. Nie spotkamy przecież nigdzie ich symetrycznego żeńskiego odpowiednika (nikt nie mówi: „Polka potrafi”).
Problem istnieje również w przypadku rzeczowników zbiorowych. Mamy formy dziadkowie, wujostwo, stryjostwo, tworzone od męskich rzeczowników dziadek, wuj, stryj.
Kobiety w Polsce zazwyczaj przyjmują nazwisko męża, mimo, że prawo polskie dopuszcza inną możliwość. & 2 art. 25 Kodeksu Rodzinnego mówi: "Małżonkowie mogą nosić wspólne nazwisko będące dotychczasowym nazwiskiem jednego z nich. Każdy z małżonków może również zachować swoje dotychczasowe nazwisko albo połączyć z nim dotychczasowe nazwisko drugiego małżonka. Nazwisko utworzone w wyniku połączenia nie może składać się z więcej niż dwóch członów". (3) To chyba tradycja sprawiła, że jest inaczej, ponieważ kobiety przyjmują najczęściej nazwisko męża lub łączą nazwisko panieńskie z nazwiskiem małżonka.
Maria Peisert pisze o dystynkcji płci w naszym języku (4): "Kolejność 'on', a potem 'ona', występująca w tytule mojego artykułu, wynika nie tylko z gramatycznej tendencji do szeregowana wyrazów zgodnie z prawem rosnących członów, ale jest także odbiciem gradacji płci funkcjonującej w świadomości społecznej i w języku polskim".
Problem poruszony przez autorkę artykułu „On” i “ona” we współczesnej polszczyźnie potocznej” zauważyła również Magdalena Marszałek. Autorka z przeprowadzonych badań empirycznych (policzone zostały różne elementy składające się na świat przedstawiony w podręcznikach) wnioskuje, że imię chłopca pojawia się zawsze jako pierwsze: „Jaś idzie z Małgosią”, a nie „Małgosia z Jasiem”.(5)
Mamy jeszcze w naszym języku formy, choć rzadko już dziś używane, to jednak obecne, tj.: doktorowa, profesorowa wskazujące na przynależność kobiety do mężczyzny (kobieta jest tutaj tylko żoną doktora czy profesora).
Może pewnym pocieszeniem jest, że adresujemy w Polsce listy do Agnieszki i Andrzeja Kowalskich, a na przykład w języku francuskim do Monsieur et Madame Andrzej Kowalski, gdzie zwrot do kobiety pojawia się na drugim miejscu, a imię żeńskie zupełnie się pomija.

4. Konkurs "Trudne Wyrazy - odzyskajmy kobiety w języku!" ogłoszony przez Fundację Feminoteka.

Jak już wspomniałam we wstępie, o problemie utworzenia żeńskich nazw zawodów pomyślało środowisko feministyczne. Akcja spotkała się z żywym odzewem ze strony kobiet, które mimo, że nieśmiało, to jednak mówią o sobie: filolożka, dyrektorka, profesorka. Co więcej, od czasu zakończenia konkursu w czasopiśmie „Wysokie Obcasy” zaczęły pojawiać się „trudne wyrazy”.


5. Prezentacja żeńskich nazw zawodów (przykłady z wybranych numerów czasopisma „Wysokie Obcasy” i portalu internetowego www.feminoteka.pl). Klasyfikacja „żeńskich formantów”.

Tabela zamieszczona w aneksie przedstawia nazwy zawodów wykonywanych przez mężczyzn i ich żeńskie odpowiedniki.

