Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

VIDEO POEZJA

VIDEO POEZJA - otwarty konkurs na utwór audiowizualny w ramach VII FESTIWALU POEZJI SOPOT 2013




Towarzystwo Przyjaciół Sopotu Dworek Sierakowskich ul. Czyżewskiego 12, 81-706 Sopot (e-mail: biuro@tps-dworek.pl) organizuje konkurs „Video Poezja“, zwany dalej Konkursem. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie w terminie do 20. września 2013 roku utworu audiowizualnego: filmu, impresji filmowej lub utworu video art odwołującego się, ilustrującego lub inspirowanego przez jeden (lub kilka) z dwudziestu wierszy wskazanych przez Organizatora.
Organizator nie narzuca obecności słowa pisanego lub mówionego w obrazie. Istotne pozostaje dla nas poszukiwanie środków wyrazu artystycznego eksplorujących i łączących przestrzeń pomiędzy poezją a środkami wyrazu przekazu audiowizualnego.

- Koncepcja wideo-poezji bierze się z karkołomnego pomysłu, żeby przy pomocy obrazu i dźwięku pokazać to co dzieje się na granicy tajemnicy i semantyki, w słowie i poza nim. I kto wie, czy to "poza nim" nie jest najciekawsze. – mówi Krzysztof Kuczkowski, dyrektor TPS, redaktor naczelny dwumiesięcznika literackiego TOPOS, poeta. - Chodzi więc już nie tylko o pomysł, ale o przekonanie, że współpraca obrazu cyfrowego ze słowem jest możliwa i że w efekcie tej współpracy powstać mogą rzeczy ważne i artystycznie piękne. Organizując Konkurs Video-Poezja na to właśnie liczymy.

W konkursie przyznane zostaną nagrody: pierwsza, druga i trzecia oraz wyróżnienie w kategorii: „Szkoła Poezji”, którego laureat zostanie wyłoniony spośród uczniów gimnazjów i szkół średnich (możliwe są zarówno zgłoszenia indywidualne jak i zbiorowe klas, stowarzyszeń i kół zainteresowań, zgłoszeń prac podopiecznych mogą dokonywać także nauczyciele).
Czas trwania utworu nie powinien przekraczać 15. minut.

Regulamin konkursu filmowego „Video Poezja”

Art. 1. Konkurs
Towarzystwo Przyjaciół Sopotu
Dworek Sierakowskich
ul. Czyżewskiego 12, 81-706 Sopot
sekretariat: 58 551 07 56
sekretarz jury: 501289044
fax: 58 340 30 90
e-mail: biuro@tps-dworek.pl
organizuje konkurs „Video Poezja“, zwany dalej Konkursem. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie w terminie do 20. września 2013 roku utworu audiowizualnego spełniającego niżej wskazane kryteria formalne i merytoryczne. Czas trwania utworu nie powinien przekraczać 15. minut.

Art. 2. Formuła
W formule Konkursu mieszczą się: filmy, impresje filmowe, utwory video art oraz eksperymentalne produkcje audiowizualne odwołujące się, ilustrujące, odwołujące się lub inspirowane przez jeden (lub kilka) z 20. wierszy wskazanych przez Organizatora w Załączniku do niniejszego Regulaminu. Organizatorzy nie chcą w żaden sposób zawężać poszukiwań artystycznych Uczestników, toteż nie narzucają obecności słowa pisanego lub mówionego w obrazie.

Art. 3. Nagrody
W konkursie przyznane zostaną nagrody pieniężna: pierwsza, druga i trzecia oraz wyróżnienie w kategorii: „Szkoła Poezji”, którego laureat (lub laureaci) zostanie wyłoniony spośród uczniów gimnazjów i szkół średnich. W tej kategorii możliwe są zarówno zgłoszenia indywidualne jak i zbiorowe klas, stowarzyszeń i kół zainteresowań, zgłoszenia prac podopiecznych mogą dokonać także nauczyciele i opiekunowie kół.
Łączna wartość nagród wynosi nie mniej niż 5 000 PLN. Pula nagród może zostać powiększona o nagrody rzeczowe ufundowane przez sponsorów.

Art. 4. Sponsorzy nagród
Sponsorzy nagród nie mają wpływu na procedurę ich przyznawania, ani na to, kto ją otrzyma.

Art. 5. Ogłoszenie wyników
Wyniki Konkursu zostaną ogłoszone w dniu 11.10.2013 podczas trwania Sopockiego Festiwalu Poezji.

