Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Dominka Lewicka-Kluc...
WIERSZE NA WSKROŚ MI...
Katarzyna Zwolska-Pł...
Anna Musiał - OcZKO
Radek Wiśniewski - O...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Elżbieta Binswanger-Stefańska




OcZKO



1. Co to znaczy być poetką/poetą?

Tak jak być artystą w każdej innej dziedzinie: To jest los. To znaczy urodzić się z talentem, który domaga się ekspresji. Objawia się to dojmującą potrzebą wyrażania siebie... Metaforycznie rzecz biorąc to szczególny dar boży, pocałunek muzy, układ gwiazd, znacząca pozycja Neptuna w horoskopie... To wstępne uwarunkowanie, jak kolor skóry, czas i miejsce urodzenia, społeczeństwo, rodzina... Można powiedzieć, że to nie człowiek staje się artystą (tu: poetą), ale artysta w człowieku kieruje jego losem. Czasami człowiek zaprzepaszcza talent, ale zwykle jest odwrotnie, to talent niejako zaprzepaszcza człowieka sprowadzając go na społeczne manowce. Tzw. "zwykły zjadacz chleba" dąży do ułożenia sobie życia, do stabilizacji i szczęścia... Artysta najczęściej wręcz przeciwnie, dysonans jest mu niezbędny do tworzenia, szuka napięć, do zwykłego szczęścia ustawia się pod kątem, pije, sięga po narkotyki, zmienia obiekty miłości, albo na odwrót... wybiera samotno_ść, bo akurat takie doświadczenie karmi jego talent... Przekracza samego siebie. Łamie społeczne tabu. Ma odwagę sięgać poza granice. Nie przypadkiem artyści mają życiorysy niepodobne do innych, jako ludzie są ekscentryczni i osobni, ich amplitudy szczęścia i nieszczęścia mają znacznie większe odchyły niż norma, ich własny niepowtarzalny talent prowokuje niekonwencjonalne wybory, prowadzi przez tereny dziewicze, trudne, bez drogowskazów i wydeptanych ścieżek...




2. Człowiek jest istotą płciową, płeć wpływa na większość obszarów jego życia. Czy również na poezję? Czy podział na poezję kobiecą i męską jest znaczący?

Tylko o tyle, o ile opis dotyczy zróżnicowanych płciowo doświadczeń... Faktem jest, że biologiczne uwarunkowanie kobiety jest bardziej dominujące i czasochłonne niż mężczyzny, stąd mężczyzna ma więcej swobody na odlot... czasami też stoczenie się... Talent jest jak alien, obcy w głowie, mężczyzna może być lepszym obiektem dla zawładnięcia bez konieczności dzielenia się z innym, równie ważnym lub ważniejszym zadaniem opieki nad potomstwem... W tym sensie poezja pisana przez kobietę jest inna, niż przez mężczyznę, ale podział formalny i tak jest sztuczny, bo chodzi o jakość talentu, a nie o płeć.




3. Czy istnieje poezja, która jest dla wszystkich?

A choćby księdza Twardowskiego! Jest, co tu dużo mówić, mało oryginalna, banalna, naiwna, ale jej szczerość i prostota przemawia do wielu... No, i dobrze.




4.Czy pisania poezji można się nauczyć?

Z talentem trzeba się urodzić, ale warsztatu trzeba się nauczyć i ćwiczyć całe życie. Ćwiczenie czyni mistrza, nie talent, sam talent to tylko zaczyn...




5. W jaki sposób doskonalić warsztat?

Pisząc, czytając innych, być otwartym na krytykę, o ile jest konstruktywna...




6. Czego unikać w poezji?

Cóż, banału, ale akurat to jest siłą poezji ks. Twardowskiego, więc też niekoniecznie. A więc sztuczności i nieprawdy. Ale sztuczność też może być zamierzona... Więc nie wiem.




7. Czy portale literackie to dobry sposób na szlifowanie warsztatu?

Znakomity, a jeszcze lepsze są grupy poetyckie takie jak pl.hum.poezja. To świetna szkoła, surowa i autentyczna, trzeba jednak uważać, żeby nie dać zniszczyć w swojej poezji tego, co jest w niej oryginalne.




8.Zalety dobrego wiersza. Co znaczy napisać dobry wiersz?

Dobry wiersz powinien być językowo, semantycznie odkrywczy i warsztatowo wysokiej jakości.