W dyskursie feministycznym głośno mówi się o seksizmie w języku polskim, który objawia się również poprzez stereotypowe postrzeganie interesów kobiet, odmawianie im pewnych dziedzin życia społecznego.(6) Taką właśnie dziedziną jest praca zawodowa, w której nie zawsze kobieta może posłużyć się rzeczownikiem rodzaju żeńskiego dla określenia funkcji jaką sprawuje. Nie chodzi tutaj bynajmniej o brak takich odpowiedników, ale raczej o brak akceptacji społecznej i kulturowej dla, jak się je często określa, „dziwnych form”.
Aktywność rzeczowników w języku polskim zależy od kilku czynników. Najważniejsze z nich wymienia Hanna Jadacka (7). Ograniczeniem dla aktywności danej grupy rzeczowników może być budowa wyrazu, który powinien być krótki i prosto zakończony, czego nie spełnia z pewnością forma adiunktka. Przeszkodą dla tworzenia żeńskich nazw zawodów okazuje się również samoobrona języka przed homonimią: marynarz : marynarka (rzeczownik marynarka funkcjonuje w języku polskim jako nazwa ubioru, a nie kobieta wykonująca zawód o nazwie marynarz).
Z kolei za pojawieniem się omawianych form stoją przyczyny o charakterze semantycznym, takie jak konieczność wyrażenia pewnych treści, uzupełnienia danego systemu pojęć, udoskonalenia sprawności komunikacyjnej języka. Polszczyzna dysponuje w zasadzie jednym elementem słowotwórczym tworzącym nazwy żeńskie od męskich przyrostkiem – ka. (8) W polskim słowotwórstwie zdecydowanie przeważa kierunek derywacji od form męskich (jako podstawowych) do form żeńskich (jako pochodnych). Powstały jednak liczne ograniczenia i formant -ka nie spełnił wymogów uniwersalnej cząstki tworzącej feminatywy (o ograniczeniach w rozdziale następnym). Oto kilka wyrazów z naszej tabeli tworzone właśnie za pomocą sufiksu -ka:

kierowniczka, sekretarka, autorka, krytyczka, recenzentka, podróżniczka, reżyserka/współreżyserka, redaktorka/redaktorka naczelna, posłanka, projektantka, dentystka, genetyczka, adiunktka, adwokatka, ekolożka, biolożka

Tworzenie form żeńskich od nazw zawodów męskich zakończonych na -a przebiega trochę inaczej. W tym przypadku stosujemy cząstkę ini/-yni:

sędzia-sędzina, sprzedawca-sprzedawczyni, przywódca - przywódczyni

Od form męskich zakończonych na -y formy żeńskie tworzy za pomocą -a:

księgowy- księgowa

Warto zwrócić uwagę na fakt, że –ka to przyrostek wielofunkcyjny z bardzo rozbudowaną funkcją deminutywną, która zdobyła w języku polskim pozycję wyraźnie dominującą, co wynika między innymi z faktu, że zdrobnienia zakończone na –ka są klasą o dużym stopniu otwarcia, a więc klasą o bardzo dużej liczbie formacji. Ta dominująca funkcja deminutywnego –ka zaciążyła nad innymi funkcjami tego przyrostka, w tym - nad funkcją feminatywną. Szczególnie w tych sytuacjach, gdy formant –ka miał tworzyć formacje żeńskie o większym ładunku powagi.
Nienacechowane i dzięki temu używane są żeńskie nazwy zawodów, które wykonywane są tradycyjne przez kobiety, np.: nauczycielka, artystka, pisarka oraz te nazwy zawodów nisko opłacanych, tj: sprzątaczka, praczka itd.. Wyrazy te przyjęły się i funkcjonują w języku bez żadnych przeszkód. W sytuacji braku żeńskich odpowiedników nazw zawodów stosuje się dodatkowe wyznaczniki rodzajowe, np. zwrot grzecznościowy: 'pani' używany przed nazwą zawodu użytej w formie męskiej (pani dyrektor, pani mecenas).
Tutaj pojawia się kolejny problem: jak odmienić formę dyrektor, mecenas itd. w przypadku gdy określa ona kobietę? „Słownik poprawnej polszczyzny”(9) proponuje dwie możliwości. Możemy pozostawić człon męski nieodmieniony, np. Rozmawiałam z mecenas Kowalską. Druga zasada, stosowana rzadziej, pozwala na odmianę męskiego członu według deklinacji męskiej, np.: Rozmawiałam z mecenasem Kowalską. Zasadę nieodmienności stosuje się znacznie częściej, szczególnie w przypadku kiedy przed nazwą zawodu występuje wyraz pani (Rozmawiałam z panią mecenas).
Uważam, że warto poświecić trochę uwagi kilku, szczególnie ciekawym „trudnym wyrazom” z przedstawionej przeze mnie listy. Oto wybrane przykłady wraz z wyjaśnieniem, jakie pojawia się przy nich w wybranych słownikach:

biologiczka
Wg NSPP (10): wyraz spotykany w języku uczniowskim
Wg SPP (11): brak formy w słowniku.

filolożka
Wg NSPP: niepoprawnie.
Wg SPP: niepoprawna forma filologini, filolożka.

