Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Izabela Wageman
Izabela Wageman, urodzona w 1976 roku w Wielkopolsce, mieszka na Śląsku Opolskim. Z zawodu nauczycielka języka polskiego, prywatnie matka dwóch synów przysposabiająca ich do „bycia”. Pisze wiersze i prozę, współorganizuje akcje poetyckie, warsztaty, rzadko bierze udział w konkursach, ale ma kilka nagród na koncie, w tym główną Krajobrazów Słowa. W 2011 roku ukazała się jej debiutancka książka poetycka pt. „W oszukiwaniu snu” wydana nakładem Salonu Literackiego. Obecnie przygotowuje drugi tomik.



Jestem kobietą z wadami i zaletami typowymi dla tej płci. Mam rodzinę, której strzegę jak lwica. Poza rodziną mam też pracę, dawniej z powołania, dziś z konieczności i poczucia obowiązku. Tak się dzieje, gdy system absurdem zabija ducha idei. Odrębną sprawą jest pisanie. Nie jestem zwolenniczką zadawalania wszystkich i poddawania się nurtowi - wszystko jest kwestią… Nie znaczy to, że nie przyjmuję krytycznych uwag. Wskazówki kilkorga mądrych ludzi sprowadziły mnie z manowców. Mam zatarg ze współczesnością, ponowoczesność traktuję więc częściej jako tło konieczne, niż jako temat. Gdybym mogła, zwolniłabym pęd człowieka do postępu. Zbytni pośpiech powoduje brak przemyśleń i fatalne skutki. W kulturze śmieszy mnie chęć łamania konwencji na siłę i siłowe ich przestrzeganie, dziwi współczesny ekshibicjonizm i pewność ludzka, że obnażanie jest zawsze interesujące. Marzy mi się naturalność (nie mylić z naturalizmem) postaw. Myślę, że wielu by na tym zyskało.




TWÓRCZOŚĆ:




oswajanie

stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś [Exupery]

w tę podróż zabiorę z pewnością Damę Kameliową
Małgorzata tak pięknie umierała i tyle było chustek wokół
poczucia obowiązku potu na szyi i pustki której można było dotknąć
zanim skończył się pierwszy rozdział

pytasz dlaczego płaczę gdy mnie coś wzrusza
to nie wzruszenie to wiedza że odejścia mają swój smak
krwi w chusteczce i że nie ma nic wzniosłego w śmierci
bo zanim czegoś dotkniesz już pęka rdzewieje i znika
a tyle piękna jest w prochu co brzydoty

zabiorę też trzy ziarna grochu jedno w razie poczucia głodu
drugie utraty czucia w ciele a trzecie rzucę za siebie
gdy usłyszę miarowe kroki i cień ucieknie mi spod nóg
oswoję ją zanim się spotkamy wzrokiem




parowanie

nie wolno mi parować.
do tego zadania wyznaczono już kogoś innego.
dobrane dwójkami szczęścia i nieszczęścia
paradują od burty do burty, walczą o miejsce dla korzeni,
wyglądają gałązki oliwnej.

dla zwycięzcy wieniec i znicz
raz do roku, w za dusznym świecie
i zadusznym obrządku.

a jednak paruję
i skraplam się na wewnętrznej stronie dłoni,
którymi budujesz arkę.




Puste powieki kamieni

twarze posągów są kłamstwem
kamienie nie żyją nawet nie umarły
zastygły bezmyślnie post factum

udają westchnienia powietrzem dryfuje pędzel
na ustach zakwita plama czerwieni
i strach przed opieszałością pigmalionów

kruszeją skulone ramiona kaleczą oczodoły
wstyd opada na piersi jak strzęp lnu

pot płynie skronią




ultrasonograf

tej jesieni kasztany mają pęknięte źrenice
światła mniej czarniej widać pnie liście i ławki
sumaki odbarwiają czerwone słońca
zanurzone we mnie po pępek

oddycham spokojnie i płytko
(czuć zapach pieczonych ziemniaków)
próbuję ugasić ognisko
na echo ujemnym obrazie




Konwicki i ja

chciałam napisać o Helenie. o jej wolności w niewoli Bohinia.
o dreszczu. przeczuwaniu burzy w suchym gęstym powietrzu.
chciałam napisać o podskórnych wstrząsach kobiety
i ziemi, które spocone oczekiwaniem omdlewały w ramionach
krzyży i pustych okien. nigdy nie otwieranych ustach,
wiecznie otwartych oczach utkwionych w suficie. nocach
jak przeszłość i przyszłość umarłych a potępionych
za życia. rozdartych snach, godzinach, kartkach w szufladzie.

chciałam napisać o dzikim kminie i liściach paproci zarastających
ogrody i drogi. o białoruskim proboszczu zgubionym gdzieś
pomiędzy ulami a rzędami ogórków. chciałam. a piszę o sobie i wnuku Heleny.
oboje byliśmy tam, kiedy Bóg spał, a jego lepszy brat wycinał pnie
ludzi. potem spławiał je wezbraną rzeką. wróciliśmy przecież.




XXI

ten wiek zabił intuicję Heleny. drży
tylko gdy jej zimno lub musi zapalić papierosa. nie szuka
za oknem znaków nie czyni guseł
zanim wyniesie swoją kobiecość za drzwi.

i kto właściwie nadał jej to imię?

zakładając sukienkę sznuruje usta uśmiechem. gwałci
przechodniów natarczywością ruchów. obojętnie prosi
o podwiezienie do pobliskiego pubu. I odwiezienie
po wszystkim. przekonana że racjonalnością poszerza horyzonty

kochanków. męża częstuje niepokojem i kacem. odchodzi
i wraca jak czkawka po emancypacji. omija trawniki
z jakimiś chwastami zasrane przez osiedlowe psy a bruk
jak świat światem pozostaje brukiem.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,553,413 Unikalnych wizyt