Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

21 stycznia - 22 sty...
Dobranocka tenorowa
Złoto wyobraźni
DOBRANOCKA
Justyna Skolicka - J...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Ewa Świąc o wierszach Olgi Lalić-Krowickiej
Ewa Świąc: Po katastrofie. O wierszach Olgi Lalić-Krowickiej.


[Olga Lalić-Krowicka Gdy wybuchnie mina. Krośnieńska Oficyna Wydawnicza, Krosno 2009]


Tomik wyróżniający się na tle wielu tomików młodej poezji; dziwny, niezwykły; może niepokoić – czytając wiersze, których język momentami przypomina język dziesięciolatki, zastanawiałam się nieustannie, czy ich dziwność jest wynikiem poetyckiej nieporadności autorki, która nie panuje nad językiem, czy przejawem oryginalnego podejścia do słowa, jego odświeżaniem? Mimo niepewności co do jakości tych wierszy, nie sposób oprzeć się ich urokowi – zatrzymują, wciągają w swój świat.

Z pewnością mamy do czynienia z językiem w jakiś (swój) sposób wyzwolonym ze sztywnych norm. Mając w pamięci biografię autorki, tomik traktuję jako próbę odpowiedzi na pytanie: co dzieje się z językiem w warunkach kryzysu, katastrofy – gdy wybuchnie mina. I wcale nie metaforyczna – Lalić urodziła się na Bałkanach, dokładniej: w Chorwacji, w rodzinie polsko-serbskiej. Trudna historia regionu, którego horyzont wyznacza linia, „po której ciągną się podziurawione ciała” (tomik Niepokoje Niepokoju, Krosno 2009), była jej udziałem.

Strategie radzenia sobie z katastrofą mogą być różnorakie, od heroicznych po bierne, eskapistyczne. Podmiot wierszy, nie ulega wątpliwości, wybrał drogę do tyłu – ucieczki, zwinięcia; co wyraża wprost (pytanie „gdzie mam się schować?”), bądź metaforycznie (znamienny ślimak i jego „zamknięta muszla” zjawiający się kilkakrotnie w wierszach). Znaki cierpienia pojawiać się będą nieustannie – w zagrożonym świecie „bałkańskiego tanga” przerażona, rozedrgana trawa „płacze”, źródła wpadają do wnętrza ziemi". To co na zewnątrz jest zbyt groźne, by mogło stać się przestrzenią dla życia. Toczyć się ono będzie na dłoni – na niej "myśli szukają zaułka", rozwleka się "kącik prowincji", zamyka "wir piękna" – w ciasnym-bezkresnym świecie ciała. Należy jeszcze dodać, że to ciało rzucone w dwa żywioły: nocy i snu. Ciało surrealne, rozkawałkowane, swobodnie i plastycznie (po Chagallowsku), wbrew zasadom fizyki, przemieszczające się w przestrzeni nieba, księżyca. Dłoń ta, stając się mapą, otwiera drogę dla wyobraźni, w której, obok bohaterki lirycznej, mieszkają anioły, postaci baśniowe (Baba Jaga, krasnoludki, wiedźma). Podmiot z pozycji dziecka opowiada o otaczającej go rzeczywistości; zło wojny tłumaczy językiem baśni, w której siłują się moce jasne i ciemne: „Może to jakaś nieziemska baśń./ Broni mnie Czarodziej,/ przed którym się uśmiecham./ Zabiera mnie Wiedźmin,/ przed którym uciekam”.

Ów wybór, kurczowe trzymanie się dziecięcego, dotyczy także języka. Stąd prostota granicząca z nieporadnością, przypadkowy często dobór słów, wynikający bardziej z podobieństwa brzmieniowego, niż świadomego wyboru – dziecinne rymowanki, zabawy słowne, "przemoc w słowie" (np. „Wiatr wiatrołomny ułomny/ Burza wkurza zanurza/ Grad ma rada napad”). Miny wybuchają i w języku, rozsadzając frazy, zasadę spójności, logiki. W rozsypanym świecie mieszają się porządki, zacierają granice między realnym a wyobrażeniowym, nic nie jest na swoim (właściwym) miejscu. Podobnie leksyka plącze różne porządki: kuchnię z polem bitwy, konkrety z abstraktami („Moja ma-ma-ma/ wkłute ściany we łzach/ hoduje nadzieję gotując ją razem/ ze ślimakami na obiad”). Tak jakby pękło symboliczne, uwalniając to, co bliskie ciała i snu. W świecie „po minie” Lacanowskie lustro (porządek Słowa) zostało rozbite. Oczy (pamiętamy o symbolicznym powiązaniu oka, widzenia z logosem) zostały w rzeczywistości, której już nie ma, „na szafie babci”. Podmiot będzie więc dramatycznie pytać: „Kto spalił moje oczy/ Kto spalił pigwę/ Kto nie uratował domu/ Dlaczego spalono moje źrenice” (Moje oczy).

Jednocześnie autorka nie zamyka swej poezji w językowym szaleństwie (dzięki temu mamy do czynienia z tekstami literackimi, nie z bełkotem) – podejmuje się prób osadzenia wewnętrznego potoku skojarzeń, emocji w strukturze. Taką funkcję mają kulturowe, historyczne odniesienia, aczkolwiek traktowane z dziecięcą swobodą („wąchanie”, „przewietrzanie” Kierkegaarda – Epicentrum). Jednakże jest ona świadoma faktu, iż świat języka, logosu, nie jest jej światem; w wierszu NIC. MIŁOŚĆ. ZJAWISKO wyznaje: „Jestem skrzyżowaniem natury/ i tego co jest poza nią./ Nie jestem problemem Sartra,/ ani Kierkegaarda”.

Tomik odczytuję jako rodzaj poetyckiego manifestu (mimo, iż słowo „manifest”, wraz ze wszystkimi swoimi konotacjami, wobec poetyki Lalić, brzmi jak oksymoron). Świadectwo obcości – wyobcowania z języka, tego, co kulturowe (czyt. Ojcowe, męskie), za którym stoi przemoc, ekspansja, historia pisana krwią. Niezgodę na taki porządek; wycofanie; powrót – na poziomie języka – do tego co przedkulturowe.



["Topos" nr6 (115), www.topos.com.pl]



Komentarze
swewa 13/01/2012
wiersze Olgi Lalić-Krowickiej: http://www.gender.pl/readarticle.php?article_id=139
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
5,936,075 Unikalnych wizyt