bioenergoterapeutka
Wg NSPP: potocznie kobieta zajmująca się bioenergoterapią.
Wg SPP: brak formy.

biografka
Wg NSPP: potocznie kobieta zajmująca się biografią znanych osób.
Wg SPP: wyraz rzadko używany.

filozofka
Wg NSPP: ironicznie - kobieta przemądrzała; środowiskowo - kobieta filozof.
Wg SPP: forma żeńska od filozof; dziś ironicznie: kobieta przemądrzała.

psycholożka
Wg NSPP: w gwarze środowiskowej - kobieta psycholog.
Wg SPP: błędne formy - psycholożka, psychologini.

socjolożka
Wg NSPP: brak formy.
Wg USJP (12): słowo potoczne.

profesorka
Wg NSPP: w języku uczniowskim - nauczycielka w liceum; w zwrotach grzecznościowych - pani profesor.
Wg SPP: potocznie – nauczycielka w szkole średniej; w zwrotach bezpośrednich – pani profesor.

posłanka
Wg NSPP: brak formy.
Wg SPP: brak formy.
Wyraz posłanka funkcjonuje jako element zbioru (panie posłanki i panowie posłowie), przyjęta forma adresatywna to pani poseł. (13)

położna
Wg NSPP: pielęgniarka wyszkolona w położnictwie.
Wg SPP: inaczej – akuszerka.

Na tym przykładzie widać niesymetryczność znaczeń między zawodem męskim, a jego żeńskim odpowiednikiem, gdzie położnik (lekarz specjalista z zakresu położnictwa) oznacza bardziej prestiżowy zawód.(14) Podobną sytuację można zaobserwować w przypadku gospodyni domowej, która odnosi się do kobiet niepracujących zawodowo, zaś wyrazu gospodarz domowy w języku nie mamy.

myśliwa
Wg NSPP: brak formy.
Wg SPP: brak formy.

sędzina
Wg NSPP: potocznie - kobieta sędzia.
Wg SPP: rzadko, potocznie – o kobiecie sędzi; przestarzała forma na określenie żony sędziego.


6. Przeszkody semantyczne i fonetyczne w tworzeniu kobiecych nazw zawodów.

O przeszkodach fonetycznych i semantycznych pisze Hanna Jadacka (15) oraz Andrzej Markiewicz (16).
Z ograniczeniami fonetycznym języka mamy do czynienia na przykład przy tworzeniu form żeńskim od nazw zawodów zakończonych grupą spółgłoskową -kt, których połączenie z przyrostkiem -ka daje wyrazy trudne artykulacyjnie (trudności z ich wymową mają nawet rodowici użytkownicy języka). Z powyższej tabeli problem ten dotyczy dwóch przypadków: architektka, adiunktka. Z tej właśnie przyczyny formy te, według wyżej wymienionych językoznawców, nie mają szans na upowszechnienie się w języku. Jak jednak udało mi się przedstawić w tabeli, formy te występują w kobiecych pismach.
H. Jadacka pisze, że niedogodności fonetyczne spowodowały również odrzucenie takich form jak filolożka, psycholożka itd. Jednak łatwo zauważyć, że są to formy zbudowane poprawnie, zgodnie z polskim systemem słowotwórczym. W języku polskim mamy do czynienia z alternacją spółgłosek g: ż przede wszystkim w przypadku zdrobnień, np.: droga – dróżka, filolog – filolożka. Problem prawdopodobnie tkwi w tym, że te formy kojarzą się właśnie jako zdrobnienia, nie zaś oficjalne nazwy zawodów kobiecych. Formy te uważane są za wyrazy używane w konkretnym środowisku albo też traktowane bywają jako żartobliwe zdrobnienia.
Obok przeszkód fonetycznych w języku polskim istnieją też przeszkody o charakterze semantycznym. Dotyczy to jednego przykładu z tabeli: wyrazu 'murarka' pochodzącego od męskiej formy 'murarz'. H. Jadacka podaje jeszcze formy: ślusarz – ślusarka oraz stolarz-stolarka. Niedawno podobny problem przedstawił mi pewien wojskowy, który zastanawiał się jak nazwać kobietę wykonującą zawód żołnierza. Proponowany przeze mnie wyraz 'żołnierka' nie mógłby się przyjąć, ponieważ ma on już swoje znaczenie w środowisku wojskowym – jest to potoczna nazwa wojskowej służby.
Ograniczenie w tych przypadkach polega na tym, że w języku utrwaliło się już znaczenie tych form nie jako nazwy zawodów kobiecych, ale jako zajęć wykonywanych przez murarza, ślusarza i stolarza. Warto również dodać, że formy te używane są w polszczyźnie potocznej, co kolejny raz stanowi niebezpieczeństwo kojarzenia ewentualnych nazw zawodów kobiecych ze zdrobnieniem, formą potoczną.
Ograniczenia fonetyczne i semantyczne stanowią poważny problem przy tworzeniu nazw zawodów żeńskich. Po prostu źle się kojarzą. Formy te albo już tkwią w świadomości użytkowników języka jako inne wyrazy (marynarz-marynarka), albo są kojarzone ze zdrobnieniami (murarka), albo też są trudne do wymówienia (adiunkt-adiunktka).
"W dzisiejszej polszczyźnie nie ma żadnej nazwy prestiżowego stanowiska, stopnia czy tytułu naukowego, który miałby żeńską formę słowotwórczą". (17) Ten cytat potwierdza, że formy żeńskie miały i mają wciaż trudną drogę do uzyskania akceptacji społeczeństwa. Kobiety albo wstydzą się mówić o sobie w formie żeńskiej, albo środowisko, w którym się obracają nie pozwala im na to.