9. Czy XXI wieku poetek/ poetów jest wystarczająco dużo?

Wydaje się, że więcej, niż kiedykolwiek z tej prostej przyczyny, że sama sztuka pisania nie jest już zarezerwowana dla wybranych. I dobrze. Każdy ma prawo tworzyć i się w tworzeniu doskonalić.




10. Najlepszy czas na debiut?

Każdy.



11. Jak wydać książkę poetycką?

Przygotować wybór i uderzać do wydawców. Chyba. Bo ja jeszcze nie wydałam i nie wiem, czy kiedykolwiek wydam. Nie biorę udziału w konkursach, nie zajmuję się tą stroną swojej poezji. Nie odczuwam parcia.




12. Jak poradzić sobie z nieprzychylnymi recenzjami ?

Cóż, przetrawić... Czasami też skorzystać i albo pisać lepiej, albo zrezygnować, ale nie dać się zniszczyć.





13. Co czytać i kogo? Czy są nazwiska, których nie wolno nam pominąć?


Nie mam pojęcia dla "nam". Każdy ma swoją indywidualną bibliotekę poetów.




14. Wena, natchnienie, czy te pojęcia jeszcze funkcjonują?

A niby czemu nie miałyby funkcjonować?




15.A co to takiego ta szczerość w poezji i czy komuś jest jeszcze potrzebna?

W sumie to nie wiem. Poezja funkcjonuje w interakcji z czytelnikiem, więc zależy od konstelacji. Najlepszym dowodem, że tak jest, są konkursy poetyckie, których wyniki zależą od składu jury, będzie złożone z miernych krytyków, nagrodzi wiersze mierne. Dlatego moje zaufanie jest mocno ograniczone.




16. Konkursy literackie. Jakie, gdzie i dlaczego warto brać w nich udział,? A może nie warto?

Jak ktoś ma taki temperament, to na pewno warto. Inny woli pozostać poza takimi torami.




17. Czy warto słuchać profesjonalistów?

Profesjonalistów? Innych poetów? Krytyków? Artysta może zarabiać swoją twórczością, ale nie musi. Zawodowstwo jest dobre w rzemiośle, w sztuce liczy się mistrzostwo. Warto słuchać mistrzów...




18. Podsumowanie, czyli kilka konkretnych rad dla debiutującego w pigułce:

Dużo czytać, dużo pisać... Nie zrażać się krytyką. Talent jest silniejszy! Dać mu się rozwijać swobodnie, wspierać pracą nad warsztatem...




19. Dokończ zdanie: Wybitni poeci to… Ci, którzy urodzili się z talentem i go doskonalą, patrz pkt. 1.




20. Wybierz jeden z ulubionych wierszy, ale nie swojego autorstwa (tutaj proszę o tekst i autora):


Mieszkańcy Atlantydy

Cały świat został stworzony dla nas.

Dla nas Sumerowie budowali swoje miasta.
Grecy rzeźbili w słońcu posągi Ateny.
Egipscy kapłani ukrywali tajemnice gwiazd.
Mędrcy Izraela czytali Księgę Rodzaju.
Safona pisała swój najpiękniejszy, zagubiony wiersz.

Dla nas odkryto ogień
I malowano wymarłe zwierzęta
Na ścianach zielonych jaskiń.

Dla ciebie i dla mnie ukrywano dzieci w dziuplach drzew,
Gdy nadpływały łodzie Wikingów.
Dla ciebie umierał Spartakus
I rodził się następca tronu.

Także dla nas przez lata robili to, o czym nie wiemy,
Ci, których nigdy nie poznamy.
Którym spalono księgi i rozbito gliniane naczynia.
Ich imiona są na kamiennych płytach
Pod dnem oceanu.
A oni drgają w wodzie drobnym planktonem
Wśród cytrynowych ryb.

Inni zmienili się w zieleń, piasek i wiatr
Latają ważką nad wodą.
Gaszą jesiennym kurzem ostatnie ogniska.
Czerwonym piaskiem zasypują nory lisów.
Wyginają się czubkami palm, liśćmi dębów i brzóz.

W najbliższych i najdalszych miejscach,
W których nas jeszcze nie było,
Przeglądają się w twoich oczach.
Toczą się kulą
Niewymiernej liczby "pi".

