Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
Dobranocka nieco str...
kobieco
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Grzegorz Tomicki - "mężczyźni piszą"


Grzegorz Tomickii (ur. 1965). Krytyk literacki, poeta, publicysta, wykładowca, doktor nauk. Stale współpracuje z miesięcznikami „Odra” i „Twórczość” oraz kwartalnikiem „FA-art”. Prowadzi blog literacki Szkice ciurkiem - Link. Opublikował tomy wierszy: Miasta aniołów (1998), Zajęcia (2001) oraz satyrę społeczno-filozoficzną Pocztówki agambenowskie (2012). Wszystkie publikacje do ściągnięcia z sieci. Mieszka w Legnicy.




TWÓRCZOŚĆ:



Europa


I. Powierzchnia rzeczy
z Wallace’a Stevensa

1

Podczas spaceru świat jest dla mnie niezrozumiały;
ale w pokoju widzę, że składa się on z trzech,
może czterech słów i jednej myśli.

2

Z balkonu obserwuję mroźne powietrze
i czytam coś, czego nie napisałem:
„Zima jest jak rozbierająca mnie piękność”.

3

Złoty pelikan jest czarny.
Pieśniarz naciągnął świat na głowę
razem z księżycem.



II. Łabędzie

Wallace Stevens był amerykańskim poetą.
Nie jestem mu wierny. Podszywam się pod łabędzie
dzioby leżące płasko na ziemi.

Życie to Kozi Staw w Parku.
Zimą łabędzie wyrastają wprost z wody
i chłód ściele się jak wielka dekadencja.

Myślałem, że je będę oglądał, jak wyrywają się
lodowym okowom. Ale że nie będę oglądał,
nie myślałem. Na tym minęła mi młodość.



III. Europa

Na długo zanim Europa przelała się ponad niskimi wałami,
a dawna Legnica rozsypała się jak stara prochownia,
pocałunki dochodziły od Ciebie spóźnione drogą nieelektroniczną.

W przeciwieństwie do Ciebie, Niemcy leżały poza granicą,
Wielka Zagadka istniała, a nasze miasto opuszczone przez obcych
i swoich było samotną konstelacją na opróżnionym niebie.

Życie to wyspa na Kozim Stawie w poniemieckim parku.
Kiedy dobrze się wsłuchać, nocą dochodzi z niej cichy chrzęst broni
i głuche nawoływanie jak zimny dreszcz idzie skacząc po wodzie.



IV. Istnienie


Wielka Zagadka istniała i miała się dobrze,
a nawet z przekąsem odpowiadała na głupie pytania.
Świat nie był wyznaczony przez fakty

ani stworzony pod kątem przyszłego trwania
w charakterze ruin. Wielkie Nadzieje były wielkie
jak gotyckie budowle i nie rzucały cienia własnej destrukcji.

Życie to Kozi Róg. W Dzielnicy Cudów zdarzają się cuda
opaczne. Jak ten, że w innym świecie istniejesz
i w pustkę wysyłasz spóźnione elektroniczne pocałunki.



V. Strumienie

Egzystuję teraz w przestrzeni logicznej,
jak przedtem. Świat jest ogółem faktów i stanów rzeczy,
do których nie ma dostępu.

Życie to niepowstrzymany strumień interpretacji.
Stoję na balkonie i obserwuję śmierć
lub śnieg ukryte w styczniowym ogrodzie.

Śmierć lub śnieg, zależnie od tego, jaki ogród
stanął pod domem, pod jakim domem i czy odnajdę w nim
nieodebrane elektroniczne pocałunki od Ciebie.



VI. Planety zaświaty

Świat jest ogółem faktów i nieodebranych elektronicznych
pocałunków od Ciebie. Rachunki są nieopłacone,
ale śmierć jest cierpliwa i przyzwoita jak oszczędnościowe konto.

Śmierć ma charakter bycia zakryty, niczego przez nią nie widać.
Jest jak zagranica. Niby Europa, ale kraj zawsze obcy
i język zupełnie w obie strony nieprzekładalny.