7. Stanowisko językoznawców w dyskusji dotyczącej żeńskiej końcówki.

Stanowisk jest wiele. W NSPP i innych wydawnictwach poprawnościowych problem żeńskich form rozwiązuje się poprzez dodanie formy grzecznościowej: pani dyrektor, pani mecenas, pani profesor. Jednak nie wszystkich to satysfakcjonuje. Na stronie www.feminoteka.pl pojawiły się głosy kobiet, które nie chcą mieć na wizytówce: dyrektor, lekarz, mecenas itd.
Krótki czas po ogłoszeniu konkursu przez Fundację Feminoteka w prasie rozpoczęła się dyskusja nad problemem dyskryminacji kobiet w języku. Dorota Brzozowska zapytana przez Wojciecha Mikołuszko o to czy uważa się za językoznawcę czy językoznawczynię opowiedziała: Jestem językoznawcą. Forma „językoznawczyni” wydaje mi się nieładna. Ale bez kłopotu mogę być lingwistką. (18)
Problem tkwi jak widać w śmieszności, „nieładności” tych form. Jak mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Katarzyna Mosiołek – Kłosińska: Prawdą jest, że niektóre nazwy żeńskie są uważane za nieco mniej prestiżowe od męskich - pracownica jest w fabryce, a na uniwersytecie jest pracownik naukowy. Jednak jeśli już mamy formy żeńskie, to powinniśmy ich używać. (19)
Okazuje się ponadto, że niektóre formy żeńskie są nacechowane stylistycznie lub mają niedobre konotacje. O przyjęciu bądź nie przyjęciu żeńskich nazw zawodów zadecyduje się więc społeczeństwo. (20)


8. Brak akceptacji społeczeństwa dla żeńskich nazw zawodów - problem tzw. „śmiesznych form”.

Jak już wiele razy zaznaczałam, głównym ograniczeniem (obok językowych) jest brak akceptacji dla form żeńskich. Dotyczy to nie tylko mężczyzn (co moglibyśmy wziąć za przejaw dyskryminacji), ale i samych kobiet. Przyczyna jest bardzo prosta: formy żeńskie kojarzą się ze zdrobnieniami (przyrostek -ka tworzy głównie deminutywy), są niepoważne, śmieszne, nieładne i do tego źle brzmią. Język polski bardzo powoli ulega feminizacji, najszybciej zneutralizowały się nazwy kobiecych zawodów o niewysokiej randze społecznej (fryzjerka) oraz te tradycyjnie wykonywanych przez kobiety (nauczycielka, pisarka). Te wyrazy już nie rażą, ale problem pojawia się wśród kobiet pracujących na wysokich stanowiskach, pełniących ważne funkcje. Nie mówią one o sobie w sytuacjach oficjalnych: profesorka, adwokatka, premierka, prezydentka. Zdarza się to w nielicznych sytuacjach, głównie wśród przedstawicielek środowisk feministycznych lub kobiet podzielających takie poglądy.
Być może formy żeńskie zaczną się upowszechniać. Kobiety podjęły już dialog w tej sprawie, co więcej używają tych form (o czym świadczą zebrane przykłady). Pozostało tylko przekonać społeczeństwo i wprowadzić te wyrazy do słowników jako równoprawne z formami męskimi.