Art. 6. Prawa autorskie
1.Uczestnikowi konkursu muszą przysługiwać osobiste i majątkowe prawa autorskie do zgłoszonych filmów, uprawniające go do korzystania z utworu na zasadach określonych w niniejszym regulaminie i zgłoszenia go do konkursu. W szczególności Uczestnik konkursu oświadcza, że przekazany film nie narusza praw osób uczestniczących mających twórczy wkład w jego powstanie (muzyka, montaż etc.). Filmy niespełniające tego warunku nie zostaną zakwalifikowane do konkursu.

Art. 7. Formularz, ograniczenie ilości zgłoszeń
Warunkiem zakwalifikowania filmu do konkursu jest dostarczenie do siedziby Towarzystwo Przyjaciół Sopotu filmu i formularza zgłoszeniowego z opisem zgłoszonej pracy. Filmy bez formularzy nie są uwzględniane. Maksymalnie do konkursu można zgłosić cztery filmy jednego autora. Mogą być one zamieszczone na jednym nośniku.

Art. 8. Format utworów audiowizualnych
Filmy zgłaszane na Konkurs przyjmowane są na płytach DVD w formacie DVD. Ryzyko nieodtworzenia i niezakwalifikowania na tej podstawie utworu audiowizualnego dostarczonego w innym formacie lub na innym nośniku ponosi zgłaszający. Oprócz wysłania filmu w ramach zgłoszenia do konkursu należy wypełnić dokładnie i czytelnie formularz zgłoszeniowy załączony do niniejszego regulaminu oraz podpisać go własnoręcznie. Należy wypełnić osobny formularz do każdego zgłaszanego filmu, a następnie dostarczyć płytę i formularz zgłoszeniowy na adres Towarzystwa Przyjaciół Sopotu do godz. 18.00 dnia 20.09.2013 roku.

Art. 9. Jury
Wyboru zwycięskich filmów dokonuje jury. Ocenie jury podlegać będą wszystkie utwory spełniające warunki formalne i merytoryczne. W skład jury wejdą osoby reprezentujące sztuki plastyczne, film i nowe media.

Art. 10. Ustalenie wyniku Konkursu
Wynik obrad jury zostanie ustalony przynajmniej na 10 dni przed rozpoczęciem Sopockiego Festiwalu Poezji, zaś wszyscy laureaci zostaną zaproszeni na Pokaz Finałowy Video Poezja, z zapewnieniem noclegu.
Z obrad finałowych jury sporządzony zostanie protokół. Wybrane przez jury filmy, w tym wszystkie filmy nagrodzone, zaprezentowane zostaną na Pokazie Finałowym Video Poezja podczas Sopockiego Festiwalu Poezji oraz podczas Pokazów Promocyjnych Video Poezja na terenie Polski. Szczegółowy podział nagród objęty jest tajemnicą do momentu uroczystego ogłoszenia werdyktu konkursu po Pokazie Finałowym Video Poezja. Decyzje podejmowane przez jury konkursu są ostateczne i nie podlegają zmianie z tym zastrzeżeniem, że w razie ujawnienia okoliczności dyskwalifikujących dany film z udziału w konkursie, jury może zmienić swoją decyzję na ogólnych zasadach określonych w regulaminie.

Art. 11. Udzielenie licencji na pokazy
Zgłoszenie utworu do Konkursu jest równoznaczne z udzieleniem organizatorom zgody na zaprezentowanie utworu podczas Pokazu Finałowego Video Poezja oraz wykorzystanie zgłoszonych prac bezterminowo w ramach Pokazów Promocyjnych Video Poezja na terenie Polski. W tym zakresie uczestnik konkursu, z chwilą przekazania utworu audiowizualnego, udziela organizatorowi nieodpłatnej licencji na korzystanie z praw autorskich przysługujących mu do przekazanego utworu. Licencja udzielana jest w szczególności na następujących polach eksploatacji: publicznego odtwarzania, kopiowanie w dowolnej technice, drukowanie fotosów, publikowanie fotosów w dowolnej formie, w tym w prasie i wydawnictwach związanych z Konkursem.
Ponadto w przypadku otrzymania jednej z nagród lub wyróżnienia Autorzy wyrażają zgodę i udzielają licencji na zamieszczenie utworu w serwisie YouTube na kanale DworekTV, prowadzonym przez Towarzystwo Przyjaciół Sopotu.