I piszą w nas wiersze o sobie i o nas,

Mieszkańcach wszystkich
Atlantyd.

*

Autor "Aphilommen" chce pozostać anonimowy, zgodził się jednak na przełomie tysiącleci na publikację swojego wiersza - jednego z najpiękniejszych jakie czytałam - jako motta do mojego tekstu (jak to było, na samym końcu tekstu).




21. Dlaczego właśnie ten?

To mój absolutny faworyt! Dlatego, że w ogóle lubię spojrzenie na rzeczywistość z szerokiej perspektywy i z wyjścia poza ramy czasu, jaki jest nam dany.




Elżbieta Binswanger-Stefańska, ur. 14.12.53 w Krakowie. Publicystka, tłumaczka, poetka. W Polsce publikowała m.in. w Przekroju, Gazecie Wyborczej, Dzienniku Polskim, National Geographic i Odrze. Przez 30 lat mieszkała w Zurichu, gdzie studiowała m.in. historię sztuki, pisała do szwajcarskiej prasy i pracowała jako redaktor w domu wydawniczym Ringier. Potem zamieszkała na 2 lata w Sztokholmie, skąd zaczęła pisać dla portalu www.racjonalista.pl. Przez te wszystkie lata z Krakowem, gdzie obecnie ponownie mieszka, nie traciła ani na moment kontaktu. Od niedawna należy do zespołu redakcyjnego pisma Kwartalnik oraz prowadzi swój społeczno-kulturalny portal www.sofijon.pl Link. Tematy publicystyczne: zagadnienia społeczne, sztuka, film, literatura, poezja a także żeglarstwo, lotnictwo i wynalazki. Interesuje się zarówno nauką i techniką, historią i przyszłością, jak i religiami i mitologiami świata jako nieodłącznymi składnikami kultur.



wszystko w moim życiu miało swój początek w miłości. ode mnie samej począwszy. ponieważ moi rodzice kochali się aż do śmierci jednego z nich, a nastąpiło to zupełnie niedawno, więc wierzę, że pobrali się z szalonej miłości, która kazała mamie zerwać poprzednie zaręczyny gdzieś tam gdzie został porzucony narzeczony i dać nogę do Krakowa. tu już czekał na nią nowy narzeczony, mój przyszły rodzic, bo tak stało w gwiazdach. w Krakowie się poczęłam i w Krakowie urodziłam.

pokochałam Kraków jak tylko się dowiedziałam, ze można pokochać Kraków jako całość. bo najpierw kochałam poszczególne elementy Krakowa: wawelskiego smoka, lajkonika, trębacza na wieży mariackiej, kopiec Kościuszki i wianki na Wiśle. i oczywiście Planty, choć nie przepadałam za plantowym, który mnie i moje przyjaciółki przeganiał, bo jeździłyśmy na rowerkach po alejach, a to było surowo zabronione. do dziś został mi odruch szczególnej czujności na Plantach, choć instytucja plantowego już dawno nie istnieje.

szybko zorientowałam się, że jestem dziewczynką i że oznacza to, iż chłopcy to coś wręcz przeciwnego. zainteresowałam się tym zagadnieniem i to tez zostało mi aż po dziś dzień (tu upatruje źródło mojego życzliwego dla płci przeciwnej feminizmu). gdy miałam jedyne cztery latka pokochałam pierwszą miłością mojego dwuletniego sąsiada i w porywie serca obiecałam mu ożenić się z nim, jak tylko przestanie nosić pieluchę. z całą pewnością było to pierwsze poważne niedotrzymanie słowa jakiego się dopuściłam.

potem wzięłam się na sposób i nauczyłam się kochać równolegle: koty, książki, kino, koniak, konie, teatr, psy, grzyby i lody waniliowe. i wszystko co jest piękne dla oczu i uszu, i pozostałych zmysłów nie wyłączając zmysłu poznawania świata wokół mnie. tak doszło morze i poezja. że nie wspomnę o ukochanych mężczyznach, którzy oczywiście znaczyli poszczególne etapy mojego życia i których kocham do dziś. najprawdopodobniej umrę kiedyś z miłości. wtedy odczekam trochę w zaświatach i wrócę w następnym wcieleniu żeby się znowu zakochać.


TWÓRCZOŚĆ Elżbiety na naszej stronie pod linkiem -Link


Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,020,001 Unikalnych wizyt