9. Podsumowanie.

Z pewnością można stwierdzić, że form żeńskich nie ma (lub mieć się w języku nie chce), ponieważ długo były one niepotrzebne. Kobiety po prostu nie wykonywały zawodów takich jak: lekarz, kierowca albo pracowało ich na tych stanowiskach niewiele. Emancypacja kobiet przez szereg lat doprowadziła do sytuacji jaką mamy dzisiaj, kobiety pracują na różnych stanowiskach, także tych zarezerwowanych kiedyś wyłącznie dla mężczyzn. Stąd chyba brak żeńskich form i ich powolne, ale jednak dokonujące się, wchodzenie do języka.
Na koniec moich rozważań chciałabym jeszcze raz zacytować Katarzynę Mosiołek-Kłosińską: Jeśli formy żeńskie się przyjmą, to bardzo dobrze, bo one się odmieniają, a język polski lubi odmiany (o wiele łatwiej jest powiedzieć: Rozmawiałem ze znaną polityczką niż Rozmawiałem ze znanym politykiem kobietą). Ale żeby się przyjęły, muszą zostać zaakceptowane przez społeczeństwo, na nic się zda forsowanie ich przez jedną grupę. Język jest na ogół niepodatny na „lobbowanie”. (21)




BIBLIOGRAFIA:



I. PRZYPISY:

1. A. Falkiewicz, Płeć w języku polskim (praca magisterska), www.feminoteka.pl.
2. Ibidem.
3. Kodeks Rodzinny, www.idn.org.pl/sonnszz/kod_rodz.htm.
4. M. Peisert, „On" i „ona" we współczesnej polszczyźnie potocznej, „Język a kultura”, t.9 1994.
5. M. Marszałek, Płeć jako element świata we współczesnych elementarzach polskich, „Język a kultura”, t. 13 2000.
6. A. Falkiewicz, Płeć w języku polskim , op.cit
7. H. Jadacka, Od czego zależy aktywność słowotwórcza rzeczowników w języku polskim, „Poradnik Językowy”, nr 7, 1994.
8. H. Jadacka, Kultura języka polskiego: fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2005.
9. Słownik poprawnej polszczyzny PWN, pod red. W. Doroszewskiego, Warszawa 1973.
10. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN, pod. red. A. Markowskiego, Warszawa 2002.
11. Słownik poprawnej polszczyzny PWN, op. cit.
12. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN, pod red. S. Dubisza, Warszawa 2006.
13. Ibidem, s. 129.
14. Mały słownik języka polskiego PWN, pod red. E. Sobol, Warszawa 1993.
15. H.Jadacka, Kultura języka...,op.cit.s.128-129.
16. Nowy słownik poprawnej polszczyzny, op. cit., (hasła problemowe).
17. Ibidem.
18. W. Mikołuszko, Babskie gadanie, „Wysokie Obcasy”, nr 27, 2006.
19. Kubik, Kobieta po polsku, www.gazeta.pl/archiwum.
20. Ibidem.
21. Ibidem.



II. LITERATURA PODMIOTU:

1. „Wysokie Obcasy”, nr 39 (389), 40 (390), 42 (392), 43 (393), 44 (394), 45 (395), 46 (396), 47 (397), 48 (398), 49 (399), 50 (400), 51 (401) 2006.
2. www.feminoteka.pl (konkurs „Trudne Wyrazy - odzyskajmy kobiety w języku!”).



