Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Paweł Barański

TWÓRCZOŚĆ:



By zabić tę naszą przyjaźń

chodziliśmy kiedyś na wino czy wódkę, bo jasne było, że nic
nie może trwać wiecznie. nawet cisza i ten głos, który nazwał
ziemię mrtyuloką, wtedy nie wiedziałem, że jest miejscem śmierci.
czy jestem więc teraz, w tej chwili, kiedy to piszę i ilu pytało o to przede mną,
bym uwierzył, że nie ja tak myślę, że mój głos także jest ciszą?

daj im szansę, jak oni kiedyś nam jej nie dali - mówisz,
bo jesteś pełna miłości. jesteś pełna miłości, ja chciałbym być.
dobrze, że cię kocham, i że wiesz jak ja, że oni tylko uśpili duchowe
wątpliwości religijną tożsamością zmyśloną tak, by bóg wybaczał, i
słyszę jak śpiąca mówisz, że bóg tylko jest. wtedy wiem, że nic więcej.



„Nie ma chyba sensu dalej w to brnąć”.

„Sam wiesz, że nie układa nam się najlepiej”. „Te twoje ciągłe
depresje i skrajność w każdym działaniu”. „Nie jestem pewna
czy nie popełniam kolejnego błędu-może kiedyś będę żałowała
dzisiejszego dnia - poniedziałek - powinien skończyć mi się okres”.
„Teraz ty będziesz krwawił, ale wierzę, że się pozbierasz i ułożysz sobie życie.”
„Cały ten nasz punkrock, wegetarianizm- cudownie było, czasem”.
„Ale ja chcę być kobietą z klasą, ładnie się ubierać, wzbudzać pożądanie,
mieć wielu kochanków- ja młodziutka przecież jestem”.

Przedostatni dzień grudnia. Dopiero teraz
spadł prawdziwy śnieg.
Jak zwykle rano kupiłem bułki i czekałem
ze śniadaniem na ciebie.
Posmarowałem bardzo cienko
tak jak lubisz.




Kto szuka ten znajdzie, ale gdzie indziej

Czas pożegnania i mówię dobranoc, i powiedzmy to sobie
nawzajem, i zaśnijmy. I tak nie dotrzymamy już
danych sobie obietnic- - Właściwie tylko twarz twoją pamiętam
- margaret astor- niekoniecznie wodoodporny- a może
tylko na łzy- nie, i jeszcze ten moment kiedy pisałem dla ciebie
ostatni wiersz. Od wtedy, kiedy już nie razem, mam takie
chwile, kiedy się samookaleczam , i takie- kiedy zabliźniam.
Wiem, że nie spojrzę ci nigdy w oczy, tak jak nigdy
nie patrzę pod słońce. - - przestałem być zdolnym do tego, by
zatroszczyć się o siebie, a co dopiero o jakieś pierdoły związane
z twoją metafizycznością- - jedyne co, to staram się teraz zabić
nasze przesądy i ciasne spojrzenie na to całe gówno- - dzielę ból
pomiędzy siebie i coraz bardziej – Piekło, bo to już tak jest, że tylko
diabeł trzyma swoje psy na łańcuchu.

Wiesz, kochanie, kiedy się słyszy religijną melodię śmierci, to i
umiera się na tę melodię, tak więc umieram na twoich oczach,
i wierzę, że ta opowieść mnie nie dotyczy.



Ona mówi coraz mniej

Powiedziałaś: „nadciąga zima, daj mi swój płaszcz, może być
ze skóry, kiedyś ci oddam, jak nadejdzie odwilż. Teraz podaj
mi rękę a zaprowadzę cię do krainy grobów. Wszystkie przykryte
jesiennymi liśćmi ale każdy coś mówi, posłuchaj tego”- i ja słucham:
„jesteś tutaj sam, ona też wie o tym, lecz przyprowadziła cię do nas. Nie
pomoże ci wiara w futuryzm motyli, wszak żyją krócej od ciebie, ale co
ty masz za życie. Kiedy odnajdziesz analogie będziesz oświecony”.
„Usłyszałem i coś co mnie tknęło dotkliwie”- mówię do niej a ona
się śmieje, bardzo dziewczęco się śmieje, próbuję dotknąć jej młodego
ciała- - Ona odchodzi
nietknięta. We mgle.




