Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Renata Iwaniec
Renata Iwaniec - ekonomistka, absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, pasjonująca się poezją i jogą. Przed debiutem książkowym. Znana w sieci z wielu dobrych wierszy, a szczególnie erotyków. W kuluarach mówi się o niej, że świntuszy tak, że rumienią się najwięksi macho.



Rozmowa Joanny Fligiel z Renatą Iwaniec





Joanna Fligiel: Uprawiasz poezję mięsistą, sensualną, jednym słowem: odważną; niewątpliwie seks musi być dla ciebie również ważny, a może jest tylko zabawą?

Renata Iwaniec: To najlepsze pytanie, jakie można zadać osobie, która para się tak odważnym tematem, jakim jest erotyka (odważna erotyka). Pojawia się ona mimochodem w moich wierszach, niezależnie od wątku głównego, zawsze jest jakieś ziarenko erotyzmu w każdym z nich.
To może jest dobry moment, żeby dotknąć genezy powstawania wierszy. Piszę pod wpływem impulsu, obrazu, który pojawia się wewnątrz - jest to zbitek marzeń, wyobraźni i przeżyć. Każdy ma w swoim życiu pewne "nasilenie ważnych obszarów", które "wypływają" w trakcie tworzenia. Często "spinam się" i staram się wyeliminować erotyzm, choćby dlatego, by nie znaleźć się tylko w jednej szufladce. Erotyka ma ważne miejsce w moim życiu, tak jestem „skrojona” "w procentach wagi i priorytetów". Poezja natomiast to stanowczo zabawa, przygoda i odskocznia; jest czymś ważnym, a jednocześnie marginalnym w zderzeniu z prozą życia. Jakimś azylem, żeby nie podążać tylko od linijki do linijki.
Jestem osobą, która analizuje i wyciąga wnioski z życia, niejednokrotnie to się dzieje w tle, lubię mieć kontrolę, może za bardzo... może wtedy dotyka się skrajności? Dobry temat do przemyśleń.



J.F.: Jesteś mamą dwójki dzieci, w tym niepełnosprawnej córeczki, pracujesz zawodowo, dużo piszesz - jak udaje się pogodzić bycie matką, żoną z byciem poetką i jeszcze znajdować czas na portale poetyckie?

R.I.: Wystarczy nie włączać telewizora, kiedy dzieci smacznie śpią, i już człowiek ma wiele czasu. Przede wszystkim poświęcam go na czytanie, uważam, że to najbardziej rozwija. Napisanie wiersza to najczęściej chwila, doszlifowanie go wymaga już większego nakładu czasu. Piszę nieregularnie, średnio pięć wierszy w skali miesiąca, stanowczo więcej czasu ucieka mi na czytanie.



J.F.: Gdzie można znaleźć cię w sieci i pod jakim nickiem? 

R.I.: Obecnie moim ulubionym portalem jest www.liternet.pl. Myślę, że to z racji doświadczeń, także - grona aktywnych osób, których sugestie dość często były trafne, traktuję ten portal z powagą, wklejając nowe pozycje. Na drugim miejscu jest www.truml.com. Szczególnie cenię go za otwartość; tam chyba najbardziej czuję się „luźna”. Klimat każdego portalu tworzy społeczność, na obydwu jestem już sporo czasu i niewątpliwie moja ocena wynika z sentymentu. Przeżywam teraz pewien zastój w pisaniu, być może to dobry impuls do zajrzenia w inne poetyckie miejsca. Moje wiersze również można znaleźć na www.nieszuflada.pl i www.poezja-polska.pl. Publikuję tam nieregularnie, stanowczo to incydentalne pojawianie się. Jestem wierna swoim nickom: Natare lub Nata re; bywały okresy, kiedy publikowałam pod własnym nazwiskiem.



J.F.: Jak oceniasz doświadczenia zdobyte na forach poetyckich?

R.I.: Moje doświadczenie w ujawnianiu swojej „twórczości” to około 2-3 lata. Bywałam na portalach, gdzie w zasadzie stałam w miejscu, z racji wzajemnego poklasku. Ale bywały też takie, gdzie dotykała mnie masowa krytyka; powodowała ona pewną blokadę w wyrażaniu się (jak zapewne wielu piszących, jestem wrażliwa na krytykę). Aczkolwiek, z perspektywy czasu, oceniam to doświadczenie jako bardzo pozytywne i rozwijające - wnoszące wiele nowego do formy wiersza, także pewien kamuflaż w przekazie...



J.F.: Jesteś przed debiutem książkowym, czy w związku z tym startujesz w konkursach?

R.I.: Jestem przed debiutem, znam mniej więcej realia publikacji,
choćby drobnych wierszy. Nie łatwo jest się przebić; co do konkursów których uwieńczeniem jest publikacja tomiku, w żadnym jeszcze nie uczestniczyłam, ale wciąż się "zbieram" do startu. Nie czuję się zbyt pewna w swojej twórczości, poza tym najsilniejszym argumentem, który mnie dyskredytuje, jest upublicznianie wierszy w internecie - większość konkursów zawiera takowy „punkt wykluczający” w regulaminie.