Art. 12. Dane osobowe
Zgłoszenie utworu w Konkursie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie danych osobowych uczestnika konkursu zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29. sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych. Dane osobowe uczestników konkursu będą przechowywane i przetwarzane w siedzibie organizatora, wyłącznie w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu oraz w celu przesyłania uczestnikom materiałów reklamowych, informacji o kolejnych edycjach konkursu. Każdy uczestnik ma prawo wglądu do swoich danych, ich poprawiania i usunięcia z bazy danych organizatorów.

Art. 13. Postanowienia końcowe
Laureatom nie przysługuje prawo do zastrzeżenia szczególnych właściwości nagrody ani (w przypadku ewentualnych dodatkowych nagród rzeczowych) do otrzymania jej ekwiwalentu pieniężnego. Zgłoszenie do konkursu i złożenie formularza zgłoszeniowego jest równoznaczne z akceptacją warunków niniejszego regulaminu.


Załącznik do Regulaminu konkursu filmowego „Video Poezja” – 20 wierszy do wyboru.

PRZEMYSŁAW DAKOWICZ

NIEPRZEKŁADALNI


Cofnięto im paszporty,
w ostatniej chwili,
tuż przed odlotem.
Spoczywają
w sali odpraw,
pojedynczo,
po dwóch, po trzech,
całymi rodzinami.
Oniemiali.
Włosy w nieładzie,
ręce rozrzucone
w geście protestu.
Próbuję
dźwignąć ich,
donieść
na drugi brzeg,
z powrotem
do ludzi.
Wymykają się,
przesypują
przez palce.
Jakby
wszystko
było mało.
Jakby musiało
wypełnić się
i to:

zapodzianie w przekładzie.

-------------------------------------------

PRZEMYSŁAW DAKOWICZ

SŁOWACKI. SŁOWO I CZYN


trzydziestosiedmioletni
pluje krwią
oskrzelowa wydzielina
spływa po arkuszu
bibułkowego papieru
rękaw
ściera
śluz krew ślinę
zmieszane
z atramentem
kaszlem
bez słów
zanosi się
krwawy kłąb

------------------------------------------

TADEUSZ DĄBROWSKI

ROZDZIELCZOŚĆ


Dzisiaj z twojego aktu wybrałem sobie oko
i powiększałem je aż do granic ekranu, do
granic rozdzielczości (a ta jest na tyle wysoka,
że można już w ciebie uwierzyć). Powiększałem

twoje prawe oko, chcąc za ostatnim kliknięciem
przeskoczyć na drugą stronę, obejrzeć duszę
albo przynajmniej siebie rozklikanego. W
pobliżu czterdziestego czwartego powiększenia

zobaczyłem swoją niewyraźną sylwetkę,
przy sześćdziesiątym szóstym zarys aparatu
fotograficznego, czytelny tylko dla mnie. A
dalej już nic więcej nad szare prostokąty

poukładane ściśle jak cegły w murze, jak
kamienie w ścianie płaczu, przed którą staję
w dzień i w nocy, aby wytrwale rozsadzać spojenia
karteczkami z moimi wierszami.

-----------------------------------------

TADEUSZ DĄBROWSKI
1.
2.Na wszystko za późno, na nic za wcześnie


Znowu niespodziewanie spotkamy się po latach,
będziemy z premedytacją mieszać piwo i wino
z wódką, by w środku nocy jeździć rowerami
po osiedlu, niespodziewanie uderzając w wysokie

krawężniki, tratując klomby, tnąc policzki
o wyrosłe niespodziewanie gałęzie, by się nie-
spodziewanie potem wywrócić, i prowadząc
zwichrowane rowery, przyjść do mnie, by opatrzyć

rany, a potem położyć się spać, by rano
kopulować niespodziewanie jak zwierzęta, ze
strachu, że powróci niespodziewanie coś,

co czuliśmy przed laty, kopulując jak ludzie.


------------------------------------------

WOJCIECH GAWŁOWSKI
3.
4.KOŁYSANKA


Śpij
sen klei powieki
i rozbite zwierciadła losu

Śnij
czeka na ciebie Latający Holender
i wszystkie przeszłe i przyszłe ery wyobraźni

Śpij
może zbudzisz się w zamierzchłej epoce
i łatwiej przyjdzie ci zmienić świat

Śnij
na obraz i podobieństwo
swojego życia i śmierci
w chwili
gdy jedzą z ręki
jak oswojone zwierzęta.