Czasem jest tak że wolałbym mówić do Ciebie wprost

i w taki sposób jak małe dziecko patrzeć na Ciebie
a i tak wszystkiego nie powiedzieć. Bo wiesz mnie
prześladuje ta Owa Wieczność która po tamtej Stronie
pełni funkcję ciecia i to ciągłe misterium owych bram jak
u iwaszkiewicza by wrócić w tamte wrota, tą samą
drogą bo innej nie ma. To jest tak, kochanie, że tylko w Ciebie
wierzę teraz i tutaj bo w siebie nie wierzę, „jak dziecko
ufające matce” i cieszę się że Cię znalazłem i zdążyłem i dobrze
że oni mnie kiedyś zabrali a ja i tak czekałem, czekałem
wierząc, że zdążę- - bo to jest tak że ogień jest piękny
ale nie zawsze oczyszcza. Dzisiaj jest siódmy dzień,
w ciemności i ciszy wszystko jest takie dotykalne, zniewolony
człowiek własną wyobraźnią.




Noli me tangere

podobno kobieta jako pierwsza usłyszała wieść
o zmartwychwstaniu i wszedłszy do grobu, ujrzała
młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego
w szatę białą, i zdumiała się. - - zdumienie- - prozaiczność- -
a on mówi do niej: nie lękaj się; jezusa szukasz nazareńskiego,
ukrzyżowanego? wstał, nie ma go tu; oto miejsce,
gdzie go położono. ona się odwraca, bo słyszy szmer wyschniętych liści
pod moimi stopami. udaję, że nie ukrywam się wcale i
mówię do niej: kobieto, dlaczego płaczesz? ona- nie wiedząc czemu myśląc,
że ja to kto inny, mówi do mnie: jeśli
ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś,
a ja go wezmę. ja mówię: nie, ja nie robię takich
rzeczy, siądź napij się ze mną jego krwi, nie bój się- -
wino rozcieńczyłem wodą. ona podchodzi - teraz widzę - wyłoniona z mroku prawie
naga, brzemienna jest. noli me tangere -- jeszcze nie teraz.
pijemy. za zmartwychwstanie.
ona chce się kochać.




Paweł Barański (ur. 1978) - poeta, aktywista, animator kultury,
weganin. Redaktor naczelny Medium Zaangażowanego Neurokultura
(www.neurokultura.pl). Autor dwóch książek poetyckich ("Smętni
biesiadnicy", wyd. Instytut Wydawniczy Świadectwo, Bydgoszcz 1999,
"Jesień. Wiosna samobójców." Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Katowice
2000). W przygotowaniu jest trzecia książka autora, która ukaże się na
przełomie kwietnia i maja 2014 r.

W latach 1998-99 założyciel, animator i niszczyciel Grupy Poetyckiej
Estakada. Pomysłodawca i organizator konkursów i spotkań literackich:
Przeciw Poetom, dEkonstrukcje, ABER-RACJE.

Swój prasowy debiut literacki miał na łamach Wiadomości Kulturalnych w
1994 roku. Następnie publikował m.in w: Odrze, Nowej Okolicy Poetów,
Ha!arcie, Megalopolis, Undergruncie, Ricie Baum, Pro-Arte, Frazie,
Śląsku, Przeglądzie Artystyczno-Literackim i innych, a także w
publikacjach zwartych dotyczących opracowania twórczości oraz
antologiach. Obecnie mieszka w Sosnowcu.


Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Paweł_Barański_(poeta)


Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,439,285 Unikalnych wizyt