Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
Dobranocka nieco str...
kobieco
Dominka Lewicka-Kluc...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Ewa Świąc - O tomie "Facet z szybą" Marka Czuku
Ewa Świąc: Słowa i dusza. O poezji Marka Czuku


[Marek Czuku: Facet z szybą.Wydawnictwo FORMA. Książnica Pomorska, Szczecin, Bezrzecze 2012]




I.


Marek Czuku, poeta z Łodzi, ma w swym dorobku już dziewięć książek poetyckich, pierwszą W naszym azylu wydał w 1989 roku. Jego najnowszy zbiór Facet z szybą budują trzy cykle wierszy: Metamorfozy, Ubodzy i obcy oraz Tak jak złodziej w nocy.

Na Metamorfozy składają się teksty zachłannie gromadzące rzeczywistość: prozaiczną, nad wyraz konkretną. Jak w Facecie z szybą, gdzie, bez gradacji, pojawiają się w porządku „niewartościującym”: szyba, cena książki, szczegóły dotyczące zdrowia i choroby, kłótnia z żoną, hamburger. Rzeczywistość ta w ułamku sekundy – w puencie (Nieśmiertelni, Psy i kasztany), czy nagłym odejściem od zwyczajnego – przeobraża się. Z trywialnego wyłuskuje się duchowe, metafizyka błyska w metaforze, złamanym schemacie językowym. W Jesieni taką funkcję pełni wprowadzenie motywu snu, w Zimie – antropomorfizmów. Te momenty czynią z reportażowych zapisków, uparcie zatrzymujących błahostki, oczywistości, jakich doświadczamy na co dzień bez liku, poezję („nie wiadomo skąd wyskakuje/ ruda wiewiórka, aby błyskawicznie/ wspiąć się po pniu i zniknąć/ nie wiadomo gdzie Nieoczekiwana/ porcja wdzięku”, Wiewiórka).

W Facecie... miejscem, w którym odkrywa się przed czytelnikiem inna rzeczywistość jest „szyba”. Wprowadza ona deformację, choć na poziomie subtelnym, bo przecież świat widziany przez szybę jest tym samym światem. Różnica tkwi raczej w samym podmiocie postrzegania, w jego świadomości – szyba wprowadza izolację, kruchość, zamazanie. W tekście odbija „głupie miny”, pełniąc tym samym funkcję lustra, choć szczególnego. Można rzec – projekcyjnego, bo niewyraźne, mało precyzyjne odbicie zmusza jakoś patrzącego do własnych dopowiedzeń, rozwinięć. Co odbija się w szybie autora Ziemi otwartej do połowy?



II.


Poezja Czuka to, poza grą słowną (najbardziej obecną w ostatniej części tomiku), gra cytatów i nazwisk. Tak jest w intertekstualnym cyklu, głęboko zanurzonym w tradycji, Ubodzy i obcy. Wymieńmy kilka nazwisk, które padają na kartach Ubogich...., wskazując na czytelnicze fascynacje poety. Rilke, Sokrates, Szekspir, polscy romantycy: Norwid, Mickiewicz, dalej: Staff, Lechoń, Wierzyński, Brodski, Cwietajewa, Jarniewicz, Filipczuk, Brodski, Szestow (…). Poeta przepuszcza przez własna wrażliwość opowieści poetyckie, zdarzenia historyczno-literackie. Bywa liryczny, czuły; moduluje frazę: wydłuża ją, gdy trzeba (Czas zamknięcia oczu:Surrealizm i samotność), skraca, jak Różewicz, gdy mowa o Holokauście (Getto doktora Edelmana).



III.


I moja ulubiona część książki - Tak jak złodziej w nocy. Czuku podtrzymuje swój językowy wybór, wynikający zapewne ze świadomości, że nasz język, chcąc nie chcąc, uczestniczy w kulturze (sarkastyczna definicja „dobrego wiersza”: Globus). Stosuje homonimię, paradoksy, rozbija idiomy. Czasami sensy wyłaniają się z przypadkowo dobranych słów, wedle reguły skojarzeniowej, brzmieniowej.