--------------------------------------

5.WOJCIECH GAWŁOWSKI
6.
7.WIDOKÓWKA DO EMILKI


1.Pies
w pustej węglarce
widziany z kładki
nad torami.

Łoskot, szczekot
kół.

Skowyt ciszy.

-----------------------------------------

ADRIAN GLEŃ

ZWRÓCONY DO ŚWIATŁA


– pracuję –
mówi
jego rączka ściskająca mazak
kreśli pierwsze A
a
bose stopy czekają w powietrzu

lecz radość
na nieruchomej twarzyczce
rysuje się dopiero
gdy ostrze pisaka kończy taneczną etiudę
czerwony tusz
przebija kartkę
i na stole pojawia się
krwista plamka

– i jusz –

mój syn poeta konkretny

------------------------------------------

JAROSŁAW JAKUBOWSKI

PŁOMIEŃ


Siedzimy przy okrągłym stole,
patrzymy na płomień świecy
i na tańczące w nim dzieci.
Spójrz jak urosły. Jeszcze niedawno
mieściły się nam w dłoniach.
Dziś nasze dłonie obejmują płomień,
płomień obejmuje nasze dłonie.
Pamiętasz ptaka? Tego z lipy
za oknem sypialni. Wycięli
drzewa z naszej ulicy. Któregoś dnia
zostały po nich jasnopomarańczowe pnie,
świeże i soczyste w szarości i błocie.
Po ptaku nie zostało nic,
po ptaku zostało nic.
Nic – co mamy z nim zrobić?
Siedzimy przy okrągłym stole,
patrzymy na płomień świecy.
Płomień zostawia po sobie popiół,
ale jest piękny jak słowo płomień.
Nic nie rozumiemy,
rozumiemy nic.

------------------------------------

JAROSŁAW JAKUBOWSKI

ARCHEOLOGIA PODWODNA


W Samociążku pod wodami ciężkimi jak niebo
stoi zburzony dom i trwa jego imię

Porcelanowa zastawa stuka na stole przy którym
rozmowa idzie o tym co zawsze o życiu
gwar przedziera się przez gęste zielone zasłony
ryba płynie z kuchni do pokoju
z komina bije struga glonów
na strychu straszy akwaryczny duch
ktoś mierzy do niego z dubeltówki rozlega się
cisza

Za chwilę towarzystwo wyjdzie do lasu
będzie zbierać wrzosy grzyby kości
bąbelki powietrza uniosą się z ust czarnych
wodomowa bełkot zmarłych zaleje nam uszy.

--------------------------------------------

WOJCIECH KASS

PŁACZ BOBRA


Matka i ojciec to grobla.
Kiedy zalewa ją woda wiesz, że kolej na ciebie,
że jesteś ostatnią groblą.

Słyszę wołanie syna:
- Mamusiu, tatusiu dokąd idziecie?
Jeszcze nie znikamy, jesteśmy w sieni,

podajemy ci ręce
i stoimy między tobą a Nią, między leśniczówką
a brzeziną, która wzywa. I wezwie.

Mama myje
zniszczone ciało umierającej cioci Ewy,
tata pisze nekrolog dla stryjka Edka,

przestali być groblą dla Piotra,
zabrała ją woda,
ubyło mu jeszcze jedno miejsce do spacerów.

---------------------------------------

WOJCIECH KASS
8.
9.GRA W MARYNARZA


Poczerniały lipy lipcowe,
moje cyklopy, moje góry miodne
i nietoperz rozpoczął fugę nocy.
- Więcej błękitu, błękitu – woła marynarz
w gorączce.

Powiada syn znad bitwy w komputerze:
- Czarny i niebieski to twoi wrogowie,
lecz nie martw się, nie martw tato,
kiedyś wejdziesz z nimi w zgodę.

Poezja czyni miejsca większymi niż są,
cantos marynarza, jego wołanie o rum i błękit,
stopniuje wspólnotę, porzuca tłum,
ech, co tam twoje ludziki, ludy, trupki i ta hubka.

---------------------------------------------

WOJCIECH KASS
10.
11.NIE ŻAŁUJ GŁASKANIA UMIERAJĄCEMU

1.Weronice Lebdzie

Głaszcz umierającego
Po głowie, po ramionach
Głaszcz jak kota po sierści
Żeby zasnął, a nie skonał.

