Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Marek Czuku
Marek Czuku - ur. 19 czerwca 1960 r. w Łodzi, gdzie mieszka do tej pory. Z wykształcenia fizyk i polonista (Uniwersytet Łódzki).
Wydał dotychczas jedenaście tomów poetyckich. Oprócz wierszy pisze małe formy prozatorskie, recenzje, szkice, felietony, piosenki oraz teksty publicystyczne. Publikował w wielu pismach literackich i kulturalnych, m.in. na łamach „Twórczości”, „Nowych Książek”, „Odry”, „Akcentu”, „Toposu”, „Kwartalnika Artystycznego”, „Więzi”.
Swoją twórczość prezentował w internecie, radiu i telewizji, a także za granicą (w Szwecji, Irlandii, USA, Serbii, Austrii, Francji, Belgii oraz na Litwie). Tłumaczony na język angielski, niemiecki, hiszpański, szwedzki, serbski, chorwacki oraz hindi.
Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz do Academia Europaea Sarbieviana. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Osobista strona internetowa: www.czuku.net.



TWÓRCZOŚĆ:





Biała nieznajoma


Tyle już wierszy napisano, tyle
w ogóle napisano, że trudno jest
wymyślać wciąż na nowo różne dziwne
słowa, które brzmią w trzcinie jak ten cymbał.

A tu nadchodzi ktoś, kogo się nigdy
nie spodziewałeś. Biała jak ocean:
jej oczy – błękit, jej głos – lazur, jej chód –
cyjanek dla uszu. Biegnie sfora słów,

nie odgonisz ich. One też chcą być tam,
gdzie bije serce stugłowej Europy:
w każdym zaułku Wilna, tam gdzie rosną
Tatry i Pireneje, w tajniach myśli

nieogłoszonych. Tak, to ty – biała i
niedokończona. Myślę o tobie raz,
dwa i cześć. Mam siedem lat i uciekłem
z domu. Kto mnie znajdzie, kto ukoi, kto?






Metamorfozy



jestem u fryzjera fryzjer jest
atrakcyjną dziewczyną z brzytwą
która tnie ponad miarę dziesięć

złotych jestem od niej starszy
choć wyglądam młodziej od
siebie gdy byłem w jej wieku

dziewiętnastym gdy była w wieku
mojego syna i miała tyle samo
co jej matka w roku komuny

paryskiej czy wiosny ludów
pamiętam jesień narodów
wtedy miałem właśnie tyle






Poezja kobiet



najbardziej przemawia
do mnie poezja kobiet

mężczyźni są toporni
ambitni brak im

wdzięku wyrozumiałości
i zawsze muszą postawić

na swoim co innego
kobiety one świata

bożego nie widzą
poza tym






Mijamy się


1. Wiosna

Nocny autobus przywiózł
świeże powietrze. Poobrywane

plakaty wieszczyły nowy
wspaniały świat. Ambitnie

zaczęłaś, aż fiołki
wychyliły główki

przez okno, aby poddać
właściwy ton; wszystkie te

odcienie zieleni i błękitu,
a jest ich wielka liczba.

Bądź co bądź znasz się
na tych numerach.


2. Lato

Uciekająca przed deszczem
mewa, donikąd ciągnąca się

droga, na asfalcie ślady
twoich stóp. Doszłaś już

do siebie po szalonej
kąpieli w morzu

uniesień i skojarzeń.
Wbrew temu, co o mnie

zapomniałaś, jestem tylko
wiatrem, który uważnie

penetruje porzucone
na piasku zamki.


3. Jesień

Ta stara kobieta
przed nami – mówisz –

zbiera żołędzie
dla swojej wnuczki.

Obie znasz ze snu,
w którym nadal

nie możesz dojrzeć
ostatecznego końca

tej niewiarygodnie
prostej alei.


4. Zima

Osierocone fabryki definitywnie
zarastają chłodem.

Na bocznicy stanął świat
na głowie.

Anemiczne kamienice beznadziejnie
podglądają niebo.

Parkom nie chce się już
zielenić.

Mówiłem ci, że to nie ma
sensu. Mijamy się jak

odbite przez kryształki nocy
promienie. Hologram słońca

w twoich oczach przypomina
zeszłoroczny śnieg.





Wiewiórka



Blokowisko. Samotna wierzba
obok białej budki z niebieskim
dachem, w której kupujemy warzywa

i słodycze. Zanosi się na deszcz.
I nagle nie wiadomo skąd wyskakuje
ruda wiewiórka, aby błyskawicznie

wspiąć się po pniu i zniknąć
nie wiadomo gdzie. Nieoczekiwana
porcja wdzięku.







