Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
Dobranocka nieco str...
kobieco
Dominka Lewicka-Kluc...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Radek Wiśniewski - OcZKO



OcZKO





1. Co to znaczy być poetą?

Kompletnie nie mam pojęcia. Nie mam czegoś takiego jak „myślenie wierszem” czy szczególny rodzaj czucia. I nie za bardzo w to wierzę. Po wielu latach myślę, że to znaczy być uważnym, nasłuchiwać, być czujnym, łapać poblaski nieciągłości w świecie – to tam się trafia miejsce na kilka słów, które czasem można podnieść do rangi wiersza.




2. Człowiek jest istotą płciową, płeć wpływa na większość obszarów jego życia. Czy również na poezję?


Może wpływać, ale chyba nie musi. Lubię myśleć o tożsamości i jej przejawianiu jako o czymś co przynajmniej w części jest autonomiczne wobec warunków zewnętrznych, na przykład sił tkwiących w genach, kulturze, relacjach. Lubię myśleć, że to jak się moja tożsamość, w tym płciowa – objawia w tekstach, w dziełach rąk moich – to także mój świadomy wybór, mniej lub bardziej kontrolowana strategia artystyczna. No bo chyba na tym polega sztuka, że się z pozornego chaosu komunikacyjnego wydobywa jakiś porządek – swoją opowieść.




3. Czy podział na poezję kobiecą i męską jest znaczący?

Nie lubię tak formułowanego podziału bo on zakłada, że zanim zaczniemy czytać trzeba mieć jakąś definicję kobiecości i męskości. Trzeba zacząć od czytania. Po prostu. Jak się człowiek naczyta poezji pisanej przez mężczyzn i kobiety to wtedy ewentualnie może spróbować na podstawie tych doświadczeń zadać sobie pytanie czy taki podział istotnie istnieje, czy te różnice są znaczące i czy coś wnoszą do rozumienia, odbioru tekstu, wiersza. Od wielu lat mam poczucie, że nic nie wnosi tzw. kobiecość czy męskość. Nie lubię abstrakcyjnych pojęć. Co innego jest jakaś wyabstrahowana kobiecość a co innego konkretna kobieta. Świadomość, że w danym tekście mówi kobieta – ma znaczenie. Że mówi, ze środka swojego doświadczenia, które jest inne od mojego – ma znaczenie. Ale czy znaczące będzie jeżeli nazwę jej poezję „kobiecą”? Wątpię.




4 .Czy pisania poezji można się nauczyć? Jeśli tak, to w jaki sposób doskonalić warsztat?

Można się nauczyć jak nie popełniać błędów, ale to wiedza negatywna. Daje narzędzia do pisania poprawnie, nie daje przepustki do geniuszu i wybitności. Tak jak z każdą inną dziedziną sztuki – nie da się nauczyć wybitności w muzyce, plastyce, filmie. Ale to unikanie błędów to bardzo dużo. Sam je popełniam i pewnie będę popełniał.




5. Co i kogo czytać?

Nie mam pojęcia. To, co wpadnie w ręce.




6. Dokończ zdanie: Wybitni poeci/poetki to…

...to pojęcia nadawane ex-post, tak naprawdę są tylko autorzy i autorki wierszy, literatura to wolna republika, nic w niej nie jest dane raz na zawsze, nawet wybitność. I bardzo dobrze.




7. Czego unikać w poezji?

Pojęć abstrakcyjnych przywoływanych wprost, metafor dopełniaczowych (czasem się nie da, ale najczęściej się da), przymiotników/epitetów więcej niż jeden na wers, szyku przestawnego, nadużywania zaimków dzierżawczych, szczególnie w archaicznych formach (mą, twą, swą). Ale to porady dla początkujących.




8. Wena, natchnienie, co rozumiesz pod tymi pojęciami?

Jest coś takiego, ale ja to rozumiem bez tego całego romantyczno-emocjonalnego bagażu. Mnie jest raczej bliższe rozumienie tego stanu trochę jak w buddyzmie zen, o ile rozumiem buddyzm zen, którego nigdy nie uprawiałem w sensie ścisłym. Moment olśnienia, poblasku, kiedy coś nagle widzisz w – by użyć określenia pożyczonego od Stachury - „w całej jaskrawości”. Dobrze jest mieć wtedy jakikolwiek rodzaj notatnika. Często za tym blaskiem same przychodzą słowa, całe frazy, powidoki i bywa, że się ułoży wiersz. To coś jakościowo innego od pisania prozy, eseju, szkicu – co można sobie zaplanować. Takiego wiersza nie da się zaplanować, ma w sobie coś ze spontanicznej reakcji umysłu, wolnej gry światła w przepływającej wodzie... wpadam w poetykę koganów zen? No pewnie tak.