Żeby zasnął, a nie umarł
I obudził się jak dziecko,
Głaszcz mnie mamo, o tutaj,
Żebym sen śnił, a nie umarł.

Odchodzącemu głaszcz
Widoki, których nie widzi,
Dźwięki, których nie słyszy –
Będą ciepłe, kiedy zgaśnie

Będą ciepłe, kiedy zgaśnie,
Jak sierść zwierząt, traw,
O tak, tak mnie głaszcz,
Żebym obudził się i wstał.

Żebym wstał i obudził się,
Pogłaskał twarz i ramiona,
Żebyś wstał od tego łóżka
Umarł ze mną, a nie skonał.

------------------------------------------

KRZYSZTOF KUCZKOWSKI

CZERWONE I CZARNE


Przed czerwonym stoją
dwa czarne – mówi. Po chwili,
kiedy zrównujemy się z nimi
okazuje się, że nie tylko dwa
czarne, ale i jeden czerwony,
którego wcześniej nie było widać.
Zataczamy łagodny łuk i parkujemy
na chodniku po drugiej
stronie ulicy pomiędzy jedną
(czerwoną) a drugą (czarną)
bramą wjazdową.
Gra powtarza się każdej
nocy, chyba że któryś z czarnych
wróci później od nas, albo czerwony
zatrzyma się gdzieś na dłużej,
co właściwie nie zdarza się.
Gdy jednak się zdarzy, wtedy
wciśniemy się białym pomiędzy
czerwony i czarne i zajmiemy
nasze pole aż do rana.
O świcie pierwsze ruszają
czarne, czerwony jakby się bał
ruszyć z miejsca, a jak już odjeżdża
to zaraz wraca, więc niektórym
wydaje się, że nigdy nie zmienia
swojego położenia, co jest
złudzeniem, bo zauważyłem,
że zbliża się centymetr po
centymetrze do czerwonego
hydrantu na rogu ulicy, jakby
podobne przyciągało
podobne.
Myślę, że tam za czerwonym
hydrantem wszystko jest
inne, większa rozmaitość
kolorów i kształtów, ale kiedy
pytam ją o to, mówi że mam
chory rozum (tak powiedziała:
„chory rozum”) i że poza
czerwonym i czarnym nic
więcej nie ma.

-----------------------------------------------------

KRZYSZTOF KUCZKOWSKI

YETI ZAMIESZKAŁ NAD NAMI.
Słyszeliśmy go prawie każdej nocy.
Bębnił piętami w podłogę,
jeden jego krok był jak naszych
pięć. Słyszeliśmy go to nad
jadalnią, to nad sypialnią, nad
kuchnią. Po jakimś czasie
bębnieniu jego stóp wtórować
zaczął łoskot małych bębenków.
Odkąd yeti miał młode, razem
przemierzali stepowy krajobraz.
Wiele razy stawaliśmy na progu
strychu. Nikogo nie spotkaliśmy,
nie usłyszeliśmy wołania yeti.
Jak okiem sięgnąć ciągnęły się
świeżo usypane kopce.
Mroźne słońce okrywało je
czerwoną poświatą.
Co było w tych kopcach?
Nigdy się nie dowiemy,
sprzedaliśmy mieszkanie
w Sopocie, wyprowadziliśmy się
do Orłowa. Na razie mieszkanie
nad nami jest puste. To kwestia
czasu. Świat nie znosi pustki.

----------------------------------------------------

KRZYSZTOF KUCZKOWSKI

ŚMIERĆ WIELKIEJ MAŁPY


Liście jabłonek wirują jak maleńkie
karuzele, liście orzecha opadają pionowo.

Coraz ich więcej i więcej. Wrony
uszyte z błyszczącej podszewki lustrują

ogród. Nikogo nie kochają,
nikogo nie szanują, kraczą pięcioma

odcieniami granatu. Świat jest pełen
neurotyków. Zamkniętych na ogród.

Zamkniętych na Boga. To jest
problem. Bowiem nikogo nie kochają,

nie szanują nikogo, opadają pionowo.
Coraz ich więcej i więcej. Bowiem liście

jabłonek łaskoczą ciało, liście orzecha
liżą ciemną ciała podszewkę.

Taki jest pocałunek października, głód
listopada. Bowiem chłód miesięcy

może trwać wiecznie. Zima może za
długa być na nasze krótkie życie.