III. LITERATURA PRZEDMIOTU:

1. A. Falkiewicz, Płeć w języku polskim (praca magisterska, fragmenty dostępne na stronie internetowej www.femionteka.pl).
2. A. Kublik, Kobieta po polsku, www.gazeta.pl/archiwum.
3. B. Walczak, Polszczyzna kobiet-prolegomena historyczna, „Język a kultura”, t. 9 1994.
4. D. Mazan, Nierównouprawnienie płci w etykiecie na materiale korespondencji prywatnej, „Język a kultura”, t. 9 1994.
5. H. Jadacka, Kultura języka polskiego: fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2005.
6. H. Jadacka, Od czego zależy aktywność słowotwórcza rzeczowników w języku polskim, „Poradnik Językowy”, nr 7, 1994.
7. I. Desperak, Być kobietą, być mężczyzną. Społeczne definiowanie płci. Społeczne odgrywanie płci, www.gender.lodz.pl/czytelnia.
8. J. Wiślicka, Nazwy żeńskie w mediach o profilu feministycznym, www.feminoteka.pl.
9. Kodeks Rodzinny, www.idn.org.pl/sonnszz/kod_rodz.htm.
10. L. Ostałowska, Precz z męską końcówką, „Wysokie Obcasy”, nr 49 (287) 2005.
11. L. Ostałowska, W stadzie byki są krowami, „Wysokie Obcasy”, nr 49 (287) 2005.
12. Mały słownik języka polskiego PWN, pod red. E. Sobol, Warszawa 1993.
13. M. Marszałek, Płeć jako element świata we współczesnych elementarzach polskich, „Język a kultura”, t. 13 2000.
14. M. Peisert, „On" i „ona" we współczesnej polszczyźnie potocznej, „Język a kultura”, t. 9, 1994.
15. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN, pod. red. A. Markowskiego, Warszawa 2002.
16. R. Łobodzińska, Jaka jest kobieta w języku polskim, „Język a kultura”, t. 9 1994.
17. Słownik poprawnej polszczyzny PWN, pod red. W. Doroszewskiego, Warszawa 1973.
18. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN, pod red. S. Dubisza, Warszawa 2006.
19. W. Mikołuszko, Babskie gadanie, „Wysokie Obcasy”, nr 28, 2006.



IV. ANEKS:

Mężczyzna- Kobieta:

autor- autorka
krytyk- krytyczka
recenzent- recenzentka
tyczkarz- tyczkarka
wokalista- wokalistka
aktor- aktorka
?- przeróbkarka (praca w kopalni)
specjalista- specjalistka
ekonomista- ekonimistka
podróżnik- podróżniczka
księgowy- księgowa
reżyser- reżyserka/współreżyserka
redaktor/redaktor naczelny- redaktorka/redaktorka naczelna
student- studentka
krytyk literacki- krytyczka literacka
felietonista- felietonistka
poseł- posłanka
projektant- projektantka
dentysta- dentystka
artysta- artystka
malarz- malarka
myśliwy- myśliwa
informatyk- informatyczka
mistrz kuchni- mistrzyni kuchni
partyzant- partyzantka
łącznik- łączniczka
kucharz- kucharka
powieściopisarz- powieściopisarka
dramatopisarz- dramatopisarka
fotograf- fotografka
kierownik- kierowniczka
sekretarz- sekretarka
tancerz- tancerka
śpiewak- śpiewaczka
krytyk sztuki- krytyczka sztuki
?- kosmetyczka
dziennikarz- dziennikarka
biolog- biolożka
genetyk- genetyczka
?- gospodyni domowa
historyk- historyczka
sprzątacz- sprzątaczka
murarz- murarka
tłumacz- tłumaczka
prezes- prezeska
adiunkt- adiunktka
profesor literaturoznawstwa- profesorka literaturoznawstwa
filozof- filozofka
etyk- etyczka
pełnomocnik- pełnomocniczka
koordynator- koordynatorka
grafik- graficzka
notariusz- notariuszka
dyrektor presonalny- dyrektorka personalna
prawnik- prawniczka
policjant kryminalny- policjantka kryminalna
restaurator- restauratorka
psycholog- psycholożka
socjolog- socjolożka
prezenter- prezenterka
przywódca- przywódczyni
paleontolog- paleontolożka
pływak- pływaczka
tenisista- tenisistka
alpinista- alpinistka
doradca premiera- doradczyni premiera
biegacz- biegaczka
weterynarz- weterynarka
elektryk- elektryczka
magister- magistra
kelner- kelnerka
trener- trenerka
kierowca- kierowczyni
adwokat- adwokatka
korektor- korektorka
papież- papieża albo papieżyca
przewodnik- przewodniczka
działacz- działaczka
publicysta- publicystka
edukator seksulany- edukatorka seksualna
ginekolog- ginekolożka
muzyk- muzyczka
?- niania
burmistrz- burmistrzyni
architekt- architektka
sprzedawca- sprzedawczyni
sędzia- sędzina

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,273,859 Unikalnych wizyt