Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Magdalena Gałkowska
Rozmowa z Magdaleną Gałkowską





Joanna Fligiel: Czym dzisiaj zajmuje się Magdalena Gałkowska – poetka, autorka literackiego bloga „Fabryka Tanich Butów”Linki książki o tym samym tytule?

Magdalena Gałkowska: Nadal pracuje zawodowo, pozwala się córce wychowywać, pisuje wiersze, recenzje, czasem bierze udział w spotkaniach autorskich no i czeka na publikację kolejnej książki, która (jak nowe dziecię) już w drodze.




J.F.: Jaka będzie Twoja nowa książka?

M.G.: Trudne pytanie dla autora (uśmiech). Na pewno bardziej dojrzała, niż debiut, na pewno inna. Trochę czasu już minęło od wydania "Fabryki" i ta przerwa mnie i moim wierszom zdecydowanie dobrze zrobiła. Pozornie poruszam się w tej samej przestrzeni, ale recepcja jest już zdecydowanie inna.




J.F.: Dlaczego tytuł „Toca”?

M.G.: Nawiązuje do średniowiecznej tortury wodnej, często stosowanej przez inkwizycję wobec kobiet oskarżonych o czary. U mnie to symbol zamykania ust kobietom, ale też - a może przede wszystkim - metafora zmagania się ze słowem, z materią, która dla poety powinna być przecież prosta, oczywista; a nie jest. Konieczność opisywania świata, wyrażania emocji za pomocą języka powoduje czasem właśnie takie "duszenie się", ponieważ (znowu banał) istnieją sprawy, o których nie sposób opowiedzieć słowami. Oczywiście torturować czytelników nie zamierzam, można czytać bez obaw (uśmiech)




J.F: Wydawcą „Toci” są Zeszyty Poetyckie. Trudno jest znaleźć wydawcę poezji w 2012 roku?

M.G.: Trudno znaleźć wydawcę, który traktowałby autora poważnie i nie składał propozycji graniczących z kpiną, bo takie również otrzymałam; z sugestią "pani się cieszy, że chcemy w ogóle panią wydać, a nie kręci nosem". Aż takiego parcia na wydanie nie mam, żeby się zgadzać na propozycje, które są po prostu śmieszne i redukują autora do roli podnóżka pana i władcy wydawcy.




J.F.: W jakim nakładzie ukaże się książka?

M.G.: 300 egzemplarzy, mam nadzieję jednak, że konieczny stanie się dodruk (żartuję)




J.F.: Do jakiego chciałabyś trafić czytelnika? Masz jakiegoś wymarzonego odbiorcę?

M.G.: Paweł Bitka kiedyś mi wyłożył swoją tzw. "teorię jednego czytelnika" polegającą na tym, ze każdy twórca ma tego jednego jedynego, wymarzonego, idealnego odbiorcę, tylko nie każdy na niego trafia. Ja już na swojego czytelnika trafiłam, miałam to szczęście i mam nadzieję, że po lekturze drugiej książki, czytelnik nie ucieknie z krzykiem.




J.F.: Nie znam chyba w sieci drugiej takiej osoby, która miałaby tyle do powiedzenia i jednocześnie tak śmiało wyrażałaby swoje zdanie. Kiedy to wszystko się zaczęło? Pewnie w przedszkolu…

M.G.: No jestem bardzo gadatliwa, jestem, wiem o tym i trochę to zwalczam, żeby społeczeństwa sobą nie zamęczyć na amen (uśmiech). A śmiałe wyrażanie zdania? Tak zostałam wychowana, żeby mówić to, co się myśli, co prawda już sama musiałam nauczyć się jak mówić to w sposób nie krzywdzący nikogo, wciąż się tego uczę, sądzę, że idzie mi coraz lepiej. Zdarza mi się jednak milczeć, ostatnio nawet coraz częściej, doceniam ciszę, doceniam niewerbalny sposób komunikacji itd, a jednak poeta jest od tego żeby gadać i na piśmie i paszczą.



J.F.: „ Problem z poezją w sieci polega na tym, że naprawdę trudno jest wyłowić coś wartościowego” - nadal wyławiasz poezję w sieci, czy poddałaś się i sięgasz po tę na papierze?