Dortmund, Bonn, Hagen to odległe planety-zaświaty, lecz gdy je piszę,
wydajesz się bliższa i jak księżyc w stawie dajesz się trącać,
choć przecież w swojej głębinie jesteś nieporuszalna.



VII. Wschód Zachód

Życie to most Galata nad Złotym Rogiem, gdzie nas nie było.
Most pomiędzy Europą i Azją, Zachodem i Wschodem,
gdzie nas podobno widziano, ale to pospolita Historia.

Jesteś kobietą w czadorze o charakterze bycia zakrytym.
Z derwiszami nie tańczysz, za co jestem Ci wdzięczny.
Podobnie za to, że nie zawrócili ci w głowie młodoturkowie.

Nie jestem Ci wdzięczny, że nie wybierasz się w podróż
pomiędzy kontynentami, przez co nas nie widują na moście
pomiędzy Zachodem i Wschodem nad Kozim Stawem.



VIII. Poeci

Poeta Nazım Hikmet nie pisał wierszy o Tobie
ani pocałunkach od Ciebie, bo to nie był dobry poeta.
Pił wódkę z Broniewskim, bo się nazywał Borzęcki.

„Najwybitniejszy turecki poeta ma na nazwisko Borzęcki
i pomieszkuje w polskim sejmie”, jak pisał Szabłowski,
najwybitniejszy polski reporter piszący o Turcji.

Poeta Tuwim nie znał tureckiego, ale „był urzeczony”. Poeci
to idioci. To Ali Ağca znał język międzykontynentalnej komunikacji,
choć nie posługiwał się w tym celu pocałunkami.



IX. Życie na moście

Bycie w świecie to życie na moście. Coś w stylu
„Ścigany przez bandytów kucharz ma dostarczyć do bazy
wojskowej pojemnik z trucizną a bandyci tuż-tuż”,

choć zwykle bardziej poważnie. Raczej Ali Ağca
niż Ali McBeal, skoro już jesteśmy w Turcji,
a nie w pracowni chirurgii plastycznej Hollywood.

Bycie w świecie to życie na moście pomiędzy
żartem a byciem pożartym, pomiędzy Wschodem
i Zachodem, po którym nic już nie wzejdzie.



X. Bycie w świecie

Bycie w świecie to życie na moście. Coś w rodzaju
„Zaufana funkcjonariuszka CIA zostaje wskazana przez
skruszonego szpiega jako agentka rosyjskiego wywiadu

która ma dokonać zamachu na prezydenta USA
plus Angelina Jolie”, skoro już muszą być jakieś plusy.
Minusem są przerwy w międzykontynentalnej komunikacji

pomiędzy Wschodem i Zachodem, życiem i śmiercią,
skoro już mówimy o porachunkach, bo przecież szpieg mógł nie być
skruszony, ale irański lub dajmy na to turecki albo iracki.



XI. Komunikacja

Szpieg mógł nie być skruszony, ale libański lub dajmy na to
libijski albo afgański, byle miał tylko do przekazania
jakieś spóźnione zaszyfrowane pocałunki od Ciebie.

Bycie w świecie to życie na moście. Szkoda czasu
na przerwy w międzykontynentalnej komunikacji
i przeterminowane międzyludzkie porachunki.

„Wszyscy jesteśmy Azjaci”, jak mawiał Jarosław.
„Jego długi cień wciąż zabiega drogę współczesnej literaturze
polskiej”, jak mawiali o Jarosławie, ale to stare rachunki.



XII. Rachunek

Nie tylko cień Jarosława zabiegał drogę współczesnej literaturze
polskiej, ale to stare rachunki i stary cień, teraz mamy problemy
z budowlami, które rzucają cienie własnej destrukcji.

Literatura to historia spóźnionych nieodebranych elektronicznych
i nieelektronicznych pocałunków od Ciebie oraz przeterminowanych
porachunków z przerwami w międzykontynentalnej komunikacji

pomiędzy Wschodem i Zachodem, życiem i śmiercią,
skoro już mówimy o Tobie i poezji. Skoro już mówimy o poezji,
to świat bez pocałunków jest dla mnie niezrozumiały. Całuję



Grzegorz Tomicki



OcZKO - Link


Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,273,860 Unikalnych wizyt