Poeta obficie czerpie z tradycji, aczkolwiek powierzchniowo: z tego co osadziło się w języku; zarazem zgrabnie wplata kulturowy „osad”w język poetycki. Dzięki tym zabiegom powstają postmodernistyczne zabawki, czasami gierki, zagadki, rymowanki, sentencje. Bywa że trawestacje czy parafrazy. Tak czytam np. Film – gdzie w 1 cz. pobrzmiewa piosenka Stachury, w 5 - Tuwim i jego Lokomotywa, w 6 – dziecięca rymowanka ("Siedzi baba na cmentarzu/ trzyma nogi w kałamarzu/ przyszedł duch – babę w brzuch/ baba fik, a duch znikł”). Całość poprzedza cytat z popularnej piosenki (Jedzie pociąg z daleka...), zapowiadający rytm, narzucający muzyczność utworowi, a zarazem lekkość, swoiste przymrużenie oka. Niemniej jednak za tą niepowagą kryją się ważkie treści – lęk, samotność, przemijanie, śmierć. Można pytać o funkcję takiego ujęcia problemów fundamentalnych, o celowość podobnych kontrastów, zgrzytów, dysharmonii. Surrealna, choć estetyką bliska bardziej Brzechwie (Sen o siedmiu szklankach Adasia Niezgódki), metamorfoza Lechoniowego wagonu w kałamarz wprowadza wątek metapoetycki a zarazem egzystencjalny („A w ostatnim kałamarzu/ siedzi baba na cmentarzu”). Kałamarz zaprowadza nas w rytmie pociągu/ bicia serca na cmentarz. Tak prosto, a zarazem tak przerażająco dochodzimy do epifanii - tych najgłębszych, ujawniających się w poetyckich/sennych olśnieniach, doświadczeniach podmiotu: do śmierci nie trzeba dojrzewać, ona jest obecna, jest tu i teraz. „Baba” z cmentarza „siedzi” od zawsze w ”ładnej dziewczynie” z pierwszej części wiersza.

Temat śmierci, mroku, lęku (słowa przynależące do tego samego pola znaczeniowego), pojawiać się będzie często i uparcie w tomiku (np. wiersze Nawet koniec, Twój upór, Śmierć urojona, cykl: Moc niestworzonych rzeczy), często skojarzony z pytaniem o Boga. I nie znajdziemy tu prostych konstatacji, raczej spotkamy się z mnożeniem wątpliwości, dochodzeniem do chwilowych rozwiązań nierozwiązywalnego – na różne sposoby, różnymi drogami. Poprzez kalkulację (Moc niestworzonych rzeczy: „żyj tak/ jakby bóg był/ On ci się odwzajemni / tym samym”), racjo (słowa o pojęciu potrzeby wiary myśl I – tamże), sofistyczne gry intelektualne, emocje czy myślenie życzeniowe (tęsknota za Domem – D.O.M.). Zarazem towarzyszą tym myślom dramatyczne doświadczenia końców, przemijania (krótkie zbudowane na paradoksie wierszyki budujące tekst Mnie to nie dotyczy) oraz zdziwienie, niedowierzanie (Sonet IV).

A potem pojawia się wiersz Duch Święty, który w sposób jawny, splatając te wszystkie niepokoje w jedno, jednak podpowiada rozwiązanie, definiując podmiot wierszy:

Myśl Pana Boga
zamknięta w ludzki
oddech

Dotknięcie wiatru,
otwarte drzwi,
wolna droga.

Wola czynienia tak.
Upór w życiu
i umieraniu.

Ja.


Wracając do pytania o tytułową szybę. W szybie Czuku odbija się lęk egzystencjalny, z niego też rodzi się poezja („po co to piszę bo boję/ się napisać że się boję/ciągle się boję stale” - Globus ). To samo widzenie przez szybę/ w szybie, „jak przez mgłę, niejasne” i jego proweniencję (Pieśń nad pieśniami) odnajdziemy w autotematycznym tekście Biała nieznajoma, który traktuje o bezradności piszącego, któremu zostaje już tylko wtórowanie („Tyle już wierszy napisano/...”). Nawet jeśli Facet z szybą to „wtórowanie” (czy dziś pisanie może nie być intertekstualne?), to udane, gdyż poprzez „słowność” tekstów Czuku przebija się coś, co można by nazwać duszą.







"Topos"nr3, 2013.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,208,794 Unikalnych wizyt