Ten pasożyt Brodski



Jestem paranoikiem. Rosjanin,
który nie jest paranoikiem,
musi oszaleć. Mniej teraz
pijemy. Nie ma kogo winić
za pijaństwo.

Bardzo mi się podoba wyraz
twarzy Szestowa i Cwietajewej.
Z Achmatową byliśmy szalenie blisko.
Ta jej powściągliwość [pośpiesznie
wypija podwójną whisky],

postawa Hioba i w ogóle
Stary Testament [trzy zawały].
Człowiek jest z natury istotą
estetyczną. Estetyka jest matką
etyki, a nie na odwrót.

Nasza ojczyzna to literatura,
a poeta jest uzależniony
od języka. Najświętsza rzecz,
jaką mamy, to nasz język
[polski-angielski-rosyjski].

Formy, metrum, modele strof
to są święte naczynia,
które odnaleźliśmy potłuczone
i próbowaliśmy na powrót
poskładać.

Robert Frost powiedział kiedyś,
że nazwać siebie poetą
jest rzeczą równie nieprzyzwoitą,
jak powiedzieć o sobie,
że jest się dobrym człowiekiem.

Co innego sędzia Sawieliewa.
Ona chyba w to nie wierzy.




Dowód z Jarniewicza


Na początku jest Słowo wstępne.
Reszta to dogrywka,
a kiedy się zdarza, boli.

Tu mieszka podmiot liryczny.
Tu został zapisany
(i nie mówmy o niczyjej winie);
takim go widzimy;
stąd jego imię
(ale z nikim nie jest po imieniu).

– A same słowa,
czy nie prowadzą nas na manowce?
– Jak miło jest jednak czasem pobłądzić.

Tu, czyli na gomułkowskim Karolewie.
A teraz do domu –
Strycharską, Sanocką, Myśliwską.
Jeszcze wczoraj był tu mięsny,
a dzisiaj jest poczta.

Z dzieciństwa pozostał
klucz pod wycieraczką
(albo na szyi, jak kamień).

W tej grze ostrożność
nakazywałaby
nie porzucać słów,
bo to przecież
okna pozamykane.

Zapamiętaj:
to, co może się spełnić,
spełnia się
na powierzchni.





Film


Jedzie pociąg z daleka...


1.

Ładna dziewczyna
ma długie włosy.

Za oknem las,
za lasem dal.

Ktoś odsuwa drzwi.
Wieje wiatr.

Za dalą mrok,
za mrokiem strach.

Jej obraz na szkle
pojawia się i znika.

Za strachem mrok,
mrok, mrok.


2.

Na promie dwie, trzy, cztery
identyczne głowy
kierowców tirów

(podobnie po latach
zbliżają się do siebie
mąż i żona).


3.

Nasi bliscy
na zdjęciach.


4.

Brzózki wczepione w niebo.
Spomiędzy gałęzi wyłania się
szmot (szmaty kupujeee!)
na drewnianym wozie konnym.

Łąka i las, cykają świerszcze.
Za oknami czteropiętrowego
bloku dzwoni młoteczek.
– Biegaj szybko z nożami!

Niewielka jabłoń ugina się
pod ciężarem drobnych jabłuszek.
Dochodzi śpiew jakiegoś ptaka.
Jutro odjeżdżamy.


5.

Przesuwa się
kolejny kadr.

A w każdej klatce
siedzą grubasy.

Siedzą i jedzą.
Mijają czasy.


6.

A w ostatnim kałamarzu
siedzi baba na cmentarzu.






Rozbitek



otoczony czasem
wysyłam znaki
donikąd






Sofistyka


jeśli Boga nie ma
i niczego nie ma
to Bóg jest niczym
i nic jest Bogiem

jeśli wszystko jest niczym
to Bóg jest wszystkim
a wszystko Bogiem




Nic


nie bój się
bo nie ma czasu
(cały czas jest teraz)
bo niczego nie ma
(więc wszystko jest)

nic z definicji
nie istnieje




Jesteś


Kocham dzień. Niebo wznosi się
ponad fiolet. Na wodzie pulsują
czerwone kręgi. Wieje wiatr.
Przy jaźni jaźń. Żółty cień.

Jeszcze raz. Z powrotem
do siebie (jak w kalejdoskopie).
Niewidoczne znika jak ty.
Światło, tęcza. I znowu niebo.




Solilokwium


modlę się do ciebie
hipotezo
praw fizyki rynku
i moralnego we mnie
który jeszcze jestem
abyśmy zawsze byli

abyś zawsze była
taka za jaką cię biorą
na języki
całe pokolenia
niewiernych
tomaszów




[Wiersze z tomu: Facet z szybą, Wyd. FORMA, Szczecin 2012]
Komentarze
Sabina Waszut 08/09/2013
Lubię. Bardzo. smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,439,221 Unikalnych wizyt