M.G.: Przede wszystkim na papierze, ale owszem, nieustannie wyławiam z sieci kogoś interesującego, ostatnio mam na to co prawda coraz mniej czasu, ale nie przestanę poszukiwać. Czasem podrzucą też coś znajomi, link do strony, albo czyiś wiersz, albo sama te wiersze od autorów dostaję drogą mejlową, więc sieć nadal jak najbardziej. Poza tym od pewnego czasu zasiadam przy biurku krytyków na portalu Poema.pl, gdzie na prośbę redakcji znęcam się nam tymi tekstami, które co odważniejsi użytkownicy zdecydują podrzucić do smoczej jamy (uśmiech). Tam już też znalazłam kilku ciekawych autorów.




J.F.: Konkursy wczoraj i dzisiaj. Konkursy literackie to gorący temat w poetyckim świecie, szczególnie rozmówki około konkursowe. Sama jesteś laureatką prestiżowej nagrody głównej XIV OKP im. Jacka Bierezina 2008r. Jestem bardzo ciekawa Twojego zdania na ten temat, czy warto brać udział w konkursach?

M.G.: Myślę, że jednak warto, należy tylko starannie wybierać konkursy, to zawsze dobry sposób na "sprawdzenie" swojej poetyki na czytelnikach, no i w przypadku nagrody Bierezina - jednak dobry start, to pomaga. Wiadomo, że żaden konkurs nigdy do końca nie będzie obiektywny, są preferencje jurorów, którzy mają często trudny wybór po prostu, a zdarza się, że odwalają swoją robotę, biorą pieniądze i tylko tyle z tego wynika. Zawsze też znajdzie się ktoś, kto będzie widział układy, przekręty itd, zawsze znajdą się tacy (jak ja np :)), którym się taki czy inny werdykt nie spodoba, ale generalnie warto.




J.F.: Czy Magda Gałkowska zmienia zdanie, opinie?

M.G.: Zmienia, ponieważ tylko krowa zdania nie zmienia.



J.F.: A jak często zmienia?

M.G.: W pewnych kwestiach bardzo rzadko i tylko, jeśli ktoś mnie przekona, że nie mam w jakiejś sprawie racji, w innych (np. kolor włosów) częściej (uśmiech)




J.F.: Jaka poezja najłatwiej do Ciebie trafia.

M.G.: Taka, która nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości, która z niej w pewien sposób wyrasta, poezja mocna, bezkompromisowa, powodująca zamyślenie, ale także ta "waląca w łeb", uwielbiam moment, gdy czytam jakiś wiersz i zapiera mi dech w piersi, zachłystuję się, drżą mi kolana itd




J.F.: Jeśli Twoja córka miałaby określić Cię w jednym zdaniu, powiedziałaby...

M.G.: "mało mamową", tak mi kiedyś powiedziała (uśmiech)




J.F.: A kim jest?

M.G.: poetką (uśmiech)




J.F.: ...a kim jesteś?

M.G.: a) kobietą b) matką c) córką d) przyjaciółką e) poetką f) irytującym babskiem :) resztę alfabetu można sobie zagospodarować dowolnie (uśmiech)



J.F.: Jakie wartości w życiu są dla Ciebie najważniejsze?

M. G.: Nie będę oryginalna: miłość, przyjaźń, wolność, a ona wiąże się z pierwszymi dwoma sprawami, kiedy kochasz i jesteś kochana - jesteś wolna, prawo do decydowania o sobie, możliwość realizowania się.




J.F.: Wybitni poeci to…

M.G.: Lowell, Eliot, Plath, Grochowiak, Białoszewski, Świrszczyńska tak na gorąco. Tacy, do których się wraca i wciąż odnajduje coś wartościowego, nowego, inspirującego.




J.F.: Autorytety?

M.G.: Mądrzy ludzie: np. nieustannie będąca dla mnie autorytetem moja nieżyjąca już prababcia Magdalena, moja mama. po prostu mądrzy ludzie, mądrością zarówno intelektualną, ale też życiową.




J.F.: Słabości?

M.G.: Palenie papierosów to największa, potem mężczyźni, no i jestem panikarą, od razu widzę najgorsze, poza tym jestem typem choleryka, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.




J.F. : Skojarzenie z określeniem - „poezja kobieca”?