-------------------------------------------------

WOJCIECH KUDYBA
1.
PIEŚNICZKA O BARANKACH

Krzysztofowi Kuczkowskiemu

Jeździliśmy na sankach
Na białych barankach
Biegaliśmy po chłodnych gwiazdach
Liczyliśmy srebrne miasta.

Na porzuconych polach
Zbieraliśmy wiosną pstre zioła
Leżąc w pachnących miedzach
Liczyliśmy śpiące osiedla.

W lesie w porannym chłodzie
Chodziliśmy cicho po wodzie
Na brzegu chmury słodkiej
Liczyliśmy wiejskie opłotki.

Latem w ogromnym oknie
Graliśmy nocą w dwa ognie
W księżyca cieniach zielonych
Liczyliśmy senne domy.

Zimą śnieżną u Pana
Siadaliśmy na kolanach
I w Jego dłoniach troskliwych
Liczyliśmy sprawiedliwych.

----------------------------------------

WOJCIECH KUDYBA

SROMOWCE


Tak, to jezioro, pod nami jest przepaść
Trzymamy się jakoś w łupinie orzecha
Splatają się dłonie, długie czułki, pióra
Witki, szczypczyki, łamliwe odnóża

Łączą w mistyczny Kościół nasze drobne kości
Misterne ssawki, dzioby, zakręcone włoski
Tuż nad otchłanią dają jasny znak pokoju
Wszystkim, którzy są na dnie: pożeraczom gnoju

Pantofelkom, złośliwym rakom, próżnym stułbiom
Chytrym szczeżujom, gnidom niosą światłość cudną
Ślimakom zrobionym w trąbę, zwykłym bubkom
Larwom, spleśniałym glonom przekazują ufność

Tak, to jezioro, nurt porusza miłość
Cisza pod nami, noc, która jest siłą
Na wodorostach płyną wielkie miasta
A ponad nimi niebieska rozgwiazda.

---------------------------------------------

ARTUR NOWACZEWSKI

TO


to przypomina karetkę z wiersza Larkina
zbliżający się atak. promienie bólu.
w tych oczach najdroższych
ostateczną zdradę. to bywa ukłuciem.
drenem wbitym w oddech. biegiem
przez nocny OION. tak. i to bywa także:
śmiercią róży i przelotnych ptaków.
o tym jest pora chowania choinek i jałowa ziemia.
to jest początek wszystkich elegii,
przyczyna epitafiów, mięso nekrologów.
to kościół zmieniony w magazyn,
po którego ścianach szczają pijani enkawudziści.
a ty nic nie możesz zrobić, nic nie możesz zrobić.
to się daje opisać tylko naokoło tego
przychodzi nagle choć równie dobrze
spodziewanie. nie boi się pytań,
bo nie ulega pytaniom ani wątpliwościom.
ponieważ to – nie ustąpi żadnym naszym błaganiom.
żadnym modlitwom, wyznaniom.

--------------------------------------------

ARTUR NOWACZEWSKI

COMMODORE 64


to że zwiększa się rozdzielczość,
wcale nie oznacza, że widać więcej.
wczytuję się w dzieciństwo, a tam:
komputer z pamięcią 64 kilobajty

dziś kiedy wszystko jest mega,
nikt nie spojrzy na to, co kiedyś było
cudem, nie tylko techniki. któż bowiem
pojmie, że słaba grafika była bliżej

tego co niewidzialne.

-------------------------------------------


MARIUSZ WIĘCEK
12.
13.MODLITWA S-F 2709


Panie nasz!
My – beta testerzy Twojego świata, klękamy przed Tobą w hołdzie. Ufni
jak dzieci, przy wyłączonych polach siłowych składamy w modlitwie
nasze biomechaniczne dłonie z niezniszczalnych metali.

Panie nasz!
Staliśmy się nieśmiertelni już w roku 2200.
Umiemy klonować duszę i podróżować w czasie.
Tworzymy planety i całe galaktyki.

Panie nasz!
Gwiezdna flota odnalazła i zniszczyła diabła.
Z piekła odbiliśmy naszych. Wybacz, musieliśmy zamknąć raj.
Nie spełniał najniższych socjalnych standardów Nowej Ziemi.

Panie!
Wyprzedziliśmy cię w rozwoju, nie mamy złych zamiarów.
Musisz to zrozumieć. Nadszedł czas,
abyśmy stworzyli cię na nasz obraz i podobieństwo.

Będziesz miał na imię Adam






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,497,159 Unikalnych wizyt