J.F.: W takim razie polecam konkurs „O Granitową Strzałę”, w którym publikacje w Internecie są dopuszczalne. Czym dla ciebie jest poezja?

R.I.: Tu się rozgadam, bo należałoby sięgnąć i prześledzić jej przeobrażanie się i intensywność w moim życiu. Poza tym zawsze to dla mnie dwa lustra: jedno, w którym widzę siebie, a drugie - do którego zaglądam. Ale chyba najtrafniejsze słowo, które mi się nasuwa, to pasja, coś co mnie porywa w inny świat, intensywność "przelewania się we mnie", kilkanaście lat dotykania poezji. Niewątpliwie te obfite w poezję okresy, w których poezja sięgała amplitudy, są zróżnicowane, zależnie od tego, co działo się w moim życiu. Początki fascynacji to wczesny wiek nastoletni, gdzie zarówno sięgałam po nią, jak i również pisałam. Te początkowe momenty pisania były pewną terapią na uzewnętrznianie uczuć, emocji, które są we mnie i kłębią się bez końca... Mogłabym się rozpisać na kilka stron, ale może poprzestańmy na pasji i porywie.



J.F.: Każdy z nas miał bodziec, który go skłonił do pisania wierszy, jakich bodźców potrzebujesz?

R.I.: Bodźców było wiele, zależnie od wydarzeń. Poezja we mnie rodziła się niewątpliwie z przemyśleń. A co było przed tym impulsem? Istotne wydarzenia w życiu np. śmierć kogoś bliskiego, samotność, borykanie się z problemami życia codziennego, niemoc, która pojawia się wobec realiów różnych drastycznych wydarzeń, na które nie jesteśmy w stanie wpłynąć. Miałam takich wiele - skrajnych przeżyć - każde z nich dotyka nas, otwierając pewną wrażliwość na postrzeganie świata i oczywiście coś "korzennego" - zawsze było we mnie za dużo słów, myśli, które po prostu same upłynniły się w formie wersów.



J.F.: Dokończ myśl: wybitni poeci to..

R.I.: Bezkonkurencyjnie - Bukowski.



J.F.: Jednak mężczyzna, trochę jestem zawiedziona (uśmiech). Na koniec zostawiłam najtrudniejsze pytanie: o jeden wiersz, który miałabyś po sobie zostawić, jeśli tylko z niego mogłabyś być zapamiętana, taka przesyłka wysłana w przyszłość, „Wiersz w butelce”?

R.I.: Oczywiście będzie to wiersz „teraźniejszy”, clou, aczkolwiek refleksja i pewne podsumowanie ostatniego okresu, gdzie poezja zajęła godne miejsce w moim życiu (długo się nie zastanawiałam, rzadko mi się piszą takowe wiersze):

kiedy we mnie zaglądasz

Sławek mówi że piszę wyruchane wiersze
że powinnam coś ładnego napisać
na przykład o trawie (i tu pragnę tarzać się rozpustnie)
 
bo on myśli że sztuka to pędzel rysowany od linijki
że celem jest wyłapanie piękna
a ja piszę co we mnie drga
co się we mnie burzy albo uzupełnia
coś malowane moją dłonią
 
przy jednym stole syn w rączce bambino
a dookoła obrazki z bionicle
przecież mogę napisać o bajkach w tle
i mężu co wciąż klika w "czy to dobra strategia"
(wciągnął się w zdobywanie)
 
a dla mnie szczyt to nie wiersz
to nic nowego muszę przetrawić przeżyć
opowiadam sobie jak każdy historie
różne w formie wersów

nie wiem gdzie kończy się świat a gdzie zaczyna poezja
dreptam po cielesnych wyrazach
jestem naga




J.F.: Czego można życzyć poetce Renacie Iwaniec? Książki, wygranych konkursów, większej pewności siebie?

R.I.: Dalszego szlifowania warsztatu i weny; sukcesy w formie papierowej przyjdą same.



J.F: Tego ci życz, Reniu i dziękuję za rozmowę.
Komentarze
swewa 22/11/2011
żywioł języka, żywioł ciałasmiley
swewa 22/11/2011
a może odwrotnie
Grazyna Koszewska 27/11/2011
świetne jesteście Dziewczyny !
joanna fligiel 27/11/2011
Wieści z ostatniej chwili; Renata Iwaniec w Otwockim Turnieju Jednego Wiersza podczas Jesiennego Święta Poezji zdobyła III miejsce. Gratuluję Renatko.
Grazyna Koszewska 03/12/2011
Ponownie gratuluję Natka!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,444,476 Unikalnych wizyt