M.G.: Ckliwe, pensjonarskie pitolenie o miłości, ptaszkach, kwiatkach, czyli generalnie mało poetyckie zawracanie tyłka.




J.F. : ...czyli Magda Gałkowska nie pisze poezji kobiecej?

M.G.: Kiedyś Jacek Dehnel na Nieszufladzie skomentował mi jeden wiersz ze "taki kobiecy" i aż mnie zgięło w pół (uśmiech).
Powiem inaczej: Magda Gałkowska bardzo się stara nie pitolić o pierdołach, tylko skupiać się na sprawach istotnych, stara się także, by jej wiersze były skupione.




J.F.: więc jaką pisze?

M.G.: Podobno "konkretną", podoba mi się to określenie. Jak wcześniej powiedziałam: skupioną, czasem bezkompromisową, pozbawioną ozdobników, więc chyba trochę surową, ale przede wszystkim wyrastającą z rzeczywistości, fascynację abstrakcją mam już za sobą. Ktoś mnie nazwał "poetką banalistką". Też może być (uśmiech)




J.F.: Przyjaźnisz się z kobietami?

M.G.: Tak, choć trudno mi to przychodzi, bo lepiej i łatwiej dogaduję się z facetami, ale jest kilka kobiet, z którymi się przyjaźnię, a są wśród nich poetki i są to przyjaźnie sprawdzone. Bardzo je sobie cenię.




J.F.: Jeśli mogłabyś wybrać następne wcielenie, czas i miejsce…byłabyś…

M.G.: archeologiem, za jakieś 100 lat, najlepiej w Skandynawii - zawsze o tym marzyłam.



J.F.: …ale nie przegapiłaś życia?

M.G.: Był taki moment, kiedy walczyłam z chorobą, w którym wydawało mi się, że trochę przegapiłam, że jeszcze mogłabym tyle zrobić i opieprzałam siebie za lenistwo, za zaniechanie. Pewnie dlatego teraz robię tyle rzeczy naraz, wciąż pamiętam o tym, że mogę nie zdążyć. Nie, mam poczucie, że życia nie przegapiam.




J.F. : ” wiersz w butelce” – cyklicznie zadawane pytanie w naszych wywiadach, o ten jeden jedyny, który zapakowałabyś do butelki. Masz taki, który chciałabyś wysłać w przyszłość?

M.G.: Bardzo trudne pytanie, bo ja lubię swoje wiersze "okresowo", ale na ten moment chyba "Supernową", choć pewnie za chwilę się to zmieni (uśmiech).



supernowa

dla G.

wszyscy piszą wiersze o dworcach -
mówisz. nie jestem wyjątkiem, lecz tym
razem będzie inaczej. pospieszne, chaotyczne
słowa nie ułożą się w nic wartego

wzmianki. dziś nie pada, jedynie wiatr
przypomina, że do wiosny jeszcze kilka
dni. bez obaw, z rozprutą klatką
piersiową i arytmią dobrniemy tam

drogą dla amatorów nocnych wrażeń.
ktoś na piętrze kręcił klip i podłoga lśni
od brokatu. pomiędzy szafą a krzesłem
jest bóg, pod nim belki zarwanego łóżka.

mam absolutną jasność, możesz ją porównać
z wartością teoretyczną, obliczyć odległość
od macierzystej galaktyki. pomiędzy szafą a krzesłem
jest bóg. o nim śpiewali wczoraj na głównej ulicy.




Magdalena Gałkowska - ur.1975. Publikacje m.in. "Odra", "Tygiel Kultury", "ProArte", "Czas Kultury" oraz "Solistki. Antologia poezji kobiet 1989-2009". Laureatka nagrody głównej XIV OKP im. Jacka Bierezina 2008r. Autorka książek poetyckich: "Fabryka tanich butów" Wydawnictwo Kwadratura Łódź 2009r i "Toca" Zeszyty Poetyckie Gniezno 2012r.. Redaktorka ArtPubu, współpracuje z pismem INTER, gdzie prowadzi rubrykę "pogotowie poetyckie", z Kwartalnikiem Literacko - Artystycznym SZAFA ,z Salonem Literackim oraz portalem POEMA.PL, w którym zasiada przy Biurku Krytyków.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,388,683 Unikalnych wizyt