9. Co myślisz o tak zwanej „szczerość w poezji”?

Może być. Kiedy jest nadaje wierszowi szczególnej temperatury emocjonalnej. Do pewnego stopnia daje się wyczuć przez czytelnika, chociaż jest kategorią mocno nieprecyzyjną, trudno do spożytkowania w odbiorze krytycznym. No i istnieje wiele przykładów literatury dla której ta kategoria była zupełnie obca, zbędna, obojętna, lub takiej która demonsracyjnie wypowiada jej wojnę. I to wszystko jest okej. Ja akurat to coś nazywane szczerością czy może szerze – wiarygodnością podmiotu – bardzo cenię. Ale to ja. Mam świadomość, że to nie jest wartość absolutna tylko moja czytelnicza preferencja. Kiedy ktoś mnie zapyta – odpowiem. Ale jak to śpiewa Kazik - „nie pytany nie mówię/ to jest jazda szczera”. O.




10. Zalety dobrego wiersza?

Trochę o tym napisałem poprzednio, przy czym to są zalety wiersza dobrego według mnie. O jednej rzeczy nie napisałem powyżej – lubię, żeby wiersz wiedział mniej więcej o czym jest, na co patrzy, jakie ma zamiary. Nie żeby wszystko naraz i od razu – bo nie byłby wtedy wierszem. Ale coś mniej więcej. Jasno się wyrażam?




11. Co jest kluczem do oczytania poezji?

Nie ma jednego klucza.




12. W jakiej kondycji jest polska poezja współczesna?

Bieda jest z wydawaniem i recepcją czytelniczą, ale nieźle jest jeżeli chodzi o mnogość równouprawnionych poetyk, jest w zasadzie świetnie. Sięgaj i spożywaj co ci pasuje, smakuj i sprawdzaj. Bierz i jedz.




13 .Jeśli debiut to kiedy?

Kiedy co najmniej trzy osoby powiedzą ci, że to trzeba wydać. Nie „można”, nie że jest „drukowalne”, ale, że trzeba. Ja tego nie zrobiłem i żałuję. Trzeba było odczekać z pół roku-rok jeszcze.




14. Kilka rad w pigułce, dla debiutującego:

Zastanów się co robisz. Jeżeli szukasz sławy, pieniędzy, wygodnego życia, prestiżu – zajmij się czymś, co naprawdę to wszystko daje w zamian za ciężką pracę. Nastaw się na to, że po debiucie będzie trudniej i pracy będzie wymagało nie tylko pisanie i podawanie tekstów do druku. Prawdopodobnie będziesz musiał żeglować gdzieś między wyobcowaniem, a jednak rodzajem samopromocji i pilnować granicy. Na przykład granicy śmieszności.




15. Jak wydać książkę poetycką?

Zasadniczo – warto poświęcić trochę czasu na nie-wydawanie. Zorientować się, poszukać wydawców, popatrzyć jak wydają, co wydają, jakie to towarzystwo, spróbować swoich sił w konkursach a jak się człowiek ich brzydzi to w czasopismach, portalach, zajrzeć na jakieś warsztaty. Ręczę, że taki rodzaj „terminowania” daje takie efekty, że w końcu ktoś mówi – ej, to ty jeszcze nie wydałeś, nie wydałaś książki? To zapraszam! Warto wybrać wydawcę, którego książki są dostępne jakkolwiek. Nie wierzcie, że się nie da. Da się. Są ze trzy-cztery adresy hurtowe pod które wydawca o ile chce może trafić, jeżeli nie prowadzi własnej sprzedaży. Raczej odradzam wydawanie książek samemu, nawet jeżeli formalnie robi się to na przykład przez Stowarzyszenie, którego się jest członkiem.




16. Co decyduje o popularności książki poetyckiej?

Nie mam pojęcia. Gdybym wiedział – wszystko wyglądałoby inaczej. A przede wszystkim wydaje mi się, że już czegoś takiego nie ma jak popularność książki poetyckiej. Ona umarła wraz z księdzem Janem Twardowskim. Chyba, że mówimy o popularności w stylu Rupi Kaur – wówczas to idzie mniej więcej tak – pisz tak, żeby ludzie mieli poczucie współuczestnictwa w twoim życiu, jako kogoś znanego, mogli się łatwo odnaleźć w twoich bon motach, bądź przy tym kimś ze strefy anglosaskiej i przybądź do Polski na białym koniu z blerbami w kołczanie pełnym strzał.




17. Co jest najtrudniejsze w wydawaniu poetyckich książek w Polsce
? (To pytanie kieruję już do wydawcy.)

Dla mnie to, że robię to z doskoku, po godzinach, że to nie jest mój zawód, tylko działalność ściśle społeczna, bezpłatna, wolontaryjna. I to chyba jest najtrudniejsze. Miesiące, lata nieopłaconej pracy. Bo w instytucjach jak wiem – wcale nie jest lepiej. Pogadaj o tym z Rafałem Gawinem. Chciałbym tym książkom na każdym etapie całkowicie się poświęcać. Bo nie wydajemy czegoś w co bazowo nie wierzymy, że ma sens. A mogę to robić tylko o tyle o ile wykroję czas po pracy, obowiązkach i zobowiązaniach, czyli najczęściej kiedy wszyscy w domu śpią a i ja ledwo trzymam się na nogach.




18. W jakich konkursach literackich warto brać udział?


Od 13 czy 14 lat w zasadzie nie biorę udziału, nie wiem już co jest warte zachodu. Ale ogólnie jak się zaczyna – to chyba wszystko. Zawsze warto zajrzeć do historii konkursów, zobaczyć kto jurorował, kto zdobywał nagrody, zapytać samego siebie czy mi z tymi ludźmi, poetykami po drodze. Albo się nie pytać, zostawić ocenę innym. I robić swoje.




19. Jak ocenisz krytykę krytyków literackich?

Nie umiem oceniać innych bo zdecydowanie za mało czytam w ostatnich latach. Nie mam kiedy. Ale widzę, że jest sporo uważnych czytelników wśród coraz młodszych osób. Ale to truizmy. Bardziej mnie martwi brak nośników tej krytyki – nie wiem czy pisma internetowe albo rządowy „Napis” zmieni cokolwiek w tym pejzażu.




20. Wybierz jeden z ulubionych wierszy.

Józef Czechowicz

Przemiany

Żyjesz i jesteś meteorem
lata całe tętni ciepła krew
rytmy wystukuje maleńki w piersiach motorek
od mózgu biegnie do ręki drucik nie nerw

Jak na mechanizm przystało
myśli masz ryte z metalu
krążą po dziwnych kółkach (nigdy nie wyjdą z tych kółek)
jesteś system mechanicznie doskonały
i nagle się coś zepsuło

Oto płaczesz
po kątach trudno znaleźć przeszły tydzień
linie proste falują - zamiast kwadratów romby
w każdym głosie słychać w całym bezwstydzie
Ostatecznego Dnia trąby

Otworzyły się oczy niebieskie
widzą razem witrynę sklepową i Sąd
przenika się nawzajem tłum - archanioły i ludzie
chmurne morze faluje przez ląd
ulicami skroś tramwaje w poprzek
suną mgliste rydwany

pod mostami różowe błyskawice choć grudzień
Otworzyły się oczy niebieskie
widzisz siebie - marynarza w Azji
a zarazem 3-letniego 5-letniego chłopca
na warszawskim podwórku
i siebie przed maturą w gimnazjum
namnożyło się tych postaci stoją ogromnym tłumem
a wszystko to ty
nie możesz tego objąć szlifowanym w żelazie rozumem

Myśli proste falują światy zaćmiewa wichura
gdzie wiatr dmie - gasną latarnie
trąba w ciemności ponura
i wołasz
WŁADYKO PRZYGARNIJ

Otóż i jesteś umarły
w mechanizmie poruszają się kółka ale nie te
przez zepsucie się małej sprężynki
spadłeś piękny meteorze
na zupełnie inną planetę


źródło:Link




21. Dlaczego właśnie ten?

Bo na nim się wychowałem, znam ten wiersz od dzieciństwa, rodzice puszczali jego wersję zagraną w spektaklu „Szalona Lokomotywa”, śpiewaną przez Marka Grechutę i tak zostało. Pozaracjonalnie, jako coś czym się oddycha, rozumie, czuje.




Radosław Wiśniewski - ur.1974 – absolwent psychologii UJ, były urzędnik mianowany, były dyrektor wiejskiego domu kultury, ex-wykładowca, niegdyś pizza driver, a obecnie sprzedawca hurtowy urządzeń niskoprądowych w hurtowni „Dipol”. Mieszka w Kiełczowie, pracuje we Wrocławiu, związany z Brzegiem. Pisze wiersze, publicystykę, prozę, krytykę. Autor kilku książek z wierszami – ostatnio wydane "Inne Bluesy" (Olkusz 2015), "Psalm do św. Sabiny" (Brzeg 2016), "Dzienniki Zenona Kałuży" (Łódź 2017), „Kwestionariusz putinowski i inne medytacje w czasach postprawdy” (Łódź 2018). Teksty bywały tłumaczone i publikowane w języku niemieckim, angielskim, hiszpańskim, ukraińskim oraz węgierskim. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Żywych Poetów z Brzegu, byłym redaktorem naczelnym ex-kwartalnika "Red.", wieloletnim współpracownikiem "Odry", "Studium", "Undergruntu" oraz kilku nieistniejących pism literacko-artystycznych. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2004 i 2016), Baltic Centre For Writers and Translators w Visby (2009 i 2013), a także Funduszu Popierania Twórczości ZAIKS (2017). Na wydanie czeka debiutancka proza pod roboczym tytułem "Trans-migracja" .Pracuje nad większą prozą pod tytułem „Stowarzyszenie Żywych Poetów”, zbiorami opowiadań „Blues”, „Pewnego pięknego dnia” oraz „Biurwa” oraz kolejnym zbiorem wierszy, na razie bez tytułu.



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,208,840 Unikalnych wizyt